Reklama

Alicja i Andrzej: cztery lata w podróży

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 22-10-2013

Alicja Rapsiewicz i Andrzej Budnik w Sanoku (fot. T. Poźniak)

Alicja Rapsiewicz i Andrzej Budnik w Sanoku (fot. T. Poźniak)

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
- Dotychczas starałem się być osobą zaradną i polegającą na sobie. Ta podróż nauczyła mnie pokory, tego, że nie jestem w stanie zapanować nad wszystkim i że muszę złożyć swój los w ręce innych ludzi - mówi Andrzej Budnik. - Dzięki tej podróży przestaliśmy oceniać świat, np. Azję, z europejskiego punktu widzenia - dopowiada Alicja Rapsiewicz. Dwójka podróżników w niedzielę dotarła do rodzinnej miejscowości Andrzeja - Stryszawy k. Suchej Beskidzkiej. W podróży po świecie byli - z jedną kilkumiesięczną przerwą - ...ponad cztery lata. My, dzięki życzliwości Angeli Gaber, spotkaliśmy się z nimi trzy dni przed końcem ich eskapady, podczas pobytu Alicji i Andrzeja w Sanoku.

Przed wyjazdem Andrzej przez kilka lat prowadził firmę zajmującą się marketingiem internetowym, tworzeniem wizerunku firm w Internecie. Nieźle zarabiał, na pewno - jak podkreśla - sporo powyżej średniej krajowej. Przy komputerze spędzał kilkanaście godzin dziennie.  
 
- W pewnym momencie stwierdziłem, że jednak to nie jest to, co chcę robić przez całe życie - przyznaje.
 
Alicja pochodzi z Torunia, jest aktorem-lalkarzem, grała w teatrach lalkowych w Białymstoku, Toruniu, Bielsku-Białej. W pewnym momencie poczuła się wypalona.  Chciała spróbować czegoś nowego, poszukać nowych inspiracji na przyszłość.
 
Woleliśmy podjąć ryzyko niż żałować
 
Wyjechali w lipcu 2009 r. Miała to być długa podróż, ale nie przypuszczali, że okaże się aż tak długa. Decyzja o wyjeździe nie zapadła spontanicznie, przygotowywali się do niego przez rok.
 
- Odkładaliśmy pieniądze, nie chodziliśmy do kina czy restauracji, naszym priorytetem był wyjazd - mówi Alicja.
 
- Z jednej strony biłem się z myślami, czy jeżeli zamknę firmę w tym momencie, to nie strzelę sobie w kolano, bo po powrocie będę musiał zaczynać wszystko od zera. Ale z drugiej strony mieliśmy tak wielką ochotę wyjechania, że pomyśleliśmy sobie: raz zaczynaliśmy od zera, dlaczego nie możemy zacząć drugi raz. Gdybyśmy nie wyjechali, pewnie żylibyśmy na wysokim poziomie, ale bylibyśmy sfrustrowani tym, że nie zrobiliśmy tego, co głęboko w nas tkwiło - dopowiada Andrzej. A Alicja dodaje jeszcze: - Woleliśmy podjąć to ryzyko niż przez całe życie żałować, że nie wyjechaliśmy.
 
Wyruszyli z samymi plecakami na Wschód. Trasa prowadziła przez Turcję, Iran, Irak, Pakistan, Chiny, Azję Południowo-Wschodnią aż do Timoru Wschodniego. Po 6 tygodniach oczekiwania jakiś żeglarz zabrał ich jako załogę do Australii, gdzie spędzili dziewięć miesięcy. Kolejne etapy podróży to żeglowanie z australijskiego Darwin przez wyspy Indonezji i Singapur do Tajlandii. Stamtąd chcieli popłynąć do Afryki, ale nie udało im się znaleźć jachtu, który by ich zabrał.
 
Alicja w kazachskich górach na koniu u tamtejszych nomadów.
 
Myśleli też o przelocie do Ameryki Południowej, lecz jego koszty okazały się zbyt wysokie. Podjęli więc inną decyzję: w marcu ub. roku kupili w Tajlandii rowery i postanowili wracać nimi do Polski. Pojechali na północ. Kolejne etapy podróży to Laos, Chiny (stamtąd, czekając na paszport Andrzeja, wyskoczyli na dwa miesiące do Japonii), Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, znowu Kirgistan. W grudniu ub.r., ze względu na ciężką chorobę ojca Andrzeja, przyjechali na kilka miesięcy do Polski. Do Kirgistanu wrócili w maju br. i stamtąd przez Tadżykistan, Afganistan, Uzbekistan, Kazachstan, Kaukaz, Mołdawię i Ukrainę wrócili do Polski.
 
Pytam o rowerową część podróży, o sprawy kondycyjne – w końcu pokonali na jednośladach tysiące kilometrów. Okazuje się, że nigdy wcześniej nie jeździli na rowerach na długie dystanse, więc musieli się tego nauczyć: kupić sakwy, nauczyć się dbać o rowery.

Na początku przygody rowerowej w tajskim miasteczku. Czy można porwać się na podróż rowerową z Tajlandii do Polski bez wcześniejszego doświadczenia? Tak.
 
- Każdego dnia pokonywaliśmy tyle kilometrów, na ile nam starczyło sił – opowiada Alicja. - Pierwszego dnia to było 30 km, następnego - o 10 więcej. Po 5 dniach okazało się, że mamy dosyć i musimy sobie zrobić dwa dni przerwy. Kondycję wypracowaliśmy po drodze - dodaje podróżniczka.
 
Podróżowali przy niskim budżecie, co nie znaczy - bez pieniędzy.

- Nie wierzę w podróżowanie za przysłowiowy „jeden uśmiech”, bo trzeba mieć pieniądze na jedzenie, wizy - podkreśla Andrzej. Dlatego czasami, aby zarobić jakieś pieniądze, zajmował się tym, co robił w Polsce. A ponieważ oficjalnie zamknął swoją firmę przed wyjazdem, robił to na umowę o dzieło. - Np. ktoś do mnie pisał, że potrzebuje strony internetowej - opowiada. - Ja mu odpisywałem, że właśnie wybieram się np. do dżungli lub na pustynię, ale za trzy tygodnie będę dostępny i jeżeli może tyle poczekać, to wtedy zajmę się jego stroną.

Tam, gdzie Internet równa się Facebook
 
Podczas wyprawy zachwyciły ich szczególnie trzy miejsca: Iran, Australia i góry Pamir. Każde z innych powodów.
 
- Iran jest pokazywany w mediach jako kraj, w którym cały czas dzieje się źle - wspomina Alicja. - My poznaliśmy go od innej strony - domowej. Już na samym początku byliśmy bardzo zaskoczeni gościnnością Irańczyków. Ci ludzie przyjmowali nas do swoich domów i traktowali jak członków rodziny, tak że nawet czuliśmy się onieśmieleni tą gościną. Po tej podróży czujemy ogromny dług wdzięczności wobec tych ludzi.
 
W Australii, którą przemierzyli kupioną na czas pobytu dwudziestokilkuletnią terenówką, zauroczyła ich pustka, fantastyczna przyroda i kangury, które wyskakują wprost z buszu. Pamir to w pewnym sensie połączenie tych dwóch doświadczeń - niesamowicie otwarci ludzie, żyjący w bardzo skromnych warunkach, plus przyroda - majestatyczne góry, które onieśmielają swym ogromem, a z drugiej strony są o wiele łatwiej dostępne dla roweru niż samochodu.

Reklama
Podkreślają, że nie byłoby możliwe bycie przez te lata cały czas w drodze. Dlatego zatrzymywali się na dłużej, starali się wejść w miejscową społeczność. Owocowało to spotkaniami, które zostaną na długo w ich pamięci. Jak choćby spotkanie z nomadami w Iranie, którzy mieszkają wysoko w górach i dotarcie do nich bez pomocy znajomego przewodnika byłoby niemożliwe.
 
- Jechaliśmy cały dzień samochodem, autobusem i jeden dzień szliśmy przez góry - opowiada Andrzej. - W końcu dotarliśmy do pierwszych obozowisk ludzi, którzy mieszkali w namiotach i w zależności od tego, jaka była pora roku, koczowali albo na nizinach, albo w górach. To byli bardziej ucywilizowani nomadowie, bo mieli radio i zasięg komórkowy. Kolejnego dnia poszliśmy jeszcze wyżej w góry. Trafiliśmy na takich nomadów, z którymi nasz przewodnik nie potrafił się porozumieć, bo mówili jakimś niezrozumiałym dialektem, gdzie nasz irański znajomy tylko z kontekstu mógł się domyślać znaczenia poszczególnych słów. Najbardziej niesamowite było to, że gdy zapytaliśmy ich, czy tu kiedyś byli jacyś turyści, odpowiedzieli, że wiedzą, iż turyści istnieją i że ludzie z namiotu obok wspominali, że ktoś tam kiedyś przechodził, ale oni sami turystów nie widzieli. Patrzyli na nas jak na zjawy, my zresztą na nich też.
 
Podróżnicy doświadczyli też, że świat jest globalną wioską: na kazachskim stepie, czy wysoko w kirgiskich górach Tien Shan, widzieli, jak ludzie wypasający bydło i barany… przeglądali Facebooka na komórce. - Oni ominęli etap Internetu kablowego, posługują się mobilnym - mówi Alicja. - Dla nich Internet równa się Facebook.

Podróżowanie uczy pokory
 
Podróżowanie zawsze czegoś uczy. Czego nauczyło polskich podróżników?
 
- Wiele spotkań uświadomiło mi, jak szczęśliwymi ludźmi jesteśmy, że żyjemy w wolnym kraju i jak się nam coś nie podoba, to możemy wyjechać - opowiada Alicja. - Okazuje się, że ludzie w innych częściach świata niejednokrotnie nie mają takiej możliwości, a mimo tego, że żyje im się bardzo ciężko, nie narzekają. To była lekcja dla nas, żeby cieszyć się tym, co mamy, a nie marudzić, dlaczego nie mamy lepiej. Podam przykład z Pamiru: byliśmy na takim odludziu, gdzie samochody już nie docierały. Żyli tam pastuchowie, którzy wynajmowali się do pasienia baranów. Jedli chleb, pili herbatę, zbytnio nic więcej nie mieli, ale byli bardzo wesołymi ludźmi, lubili pożartować, w ogóle nie narzekali. Na pytanie, jak im się żyje, odpowiadali, że świetnie. 
 
Alicja dodaje, że ta podróż nauczyła ich także dystansu do samego siebie i pokory wobec życia.
 
- Mnie ta podróż nauczyła tego, że im mniej rzeczy posiadam, tym lepiej - dopowiada Andrzej. - Wszystko, co mieliśmy w Polsce, w jakiś sposób nas ograniczało. Wyjeżdżając z kraju chcieliśmy przygotować się na każdą ewentualność, być niezależnymi, gotowymi na to, że odnajdziemy się w różnych warunkach. Do każdego z tych miejsc chcieliśmy się przygotować. Wydawało się nam, że gdzieś daleko nie można kupić butów czy np. kremów przeciwsłonecznych. Okazało się, że to wszystko tam jest i że ludzie, którzy żyją w danym miejscu, mają wszystko, co jest im niezbędne do przetrwania. Tak więc my, będąc tam, nie kupimy może kremu przeciwsłonecznego wysokiej jakości, ale dowiemy się, że posmarowanie się tłuszczem z jaka przynosi dokładnie ten sam efekt. Zauważyliśmy, że im dalej docieraliśmy, tym mniej rzeczy z sobą braliśmy. Wszystko, co nam było w danym momencie niepotrzebne, zostawialiśmy lub dawaliśmy komuś w prezencie. 
 
Andrzej przyznaje, że dotychczas starał się być osobą zaradną i polegającą na sobie, bardzo ciężko było mu prosić kogoś o pomoc. Ta podróż również dla niego była lekcją pokory.
 
- Zrozumiałem, że nie jestem w stanie zapanować nad wszystkim i że muszę złożyć swój los w ręce innych ludzi - opowiada. - Później doszedłem do wniosku, że poprosić kogoś o pomoc to nie jest dla mnie żadna ujma, a poza tym ludzie mają wewnętrzną chęć pomagania drugiej osobie.
 
Wczesną zimą w górach Pamiru nad Jeziorem Karakul, Tadżykistan.
 
Najtrudniej zacząć
 
Co radziliby ludziom, którym marzą się wielkie - choć może nie tak długie - podróże, lecz którzy może nie mają na tyle odwagi, by zrobić pierwszy krok w tym kierunku?  
 
Andrzej przyznaje, że najtrudniej jest zacząć. - Ludzie często usprawiedliwiają się przed samym sobą lub innymi osobami, że nie mają pieniędzy albo że to za daleko - przekonuje. I dodaje: - Jeśli ktoś bardzo chce wyjechać, to wyjedzie. Natomiast nie jesteśmy w stanie przekonać kogoś, kto mówi, że chce podróżować, a tego nie robi.
 
Alicja dodaje, że dzięki tej podróży zrozumiała, iż dobrze jest mieć cel, do którego należy dążyć. I nie chodzi o to, by wynajdywać sobie wymówki, lecz by znaleźć takie wyjście z sytuacji, które doprowadzi do tego, że pewnego dnia człowiek spakuje się i wyjedzie.
 
Doradzają także, by… ogłosić datę wyjazdu rodzinie i znajomym. To tworzy silną presję, bo gdy do wyjazdu nie dojdzie, będzie tylko wielki wstyd wobec tych ludzi.
 
Chcą stworzyć „podróżniczą” aplikację na smartfony
 
Co dalej? Andrzej: - Będę się starał wykorzystać swoje zdolności programistyczne. Będąc w podróży, oglądaliśmy świat przez pryzmat smartfonów, mobilnego Internetu. Chcielibyśmy stworzyć produkt w formie aplikacji na smartfony, który byłby przydatny ludziom w podróży: ułatwiałby jej zaplanowanie, a później przemieszczanie się z miejsca na miejsce. 
 
