Reklama

Lifestyle

Zostawiła pracę na państwowym etacie i z sukcesem zajęła się wizażem

Katarzyna Grzebyk
Dodano: 13.01.2017
30796_Marta-Kwolek
Share
Udostępnij

Po kilkunastu latach pracy na etacie państwowym Marta Kwolek postanowiła gruntownie przeorganizować swoje życie i zajęła się wizażem. Ukończyła profesjonalne szkoły i kursy, a potem otworzyła własne studio wizażu. Dziś makijaże jej autorstwa zdobią twarze modelek na okładkach magazynów oraz zwykłych kobiet, które oddają twarze w jej ręce, aby wydobyła z nich piękno. Jej zdaniem, wizaż nie jest żadną fanaberią, lecz naturalną potrzebą. – Nasza twarz zbudowana jest w ten sposób, że mamy niesymetryczne obie jej połowy. Im bardziej są do siebie podobne, tym jesteśmy ładniejsi. Celem wizażysty jest zniwelowanie makijażem tej asymetrii, dzięki czemu piękniejemy – twierdzi.

Przygodę z wizażem zaczęła 4 lata temu. Wtedy jeszcze nosiła służbowy uniform, który ją „uwierał”. Czuła ogromną potrzebę zmiany, zwłaszcza że zawód niekorzystnie wpływał na jej zdrowie. Wcześniej niespecjalnie interesowała się makijażem i dopiero gdy stwierdziła, że musi nauczyć się malować, aby wyglądać stosownie do okazji, postanowiła rozwijać się w tym kierunku. – Zwykle po wizycie u kosmetyczki wracałam do domu i zmywałam makijaż, a potem malowałam się po swojemu. Wiedziałam, że makijażem można zrobić więcej, dlatego zapisałam się na pierwszy kurs – opowiada.

Fot. Mariusz Baran

Fot. Mariusz Baran

Wizażu uczyła się od najlepszych

Wizażu uczyła się najpierw na kursie w Rzeszowie i Warszawie, w Warszawskiej Akademii Wizerunku Wioletty Uzarowicz, a potem w PRO Make up Academy, uważanej za najlepszą szkołę wizażu w Polsce. Tam usłyszała, że ma talent i wtedy po raz pierwszy pomyślała, że może uda się uczynić z wizażu sposób na życie. Ukończyła wiele kursów dokształcających, a kwalifikacje zawodowe potwierdziła egzaminem państwowym. Żeby móc właściwie przekazywać moją wiedzę, ukończyła jeszcze kurs pedagogiczny.

– Jeśli chodzi o doświadczenie, jestem młodą wizażystką, ale lata, które poświęciłam na naukę wizażu, były bardzo intensywne. Od razu zaczęłam malować – najpierw koleżanki i znajome, a potem pojawiły się pierwsze zlecenia. Łapałam każdą okazję – przyznaje. – Bardzo szybko zaczęłam współpracować przy sesjach zdjęciowych i na własnej skórze doświadczyłam, jak bardzo zmienia się życie, gdy się robi to, co się kocha.

W maju 2016 r. roku założyła w Tyczynie Studio Profesjonalnego Makijażu Marty Kwolek. Wcześniej przez 2 lata pracowała w salonie Calle w Rzeszowie jako wizażystka. Obecnie ma na koncie kilka cennych współprac przy sesjach zdjęciowych do magazynów „Moda Ślub”. „Lash me” czy „Panna Młoda”, gdzie publikuje również artykuły dotyczące wizażu. Tę współpracę bardzo sobie ceni, ponieważ przy takich sesjach może „wyżyć się” kolorystycznie. Pracuje też przy sesjach zdjęciowych za granicą.

Fot. Mariusz Baran

Fot. Mariusz Baran

Celem wizażu jest korekta twarzy

– Profesjonalny wizażysta koryguje niedoskonałości w budowie twarzy. Są różne typy urody i kształty twarzy, a także zaburzone proporcje. Mamy opadające powieki, oczy głęboko osadzone lub wypukłe. W wizażu chodzi o to, żeby te proporcje wyrównać, ukryć nasze niedoskonałości, a podkreślić atuty. Dobry wizażysta przy pomocy światłocienia skoryguje twarz i wydobywa z niej piękno, choć oczywiście kobiety najpiękniejsze są wtedy, gdy się uśmiechają – tłumaczy Marta Kwolek. – Gdy czujemy się piękne, jesteśmy bardziej pewne siebie i zadowolone.

Choć wiele kobiet celowo unika makijażu w obawie przed zaszufladkowaniem, Marta Kwolek uważa, że są takie sytuacje w życiu, które wręcz wymagają upiększenia twarzy. Chodzi np. o rodzinne uroczystości, gdzie robione są zdjęcia, które potem trafiają do rodzinnych albumów i przekazywane są z pokolenia na pokolenie. To właśnie z tych zdjęć zapamiętają nas wnukowie i prawnukowie. Twierdzi również, że w szkołach powinny być szkolenia i kursy z wizażu i prezentacji.

– Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy dziś oceniani na podstawie wyglądu. Kiedy wysyłamy cv do potencjalnego pracodawcy, warto zadbać o wygląd na zdjęciu, ponieważ pierwsze spojrzenie zawsze pada na zdjęcie – wyjaśnia wizażystka. – Oczywiście, makijaż powinien być dostosowany do okazji, choć zdarzają się odstępstwa od tej reguły. I pamiętajmy – czerwone usta w makijażu biznesowym są zarezerwowane dla pań na wyższych stanowiskach bądź dla bussines woman.

Fot. Mariusz Baran

Fot. Mariusz Baran

Wystawa ##Beauty

Jej pasją jest też tworzenie różnych stylizacji do sesji zdjęciowych. Ostatnio przygotowała stylizacje modelek, które fotografował Mariusz Baran. W ten sposób powstała wystawa zdjęć ##Beauty prezentowana w Rzeszowie i Tyczynie, która zebrała świetne opinie. W styczniu wystawę będzie można oglądać na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu. Aby w miarę tanim kosztem zgromadzić rekwizyty potrzebne do sesji, przez kilka miesięcy buszowała po rzeszowskich second handach w poszukiwaniu niebanalnych elementów garderoby – koronek, nakryć głowy, biżuterii – dzięki którym mogłaby stworzyć coś oryginalnego. Kupowała je, prała i przerabiała, tworząc zaskakujące, jedyne w swoim rodzaju kompozycje. Potem dopasowywała do nich makijaże. W przypadku tej sesji mogła zrobić to, co wizażyści lubią najbardziej – zaszaleć z kolorami i pofantazjować, co niemożliwe jest w makijażu codziennym, a nawet okolicznościowym.

W efekcie powstało 20 niezwykłych, przyciągających uwagę stylizacji, misternie dopracowanych, ale przede wszystkim przemyślanych. Choć Marta Kwolek twierdzi, że nie odważyłaby się zajmować stylizacją, trudno odmówić jej talentu w tej dziedzinie.

Wizażystka przyznaje, że najpiękniejsze w jej pracy jest fakt, że może towarzyszyć kobietom w ważnych momentach ich życia, jak np. przygotowania do ślubu. Radość, jaką obserwuje u swoich klientek po wykonaniu makijażu, jest sporą zapłatą za jej pracę. – Ogromnym szczęściem jest dla mnie fakt, że mogę uszczęśliwiać inne kobiety i pokazać, że są piękne. Widząc radosne i szczęśliwe twarze moich klientek, słysząc podziękowania, ładuję swoje akumulatory – podkreśla.

Fot. Mariusz Baran

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy