Reklama
Reklama

Hiob 51 - opowieść o wyklętym pułkowniku Cieplińskim

A A A
Alina Bosak

Dodano: 02-06-2021

Fot. Maciej Rałowski

Fot. Maciej Rałowski

Sobotni wieczór. W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie kończy się ostatni akt „Hioba’51” w reżyserii Jana Nowary. Publiczność jeszcze klaszcze, na scenę wchodzi kobieta z kwiatami. Ramiona obejmują odtwórcę głównej roli, on przytula siwą głowę. - Spojrzałam nie w oczy aktora, ale w oczy Łukasza – powie później Magdalena Kuińska, synowa płk. Łukasza Cieplińskiego. Zabitego strzałem katyńskim na Mokotowie, w 1951. Za walkę o Polskę wolną od sowieckiej okupacji. Spektakl opowiada tę historię.
 
Takie sztuki budzą nieufność jeszcze przed premierą. Niełatwo bowiem opowiadać o postaciach heroicznych tak, aby nie popaść w zbytni patos i podniosłość, którym nie po drodze z artystycznie wysmakowanym teatrem. Niechęć budzą apele ku czci i przy każdym już niemal upamiętnieniu wybuchają spory, kto i jakiego jest godzien. A tu jeszcze Żołnierz Wyklęty – przedstawiciel tych, których historia dla wielu wciąż okazuje się niezrozumiała. Co więcej, wciąż naznaczona dziesiątkami lat inspirowanego przez Moskwę przekazu, w którym słowo klucz brzmiało: „bandyta”.  
Reklama
 
Jak zauważa przytomnie Jarosław Jakubowski, autor sztuki „Hiob’51”, nawet dziś „można spotkać opinie, że <<Żołnierzy Wyklętych nigdy nie było>>, ponieważ mieliśmy do czynienia z <>, a więc starciem dwóch koncepcji urządzania Polski po 1945 roku. Trudno o perfidniejszy fałsz – stwierdza Jakubowski – bo nie tylko poddaje on w wątpliwość bohaterstwo Niezłomnych, ale również kwestionuje okupację sowiecką, pod którą de facto znalazła się Polska pojałtańska. Niezłomni nie uczestniczyli w wojnie domowej, tylko w wojnie z obcym okupantem”. W całej armii tych żołnierzy pułkownik Łukasz Ciepliński jest postacią szczególnie imponującą – symbolem walki o niepodległość. Podobnie jak jego współpracownicy z IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, którzy w wyniku śledztwa prowadzonego pod nadzorem NKWD, zostali skazani na karę śmierci. Wyrok wykonano 1 marca 1951 roku. Premiera rzeszowskiego spektaklu miała się odbyć właśnie w 70 rocznicę egzekucji, ale z powodu pandemii, datę czterokrotnie przesuwano. Wreszcie, 29 maja, sztuka została wystawiona.
 
Fot. Maciej Rałowski
 
Jarosław Jakubowski napisał ją na zamówienie Jana Nowary, dyrektora Teatru im. Wandy Siemaszkowej. A całą realizację wsparł finansowo rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Ciepliński bowiem to bohater po części „rzeszowski”. Urodził się wprawdzie w Wielkopolsce, Szkołę Podchorążych Piechoty kończył na Mazowszu i kampanię wrześniową właśnie tam przewalczył, zdobywając order Virtuti Militari za odwagę w bitwie nad Bzurą, ale podziemne oddziały AK organizował właśnie na Rzeszowszczyźnie. Tu także poznał Jadwigę Sicińską, która została jego żoną. Tu w kościele na Staromieściu wzięli ślub. W 1945 roku wyjechali. Ale Jadwiga wróciła z ich małym synkiem Andrzejem, kiedy Łukasza aresztowano. I z pomocą rodziny i piętnem „żony bandyty” wychowywała dziecko. Dramatopisarskim materiałem stały się m.in. protokoły śledztwa i procesu Zarządu WiN, a także grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci. Adresowane do żony i syna są tak samo najczulszymi listami, jak i testamentem. 
Reklama

