Reklama

Góry ludzi gór

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 20-01-2013

Lutek Pińczuk na Połoninie Wetlińskiej (fot. T. Poźniak)

Lutek Pińczuk na Połoninie Wetlińskiej (fot. T. Poźniak)

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
"Wszystko, co kocham, jest w  górach
I wszystkie wiersze są w bukach …"

pisał Jerzy Harasymowicz i nawet nie przypuszczał, jak wielu będzie za nim powtarzać te słowa, za każdym razem jadąc w Bieszczady. Góry, kiedyś piękne i dzikie, dziś już tylko piękne, ale z jedynymi takimi na świecie połoninami i najwyższymi szczytami Bieszczadów, skąd przy dobrej pogodzie rozpościerają się bez mała filmowe widoki na Tatry, Słowację i Ukrainę.

Dwie tablice z tym popularnym wierszem Harasymowicza stoją w samym sercu Bieszczadów; na Przełęczy Wyżniańskiej, skąd prowadzi najkrótsza droga na Połoninę Wetlińską, do schroniska Chatka „Puchatka”, do legendarnego Lutka Pińczuka. W drogę wyruszamy z ludźmi gór, ratownikami Grupy Bieszczadzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. I tak jak mówi się o fenomenie Bieszczadów, gdzie w tyglu różnych kultur, religii i narodowości ciągle rodzi się coś zaskakująco pięknego, podobnie jest z bieszczadzkimi GOPR-owcami. Zadziwiająca, fascynująca zdaje się być organizacja, gdzie jest 205 ratowników-ochotników z całej Polski; z przeróżnymi zawodami, z różnym wykształceniem, a jak równy z równym idą nieść pomoc; profesorowie z drwalami, lekarze, artyści, dyrektorzy ze studentami.

- Są pasjonatami gór, w Bieszczadach zakochali się jako młodzi ludzie. A w dorosłym życiu? Nie chcą, nie potrafią rozstać się z połoninami – śmieje się Grzegorz Chudzik, naczelnik Grupy Bieszczadzkiej GOPR. Ratownicy-ochotnicy wspomagają 16. zawodowych ratowników w pięciu stacjach GOPR; w stacji centralnej w Sanoku, w stacjach ratownictwa w Ustrzykach Górnych i Cisnej oraz w dyżurka na Połoninie Wetlińskiej i w Dukli. Robić jest co. Ponad 4 tysiące kilometrów kwadratowych pięknych, bywa, że bardzo trudnych terenów Bieszczadów i Beskidu Niskiego, gdzie przez ponad 40 lat obecności ratowników było więcej niż 20 tys. akcji ratowniczych, a prawie 80 osób straciło życie. Bieszczady żartobliwie zwane „kapuścianymi górami” albo „niskopiennymi” przy królewskich Tatrach są nie tylko ładne, co przede wszystkim wymagające.

- Człowiek ma rodzinę, pracę, ale magia Bieszczadów spać nie daje i człowiek gna w góry – tłumaczy Chudzik. – Ratownik dostając odznakę – „blachę” zostaje ratownikiem na całe życie. Nie ma deklaracji na papierze, tylko uścisk dłoni naczelnika oraz kandydata i … słowo honoru ludzi gór.
Żeby to zrozumieć trzeba tu „połazikować”, spać pod namiotem, myć się w śniegu na Połoninie Wetlińskiej,  z Bukowego Berda patrzeć na Pikuj ( najwyższy szczyt Bieszczadów po ukraińskiej stronie – 1407 m n.p.m.).

Bieszczadów się nie zapomina
 
 
I takich marzycieli nie brakowało, nie brakuje. Ponad 40 lat temu z zakładową wycieczką autokarową jako 16-letni chłopak z Radomia przyjechał pierwszy raz w Bieszczady Grzegorz Chudzik. Miłość dopadła go od razu. Potem już rok w rok wracał do studenckiej bazy noclegowej imienia Żubra Pulpita w Ustrzykach Górnych i do pasjonatów ze Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich, którzy ukształtowali jego całe dorosłe życie. Tutaj poznał się z wieloma ważnymi dla niego ludźmi, m.in. z Danutą Zagrodzką z Polityki, Jackiem Kuroniem, Sewerynem Blumsztajnem.