Czy chcą podzielić się obserwacjami z wyprawy z innymi? Tak, ale - jak podkreśla Alicja - raczej nie w formie książki, będącej skopiowanym blogiem, który prowadzili w czasie podróży (www.loswiaheros.pl).
 
Andrzej: - Książek podróżniczych jest wiele. Jeśli już mielibyśmy coś pisać, to byłaby to raczej książka na tematy okołopodróżnicze, trochę psychologii podróży, coś o motywacjach i różnicach kulturowych pomiędzy poszczególnymi krajami. 
 
Alicja dodaje, że bardzo lubią bezpośredni kontakt z miłośnikami podróżowania podczas tzw. slajdowisk. Pokazują wtedy zdjęcia z podróży, opatrując je własnym komentarzem. Zapowiadają, że będzie można zobaczyć ich i posłuchać podczas Podkarpackiego Kalejdoskopu Podróżniczego, który odbędzie się 15-17 listopada br. w WDK w Rzeszowie. 
 
Finisz na Krakowskim Rynku.

KOMENTARZE

Piotr Chmieliński - kajakiem przez świat

- Nie rezygnujcie ze swoich marzeń, dążcie do ich realizacji i...

Wiedeń - największa i najcudowniejsza kawiarnia świata

Siedzieć przy kawiarnianym stoliku Freuda...

Chcą zdobyć Koronę Europy

Maciej Śliż, Jarosław Herbert, Łukasz Godek i Maciej Brożyna, pracownicy naukowo-dydaktyczni...

Europa według Hazuki powstaje w Millenium Hall

W piątek wieczorem (8 lutego) w Europejskiej Galerii Sztuki Millenium Hall zostało otwarte atelier Jacka Hazuki, artysty z Tarnowa od 30 lat mieszkającego i tworzącego we Francji. Hazuka będzie w nim pracował...

7 zarzutów korupcyjnych i wniosek o areszt dla marszałka Podkarpacia

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie złożyła do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód wniosek o areszt na 3-miesiące dla Mirosława K., marszałka województwa podkarpackiego...

zobacz więcej
Reklama

Podkarpackie Targi Ślubne. GALERIA FOTOGRAFII

Z najważniejszymi weselnymi trendami, najnowszą ofertą oraz...

Żywa pamiątka po rodzicach i dziadkach we wsi Rogi

We wsi Rogi k. Miejsca Piastowego, naprzeciw starego...

Z Wenecji do Dubiecka - przebiegną 1111 kilometrów dla serca i krwi

1111 kilometrów – taka odległość dzieli małe Dubicko na Podkarpaciu od Wenecji na północy Włoch nad Adriatykiem. W 14 dni chcą ją pokonać biegacze: Łukasz...

"Galeria nad Berehami" w "Sprawie dla reportera". Emisja już 12 grudnia!

W obronę kultowej "Galerii nad Berehami", która decyzją wójta gminy Lutowisk ma iść do rozbiórki, zaangażowali się nie tylko przewodnicy górscy...

XIV Podkarpackie Targi Ślubne. Wszystko, co najlepsze dla nowożeńców!

W niedzielę, 20 października od godz. 10 do 18. w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym G2A Arena w Jasionce ponad 80 wystawców po raz kolejny udowodni, że...

Reklama

Setki zwiedzających na Targach TSLA EXPO Rzeszów 2019

W piątek, 11 października rozpoczęły się Targi TSLA EXPO Rzeszów 2019. Impreza ściągnęła do Centrum Wystawienniczo-Kongresowego G2A Areny w Jasionce setki miłośników motoryzacji...

Historia Łemków zaklęta w kolekcji "Łemkowyna" Anny Marii Zygmunt

Wschodnia Łemkowszczyzna, pełna starych cerkwi, górzystych szlaków, łemkowskich chyż i wciąż żywych historii o ludziach sprzed Akcji "Wisła", stała się...

W Rzeszowie można się zaszczepić przeciw grypie. Za darmo!

Od tego tygodnia, mieszkańcy Rzeszowa mogą się bezpłatnie zaszczepić przeciw grypie. Akcja zorganizowana przez Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej nr 1 w Rzeszowie...

"Out of Season" Basi Olearki na TSLA EXPO 2019

Pokaz mody "Out of Season" Basi Olearki był jednym z najważniejszych, a na pewno najpiękniejszym wydarzeniem na Wieczorze VIP SHOW w ramach Kongresu i Targów TSLA EXPO 2019. Specjalnie na tę okazję projektantka...

Gala mody ślubnej i wieczorowej na XIV Podkarpackich Targach Ślubnych

Podczas XIV Podkarpackich Targów Ślubnych, które w niedzielę odbyły się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym G2A Arena w Jasionce, aż kipiało od modowych...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.