Reklama

Prywatne przychodnie i szpitale zmieniły rynek

A A A
Anna Olech

Dodano: 22-11-2012

fot. T. Poźniak

fot. T. Poźniak

Dziś prywatne przychodnie czy kliniki są naturalną częścią rynku medycznego. Ale 20 lat temu były całkowitą nowością, nie dla każdego dostępną, wręcz elitarną. Wszystko zmieniło się, gdy wprowadzono Kasy Chorych i „pieniądze poszły za pacjentem”. Wówczas prywatne placówki pojawiały się niczym grzyby po deszczu. Zaczęła się walka o pacjentów, w której bronią były usługi, w znacznie wyższym standardzie niż te świadczone przez publiczne przychodnie czy szpitale. W ten sposób na rynku medycznym pojawiła się konkurencja, ale i podział na lecznictwo niepubliczne i publiczne. Obecnie coraz częściej mówi się o tym, by w końcu zapomnieć o takim rozdziale i zacząć mówić o lecznictwie dobrym albo złym.

Konkurencja matką jakości
 
Przed pojawieniem się przychodni należących do prywatnych właścicieli, jakość usług wszędzie była na podobnym poziomie. Ale wraz ze zmianami pojawiła się konieczność dotarcia z informacjami do potencjalnych klientów-pacjentów. - W czasach tzw. służby zdrowia budżetowej, przed powstaniem prywatnych szpitali, w mediach nie pojawiały się ogłoszenia publicznych szpitali, które informowałyby pacjentów o nowym sprzęcie, o nowych usługach czy poradniach - mówi dr n med. Wacław Kruk, prezes Podkarpackiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego, wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego. - Nie było ich, bo nie było też takiej konieczności w systemie, który był w pełni publiczny. Ale kiedy zaczęły powstawać prywatne podmioty, nie miały one wyboru i musiały konkurować jakością. Dlaczego? Ponieważ jeśli udzielały świadczeń w ramach umowy z NFZ, czy wcześniej z Kasą Chorych, to o pacjenta, który miał wybór między znanymi mu poradnią publiczną i lekarzem, a czymś, co dopiero powstało, mogły konkurować jedynie wyższą jakością, bo cena w usługach bezpłatnych dla ubezpieczonego pacjenta nie była elementem wyboru. Był to podstawowy komponent poprawy jakości w służbie zdrowia, który bardzo zmienił i bardzo wpłynął na rozwój także placówek publicznych, które musiały walczyć o pacjentów, gdy zaczęli od nich odchodzić.

Czasem jednak wysoki standard nie wystarcza i szpitale szukają też odbiorców swoich usług poza regionem. - Rynek Szpitala Św. Rodziny to zaledwie ok. 15 procent - mówi dr n. med. Arkadiusz Bielecki, dyrektor Szpital Św. Rodziny w Rudnej Małej. - Ludzie rzadko decydują się na leczenie prywatne, gdyż zdecydowana większość uważa, że skoro płaci podatki, to należy się im leczenie publiczne Nasz szpital jest w o tyle dobrej sytuacji, że trafiają tu pacjenci z Ukrainy, których stać na prywatnie leczenie w Polsce. Na Ukrainie opieka medyczna wprawdzie jest państwowa, ale na własną rękę trzeba np. kupować leki, protezy, stabilizatory. Dlatego, jeśli mają możliwość leczenia, również płatnego, w Polsce, ale w lepszych warunkach, to chętnie z tego korzystają.

Walka o pacjenta trwa
 
Reklama
Nie można zaprzeczyć oczywistemu, że pacjent to klient, a lecznictwo to, bądź co bądź, biznes. Choć nie zawsze łatwy w prowadzeniu. - Z jednej strony są duże wymagania ze strony pacjentów i coraz większa konkurencja wśród prywatnych placówek, z drugiej powstanie prywatnych szpitali zmusiło państwowe placówki o zadbanie o swoją bazę sprzętową, lepsze warunki dla pacjentów - przyznaje dr Arkadiusz Bielecki. - Ale rzeczywiście pojawienie się prywatnych placówek medycznych zdecydowanie zmieniło rynek lecznictwa. Ludzie, którzy chcą robić coś nowego, nowoczesnego, wciąż poszukują, na bieżąco się szkolą, często w najlepszych ośrodkach. A to wszystko jest z korzyścią dla pacjenta. Oczywiście, najlepiej byłoby, gdyby sytuacja na rynku lecznictwa była zdrowa, gdyby kontrakty były rozdawane dla tych, którzy mają pacjentów, tak, jak kiedyś zakładano, że kontrakt pójdzie za pacjentem. Dlatego właśnie lecznictwo trzeba przestać dzielić na prywatne i państwowe, a zacząć na dobre i złe.

W procesie przekształceń w lecznictwie najtrudniejsze i najdroższe było, i wciąż jest, sprywatyzowanie czy też stworzenie od podstaw prywatnego szpitala. Obecnie na Podkarpaciu tylko 26 procent wszystkich 35 placówek to szpitale prywatne. Choć, biorąc pod uwagę rynek ogólnopolski, nie jesteśmy na szarym końcu, to jednak są województwa, gdzie te statystyki wyglądają lepiej. Ale mamy się też czym pochwalić. Rzeszowski Asklepios był pionierem niepublicznych ZOZów świadczących usługi szpitalne, ponieważ powstał jako jeden z pierwszych w Polsce, a inni czerpali z doświadczeń założycieli. Z kolei w dziedzinie położnictwa i ginekologii nową jakość usług w regionie wprowadził Szpital Specjalistyczny Pro-Familia w Rzeszowie. Jednoosobowe sale porodowe, możliwość porodu w wodzie i bez bólu, komfortowe sale poporodowe, do tego opieka psychologa, położnej laktacyjnej i dietetyka, który doradza, co można, a czego nie można jeść w trakcie karmienia piersią. To wszystko sprawiło, że pacjentki zaczęły „uciekać” z publicznych szpitali i tłumnie garnęły się do rzeszowskiej placówki. Reakcja publicznych była natychmiastowa. Stopniowo zmienia się nie tylko podejście do rodzących kobiet, ale i warunki pobytu w szpitalach.
 
Rodzime przychodnie i szpitale górą

Znakiem rozpoznawczym podkarpackiego rynku medycznego są silne placówki stworzone na bazie rodzimych funduszy. I kiedy w innych polskich miastach pojawiają amerykańskie, skandynawskie czy niemieckich centra medyczne, w naszym regionie, poza Rzeszowskim Centrum Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej Polsko-Amerykańskiej Kliniki Serca, nie ma takich placówek. - Mają one co prawda duże doświadczenie i przenoszą pewne standardy na polskie podwórko, jednak patrząc statystycznie, widać, że najchętniej przyjmują pacjentów młodych, w kwiecie wieku, natomiast rzadko z ich usług korzystają ludzie ciężko chorzy - zauważa Stanisław Mazur. - Wynika to z ich oferty sieci, które niezbyt chętnie zajmują się ludźmi starszymi, schorowanymi czy biednymi. To system bardzo komercyjny. W Rzeszowie nie ma jeszcze dużych firm sieciowych, ale to skutek tego, że rynek jest wyjątkowo mocno zagospodarowany przez miejscowe firmy. W Polsce nie ma drugiego takiego miasta, by w przeliczeniu na jednego mieszkańca było aż tyle placówek medycznych, a wciąż powstają nowe. Firmy z zewnątrz dostrzegają, że dla nich nie ma już miejsca.

Niebezpieczeństwo

Dr Wacław Kruk zwraca jednak uwagę, że nie można mówić o klasycznym rynku lecznictwa, ale o tzw. rynku wewnętrznym, rynku regulowanym, ponieważ do medycyny pełnych mechanizmów rynkowych nie można wprowadzić. To specyficzny obszar i wymaga pewnych regulacji ze strony państwa. Zwraca też uwagę na niezwykle ważkie pytanie - jaki procent podmiotów, zwłaszcza szpitali, może być sprywatyzowanych lub przekształconych w spółki prawa handlowego, będące nadal własnością publiczną, czyli skomercjalizowanych, aby zachować poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli? - Prywatny właściciel dąży do zysku, po to przecież prowadzi działalność - tłumaczy dr Kruk. - Rozwija więc te świadczenia, które gwarantują mu zysk. I tu mamy nierzadko do czynienia z tzw. „spijaniem śmietanki”. Nasz system wyceny procedur medycznych jest niedoskonały, ponieważ pewne świadczenia są niedoszacowane finansowo i z góry wiadomo, że przyniosą straty.
To niebezpieczny proces, ponieważ publiczne podmioty coraz częściej zaczynają mieć duże problemy finansowe, nie tyle z powodu niższej jakości, niższych standardów świadczeń aniżeli te oferowane przez niepubliczne jednostki, ile przez to, że NFZ ma ograniczone pieniądze, które są podzielone na różne specjalności. Więc, jeśli powstaje kolejny nowy podmiot w danej specjalności, to chcąc zagwarantować mu środki, w rzeczywistości musi je zabrać innym, najczęściej publicznym. Dlaczego prywatne placówki nie zajmą się np. leczeniem szpitalnym gruźlicy, chorób zakaźnych, pediatrii? Ponieważ są to świadczenia niedoszacowane przez NFZ. To niebezpieczna sytuacja dla stabilnego funkcjonowania całego systemu opieki zdrowotnej w Polsce, choć na razie jeszcze nie dla pacjenta - puentuje.

KOMENTARZE

Reklama

Nadchodzi czas winobrania w podkarpackich winnicach

Lada dzień w większości podkarpackich winnic rozpocznie...

W Kolbuszowej powstają buty z liści ananasa

Nurt wegański coraz śmielej wkracza na światowe salony. Los Angeles ma swój wegański tydzień mody, Kolbuszowa na Podkarpaciu zakład szewski, w którym powstają buty z liści ananasa. Jak zapewniają producenci...

Jesień w Bieszczadach w obiektywie Mirosława Pieli

Pożółkłe trawy na szczytach połonin oraz jelenie na rykowisku - Bieszczady jesienią potrafią zauroczyć każdego. Na szlakach jest już mniej turystów, a do tego robi się coraz bardziej kolorowo...

Sezon na domowe przetwory trwa w najlepsze

Dżemy, konfitury, marmolady, soki, kiszonki, suszonki - trwa sezon na domowe przetwory, a ponieważ plony w tym roku są wyjątkowo obfite, jest co przetwarzać. Mimo iż w marketach aż uginają się półki od gotowych...

Reklama

Od października rewitalizacja wąskotorówki Przeworsk-Dynów

Przeworska Kolej Dojazdowa kursuje na trasie Dynów-Przeworsk. Od lat jest jedną z głównych atrakcji turystycznych Podkarpacia. W sezonie letnim przewozi średnio ok. 20...

Od zagrzybionych piwnic do luksusowych łaźni. W Zamku w Łańcucie remont

Muzeum-Zamek w Łańcucie wygląda, jak wieki plac budowy. Pracami remontowo-konserwatorskimi objęto już dziedziniec, ujeżdżalnię oraz piwnice. W...

Ekskluzywny Menel i kosmetyki z węglem drzewnym z Bieszczad

Kamil Pawelski, bloger modowy znany jako Ekskluzywny Menel reklamuje kosmetyki, które powstają na bazie węgla drzewnego z Bieszczad. Produkuje je warszawska marka kosmetyczna "ZEW...

Dyżurka GOPR z Połoniny Wetlińskiej zeszła na niziny. Czeka w Sanoku

Na drewnianej podłodze stara żeliwna koza. Przy niej mały stolik z radiostacją i lornetką. Zaraz obok wąskie łóżko z gitarą, na której w latach...

Śladami rzeszowskich Żydów - nowa trasa spacerowa w mieście

Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna stworzyła "spacerownik" pod nazwą "Dziedzictwo Rzeszowskich Żydów". Przemierzając nową trasę można dowiedzieć się dlaczego...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 63

VIP Biznes&Styl Nr 63
w numerze m.in.:

Milioner, który dla Puszczy Karpackiej porzucił biznes Tomasz Róg, efekt motyla w Cieszanowie Maria i Marcin Piotrowscy Folkowisko z Goracja Porsche może mieć każdy, ale rzeźbę już nie! Za 2 lata S19 połączy Rzeszów z Lublinem Dzieje firmy kupieckiej I. Schaitter i Spółka Kongres i Targi TSLA EXPO 2019
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.