- W Radomiu studiowałem ekonomię, ale życie postanowiłem związać z Bieszczadami. W 1980 r. dostałem „blachę” ratownika GOPR, a w 1981 roku spełniło się jedno z moich marzeń - w okresie „Solidarności” ośrodek w Mucznem z rąk pułkownika Kazimierza Doskoczyńskiego przeszedł w ręce cywilów - do Nadleśnictwa Stuposiany, a ja zostałem jego kierownikiem. Ale szybko przyszedł stan wojenny i za organizowanie nielegalnych zgromadzeń religijnych  - mówiąc po ludzku ksiądz odprawił mszę w hotelu, zostałem wyrzucony z pracy – wspomina Chudzik.
 
Takie to były czasy, żeby móc pracować i utrzymywać rodzinę na prawie 20 lat Chudzik wrócił do Radomia. Żona swojaczka z Czarnej, wychowana w tradycyjnym bojkowskim domu  buntowała się tak długo, aż w 2003 r. znów, już na stałe osiedli w Bieszczadach. Chudzik wygrał konkurs na naczelnika Grupy Bieszczadzkiej GOPR i  „gazduje” od dobrych kilku lat. Z górami nie potrafi, nie chce, nie umie się rozstawać. Lasy coraz wyżej wdzierają się na połoniny, doliny pięknieją, „zarastają” kolejnymi domami, hotelami, pasjonatami. Po micie dzikich Bieszczadów pozostały wspomnienia, faktem są dziesiątki tysięcy turystów, którzy co roku wchodzą na Połoninę Wetlińską.

To ten wariat z „garbem” na połoninie

Reklama
Gdzie te Bieszczady z piosenek Wojtka Bellona wyśpiewywanych przez Wolną Grupę Bukowinę i Stare Dobre Małżeństwo? Gdzie te czasy Majstra Biedy, czyli Władka Nadopty, przyjaciela GOPR-owców uhonorowanego za zasługi dla ratownictwa górskiego? Ostatnim barwnym „Bieszczadnikiem” pozostaje już tylko Lutek Pińczuk prowadzący jedyne schronisko górskie w Bieszczadach – Chatkę „Puchatka” na Połoninie Wetlińskiej. Ale zanim tam dotrzemy zachwycamy się miejscowościami wprowadzającymi w Bieszczady; Czarną, Lutowiskami, Stuposianami, Ustrzykami Górnymi.
 
W Żłobku mijamy „przełęcz biznesmenów” - kpiarska nazwa pochodzi z czasów, gdy telefony komórkowe ważył 5 kilogramów i były wielkości plecaka, a Żłobek był ostatnią miejscowością przed Czarną, Lutowiskami i Ustrzykami Górnymi, gdzie w latach 90.  był  zasięg i  ostatnia szansa na rozmowę przez telefon komórkowy. Kto się zagapił, w kolejnych miejscowościach pozostawały telefony na korbkę. Ale komu chciałoby się „gadać i gadać”, jak wokoło raj dla oczu. Wjeżdżając do Lutowisk od strony Czarnej, po prawej stronie stoi panorama widokowa, stąd przy dobrej pogodzie rozciąga się przepiękny widok na całe Bieszczady; pasmo Otrytu z najwyższym szczytem Trochaniec, a po lewej stronie pysznią się Bieszczady Wysokie: Szeroki Wierch, Tarnica, Krzemień, Bukowe Berdo, Kopa Bukowska i Pikuj na Ukrainie.
 
Jeszcze kilkanaście kilometrów na południe i mamy wyjścia na najpiękniejsze dla turystów szlaki bieszczadzkich zakątków. Z Ustrzyk Górnych wiedzie droga do gniazda Tarnicy i Halicza, które tworzą: Szeroki Wierch, Tarnica, Krzemień, Kopa Bukowska, Bukowe Berdo i Halicz, a skąd widać przestrzeń i wszystkie elementy charakterystyczne dla Bieszczadów; połoniny, granicę lasu, piętrowy układ roślinności, gdzie wychodzimy z łąk a kończymy na żlebie.
 
Połoniny Caryńska i Wetlińskie stanowią zachodnie pasmo połonin, równolegle do nich biegnie Połonina Małej i Wielkiej Rawki. Koniec pasma połonin wyznacza Smerek, najpopularniejszy szlak na jego szczyt prowadzi z Wetliny.  Ukochane miejsca w Bieszczadach? - Dolina Sanu, Muczne i Bukowe Berdo, Dwernik Kamień, skąd mam najpiękniejszą panoramę Bieszczadów - wylicza Chudzik nie potrzebując choćby sekundy na zastanowienie.

U Lutka Pińczuka na Połoninie Wetlińskiej

Ale w Bieszczadach czas płynie i już tylko u Lutka Pińczuka można dać się zwieść marzeniu, że stanął w miejscu. Pińczuk zwany ostatnim „Bieszczadnikiem” przyjechał tu pierwszy raz prawie 50 lat temu, zaczynał od zbierania jagód, ale połoniny tak go odurzyły, że postanowił osiąść na stałe. W 1964 r. został ratownikiem GOPR-u i zaczął prowadzić schronisko na Połoninie Wetlińskiej, długo jednak miejsca tu nie zagrzał - zmieniały się kolejne władze PTTK-a, a Pińczuk na użeranie się z biurokracją czasu i „fantazji” nie miał. Ożenił się, wyjechał do Cieszyna, urodziła mu się córka Sawa. A Bieszczady? Śniły się po nocach, więc wrócił do ziemianki na Berehy, wypalał węgiel, zimą mieszkał w leśniczówce i… powoli dość miał takiego życia. Wszystko się zmieniło, gdy zdecydował się kierować kempingiem PTTK w Ustrzykach Górnych, a w 1986 r.  wrócił na Połoninę Wetlińską, gdzie wspólnie z Dorotą, swoją nową partnerką życiową „gazdują” do dziś.
 
Gdy wspólnie z Pińczukiem siedzimy za stołem w jego chacie na szycie połoniny, on z lufką w ręku, ja ze wzrokiem wbitym w widok za oknem, bo panorama nie pozwala mi wydusić z siebie słowa,  Pińczuk mocno się śmieje. - Tak, tak, ten widok nigdy się nie nudzi. Tyle lat tu patrzę, na wschód, zachód słońca, pogodę i zawsze mnie coś zaskoczy. Góry nigdy się nie nudzą -  opowiada Lutek Pińczuk.
 
On wspomina, a ja się zastanawiam, czy w Bieszczadach Pińczukowi w ostatnich latach nie przypadła w udziale rola „białego miśka” niczym z Krupówek. -  A, macha ręką, ja uciekam, chowam się, nie lubię tego cyrku – mówi Pińczuk. - To kiedy miał pan czas, żeby ostatnio „połazikować” po górach? –Ciągle robota, turyści. I jaki tam ze mnie ostatni wolny człowiek w Bieszczadach, ja tu mam czasem większy ruch na połoninie niż w dużym mieście. Tyle że człowiek na co dzień musi się zmagać z przyrodą, w schronisku wygód nie ma, w zimie tony śniegu trzeba przewalić, wody ze źródełka nanieść, i nie raz dwa razy na dzień zejść do doliny i wdrapać się na szczyt, jak zawieje, zaleje i ani łazikiem, ani na skuterze się nie wyjedzie. Gazdowanie na okrągło, ale czasem żal tych Bieszczadów, z czasów jak tu przyjechałem. Żal, że nie ma już tamtego wyluzowania, to był taki kraj w kraju – opowiada Pińczuk. - Człowiek cokolwiek zjadł, gdziekolwiek spał, a teraz czasem ludzi za dużo.
 
Waldek Olszewski z GOPR-em związany jest od 1980 r., od kilku lat jest na etacie.  - Góry się zmieniają i już tylko w mitach przetrwały dzikie Bieszczady – opowiada Olszewski. – Może jeszcze na Połoninie czas biegnie inaczej, bo choć legendarnych zakapiorów już nie ma, to jest przecież ta ława przed schroniskiem, gdzie przesiadywali, są wspomnienia, i wieczory z Lutkiem Pińczukiem, gdy jak ten ponad 70-letni mężczyzna opowiada, to człowiek gębę otwiera i słucha godzinami … Olszewski tęsknię niekiedy do czasów, gdy brało się plecak, słoik ze stopionym smalcem i gnało w nieznane, wtedy przy ognisku spotykało się ludzi, którzy chcieli ze sobą dyskutować, tworzyć wspólnotę i tak siedziało się do białego rana.
 
 

KOMENTARZE

Drugi dom - zbędny luksus czy inwestycja?

W pierwszym toczy się codzienne życie, drugi nabiera rumieńców w weekendy, ferie czy wakacje. Pierwszy jest bazą, do której wraca się po ciężkim dniu pracy, w drugim odpoczywa się od nadmiaru codzienności...

Ekologia przyszłością motoryzacji

Obok, samochodów wyposażonych w tradycyjne silniki, pojawiają się hybrydy oraz pojazdy całkowicie elektryczne. Po ponad stu latach motoryzacji i milionach litrów spalonego paliwa, okazuje się, że przyszłość motoryzacji...

zobacz więcej
Reklama

Jesień w Solinie i Bezmiechowej. GALERIA FOTOGRAFII

Jezioro Solińskie, okolice Polańczyka oraz Bezmiechowej...

Cztery piękne rzeszowianki w kampania walki z rakiem piersi

Bizneswoman Marta Półtorak, europosłanka...

Dom Seniora "Pogodna Dolina". Tutaj każdy czuje się jak w domu!

W Siedliskach, w otoczeniu przyrody i doliny Wisłoka, zaledwie 15 kilometrów od Rzeszowa, od roku działa Dom Seniora "Pogodna Dolina". Nowoczesny, całodobowy ośrodek...

Park przy ul. Dąbrowskiego znów przypomina letni salon Rzeszowa

Od kilku dni rzeszowianie mogą już spacerować po gruntownie odnowionym parku przy ulicy Dąbrowskiego w Rzeszowie, nazywanym Ogrodem Miejskim im. "Solidarności". To jedno...

Rzeszów wśród najlepszych w Polsce ośrodków leczenia i badania cukrzycy u dzieci

Kolegium Nauk Medycznych UR oraz I Klinika Pediatrii, Endokrynologii Dziecięcej w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie...

Reklama

Nie da się zatrzymać młodości, ale skutecznie opóźnić starzenie się, tak!

Z lek. med. Aleksandrą Szczepańską, dermatologiem, wenerologiem, członkiem Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging Polskiego...

Świadome zakupy zaczynamy mieć we krwi

Okres światowej pandemii zweryfikował nasze podejście do zakupów. Gdy z dnia na dzień okazało się, że potrzebujemy mniej niż dotychczas, ale jednocześnie nie chcemy oszczędzać na jakości, wielu klientów branży...

Uniwersytety dziecięce w 5 miastach Podkarpacia. Ruszają zapisy

W poniedziałek, 14 września, rozpoczynają się zapisy na zajęcia Dziecięcego Uniwersytetu Technicznego w semestrze zimowym 2020/2021. Fundacja Wspierania Edukacji przy...

W Bieszczadach poszukują fredrowskiej sztolni "Róża"

W lasach Nadleśnictwa Cisna zachowały się ślady górnictwa z pierwszej połowy XIX wieku, kiedy to Jacek Fredro, ojciec słynnego komediopisarza, prowadził w tej okolicy huty, wydobywając...

Kultowe flanele na jesienne słoty

Następca brytyjskiego tronu książę Karol, hollywoodzki idol kobiet Clark Gable i biznesmen z zarządu włoskiego Fiata Andrea Agnelli – co łączy te ikony męskiego stylu? Nienaganny look, urok nie do odparcia i… garnitury z...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.