Fragmenty biografii wracają w spektaklu „Hiob’51”, który toczy się na dwóch planach. Jeden jest na scenie. To cela śmierci, pokój przesłuchań. Drugi – to zapis wspomnień Cieplińskiego wyświetlany na dużym ekranie, który wypełnia połowę scenicznej przestrzeni nad podłogą. Właściwie większa część spektaklu to film, który ma tę zaletę, że daje odetchnąć od widoku zmaltretowanej sylwetki skazańca. Gra go Kacper Pilch, od niedawna na stałe zaangażowany do zespołu Siemaszki, ale znany już tutejszej publiczności z udanych ról w „Mistrzu i Małgorzacie”, „Wesołych kumoszkach z Windsoru” i „Iwonie, księżniczce Burgunda”. Po raz pierwszy zagrał pierwszoplanową rolę – przez cały spektakl jest na scenie i ta obecność bywa ograniczona do westchnień, skurczów umęczonego ciała, bicia pięściami w ścianę. Zdołał wyzwolić się z „teatralności” takich gestów, o czym świadczy wzruszenie synowej Cieplińskiego, która po spektaklu długo przytulała go na scenie, a potem stwierdziła, że wydawało jej się, że spogląda w oczy Łukasza. Nie była jedynym widzem wzruszonym przedstawieniem. Na premierę zaproszono członków rodzin także pozostałych konspiratorów straconych 1 marca razem z Cieplińskim. Przyjechali z różnych stron Polski, a po spektaklu rozmawiali niemal do rana, dzieląc się emocjami, jakie wywołał powrót do traum z przeszłości. Spektakl okazał się dla nich jakąś formą zadośćuczynienia za niesprawiedliwość, jakiej doświadczyli ich bliscy.
 
Fot. Maciej Rałowski
 
Te silne emocje wywołała nie tylko gra Kacpra Pilcha. Prawdziwy popis aktorskiego kunsztu dał Robert Chodur w roli Przewodnika – raz narratora, który wyłuszcza widowni, dlaczego NKWD upodobało sobie strzał katyński, a raz głos dyskutujący z Cieplińskim w jego celi:
Reklama
 
- Pułk Cieplińskiego stracił we wrześniu 700 zabitych i 1000 rannych z 2000 stanu początkowego. I przestał być pułkiem. Warszawa padła, skończyła się Polska – tłumaczy Chodur – Przewodnik w jednej ze scen.
 
- Jakie przestał być, jakie padał, jakie skończyła się? – odpowiada zaciętym głosem Ciepliński. – Pułk przekształcony w batalion przedostał się na przedpola stolicy i walczył w jej obronie aż do końca.
 
- No i właśnie wtedy Warszawa padła i wszystko padło i się skończyło. Amen – kwituje Przewodnik.
 
- Żadne amen. Zaczęła się konspiracja – twardo odpowiada skazaniec.
 
To jeden z tych fragmentów, które wracają do motywu, będącego głównym przesłaniem spektaklu wyreżyserowanym przez Jana Nowarę. Jest ono zawarte także w jednym z grypsów Cieplińskiego adresowanym do syna: „Bez silnego charakteru nie osiągniesz żadnego celu. W połowie drogi połamią cię przeciwności”. To przesłanie niesie również rapowany tekst Bartłomieja Skubisza „Eskaubeia”, który jest kodą zamykającą „Hioba’51”: 
 
„Mam nadzieję, że Hiob w wersji 2021

W czasie próby nie wyrzeknie się człowieczeństwa” 
 
– śpiewa raper ze sceny. To ukłon w stronę młodego odbiorcy, bo twórcy spektaklu chcieliby, aby właśnie do „późnego wnuka” dotarła owa opowieść. Czy się uda?  
 
Fot. Maciej Rałowski
 
W spektaklu udało się uniknąć banału, ale jego obszerność może działać na niekorzyść. Można jednak zrozumieć rozterki reżysera, postawionego przed koniecznością cięć. Scena filmowa, w której Ciepliński wraca do wspomnień sprzed wojny, wypełniona przedwojennymi szlagierami, z jednej strony znacznie wydłuża przedstawienie, a z drugiej jest wspaniałą próbką wokalnych możliwości artystów rzeszowskiego teatru. Łatwiej zapewne byłoby się zdecydować na okrojenie sceny, w której rodziny skazańców piszą do Bieruta prośby o ułaskawienie. Ona również wydaje się przegadana. Jan Nowara w słowie zawartym w programie podkreśla jednak, że „ponieważ to prapremiera, to niepisanym, ale dobrym obowiązkiem teatru jest możliwie wierne przedstawienie tekstu dramatu”. 
Reklama
 
- Teatr inaczej opowiada o losie człowieka niż to robią historycy. Jest ważne, że na deskach teatru taki spektakl zaistniał. Na pewno nie należy do łatwych. Przypomina „Dziady” Mickiewicza, „Kordiana” Słowackiego. Jakubowski sięga po instrumenty dramatu romantycznego, co mnie się podoba, bo na takich sztukach się wychowałem - mówi Dariusz Iwaneczko, dyrektor rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. – Widzimy Cieplińskiego już jako człowieka „przemielonego” przez tryby represji komunistycznej. Kiedy słucha się ze sceny jego grypsów pełnych podniosłości i widzi piszącego je pobitego człowieka – właściwie wrak – tragizm tej sytuacji, tego życia, które mogło potoczyć się zwyczajnie i szczęśliwie, staje się uderzający. 
 
Spektakl przypomina o niespełnionej wciąż nadziei Cieplińskiego, że jego ciało kiedyś zostanie odnalezione i godnie pochowane. W grypsach napisał, że połknie medalik, który nosił na szyi, aby ułatwić kiedyś rozpoznanie szczątków. Wiedział, że jak inni zostanie zakopany w bezimiennej zbiorowej mogile.
 
- Być może szczątki już zostały odnalezione, ale jeszcze pozostają niezidentyfikowane – nie wyklucza Dariusz Iwaneczko. – Krzysztof Szwagrzyk, kierujący w IPN zespołem poszukiwań tajnych miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego, ekshumował bardzo wiele ciał, które czekają na badanie. Identyfikacja trwa długo. Medalik nie jest pewnym tropem. Nie wiemy, czy skazany rzeczywiście go połknął, czy ten przed śmiercią nie został np. przez strażników zerwany z jego szyi. Mam jednak wielką nadzieję, że szczątki Cieplińskiego zostaną odnalezione. Chciałbym tego nie jako historyk, ale po prostu człowiek.
 
Fot. Maciej Rałowski
Reklama
 
„HIOB’51” Jarosława Jakubowskiego 
 
Prapremiera 29 maja 2021
Duża Scena
 
Reżyseria: Jan Nowara
Scenografia: Marek Mikulski, Maciej Mikulski
Kostiumy: Marta Hubka
Kompozycje i aranżacje muzyczne: Tomasz Bajerski
Choreografia: Tomasz Dajewski
Realizacja scen filmowych: Marcin Pawełczak
 
OBSADA:
 
Kacper Pilch, Robert Chodur, Waldemar Czyszak, Paweł Gładyś, Józef Hamkało, Marek Kępiński, Robert Żurek oraz Bartłomiej Skubisz „Eskaubei” (rap)
 
WIRTUAL:
 
Joanna Baran-Marczydło, Karolina Dańczyszyn, Magdalena Kozikowska-Pieńko, Justyna Król, Mariola Łabno-Flaumenhaft, Dagny Mikoś, Barbara Napieraj, Małgorzata Pruchnik-Chołka, Paulina Sobiś (gościnnie), Robert Chodur, Michał Chołka, Sławomir Gaudyn, Karol Kadłubiec, Wojciech Kwiatkowski (gościnnie), Mateusz Marczydło (gościnnie), Paweł Majchrowski (gościnnie), Adam Mężyk, Mateusz Mikoś, Piotr Mieczysław Napieraj, Kacper Pilch oraz Bartosz Rułka, Filip Birnbach, Gabriel Gryniewicz, Maciej Kruk, Oliwier Łyczko. 
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.