Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

Cztery godziny z Kazimierzem Górskim

A A A
Jarosław Szczepański

Dodano: 19-11-2012

fot. T. Poźniak

fot. T. Poźniak

O Euro 2012 powoli zapominamy, szczególnie o sportowych „osiągnięciach” naszej reprezentacji, i słusznie – nie ma, niestety, co rozpamiętywać. Zaraz po mistrzostwach prezes Grzegorz Lato wyparł się po prostu swoich niedawnych obietnic, że jak Polacy nie wyjdą z grupy, to on przestanie być prezesem. Akurat! Bardzo bym się zdziwił, gdyby słowa dotrzymał, bo to by oznaczało, że pan Lato zdobył się na jakąś honorową refleksję, że z punktu widzenia elementarnych zasad przyzwoitości jest on jeszcze do uratowania. Nic z tego. W ogóle to przykre, że Grzegorz Lato, król strzelców niezapomnianego Mundialu w 1974 roku w RFN, przejdzie do historii polskiego futbolu nie jako wybitny piłkarz, ale raczej jako nieudaczny, choć nieprawdopodobnie butny, zadufany w sobie prezes PZPN, konserwujący wszystko, co w tej organizacji obrzydliwe.

Gdy tak obserwowałem tę butę prezesa wyzierającą z każdego niemal gestu, grymasu twarzy, otoczonego gorylami z nieodłączną „wypasioną” służbową limuzyną w tle, natrętnie powracało mgliste już wspomnienie sprzed  lat blisko… czterdziestu.

Było tak – późna wiosna 1975 roku, godzina ok. 15, stacja Warszawa Wschodnia, peron 3, a na peronie pociąg osobowy do Lublina, który tę trasę pokonywał mozolnie przez cztery godziny zatrzymując się na wszystkich stacjach. Był to pociąg, którym podróżowali przede wszystkim pasażerowie stali, czyli wracający nim codziennie z pracy, oraz desperaci, którzy nie zdążyli na jakiś lepszy pociąg, jadący do Lublina przynajmniej pół godziny krócej, a nie chcieli czekać jeszcze paru godzin. Był to najgorszy wówczas pociąg z Warszawy do Lublina. Dobrze chociaż, że miał w składzie wagon 1 klasy, co nie tyle oznaczało jakiś szczególny komfort jazdy, ile chroniło przed potwornym tłokiem.

Do tego właśnie pociągu wsiadłem i zająłem miejsce w przedziale, w którym czytał gazetę jeszcze jeden pasażer, dużo starszy ode mnie, choć był wtedy znacznie młodszy niż ja teraz. Pamiętam jak dziś: ubrany w brązowy garnitur, dość sfatygowany, ciemną koszulę z krawatem. Usiadłem naprzeciw niego i bardzo długo mu się przyglądałem. Nie mogłem oderwać oczu od jego twarzy. Chyba to zauważył, więc zagadałem: - Wie pan, w życiu nie widziałem faceta tak podobnego do trenera Kazimierza Górskiego, jak pan. Towarzysz podróży parsknął śmiechem: - Coś takiego? Nie przypuszczałem, że jestem do siebie aż tak podobny. Ja po prostu Górski jestem – i wyciągnął rękę na powitanie. Szczerze mówiąc też tak myślałem, ale ta sceneria… Przecież wtedy to już był Wielki Kazimierz Górski, trener „srebrnej jedenastki” z mistrzostw świata w piłce nożnej! Autor największej niespodzianki tego pamiętnego turnieju! Trener Deyny, Gadochy, Szarmacha, Tomaszewskiego, Laty wreszcie! I oto siedzę z tym człowiekiem twarzą w twarz, a przed nami bite cztery godziny podróży do Lublina. To było chyba raz jedyny w życiu, gdy dziękowałem Opatrzności, że pociągi PKP jeżdżą tak powoli. Pan Kazimierz okazał się bardzo miłym, życzliwym światu człowiekiem, z dużym poczuciem humoru i dystansu do samego siebie. No i nieprawdopodobnie skromnym. Zapytałem go, rzecz jasna, dlaczego zamiast służbowym autem z kierowcą, podróżuje takim podłym pociągiem? Nie szkoda mu czasu choćby? – Proszę pana, jazda służbowym samochodem nie jest moim hobby. Chyba, że nie ma innego wyjścia. Ale dzisiaj? Ile bym zaoszczędził czasu? Godzinę? No, może półtorej. Ale za to byłbym odgrodzony od świata. Dojechałbym do tego Lublina, tam bym wpadł od razu w objęcia tamtejszych działaczy, a tak mam szansę porozmawiać z kimś, z kim jeszcze nie rozmawiałem. Ja, wie pan, nie chcę być skazany wyłącznie na towarzystwo ludzi, których świat kręci się wokół piłki i to w specyficzny sposób. Przypadkowo spotkani ludzie też chcą ze mną rozmawiać o piłce, ale jakoś inaczej to odbieram. Ludzie mają ciekawe spostrzeżenia. Nieraz złapałem się na tym, że czegoś, o czym usłyszałem, nie zauważyłem i pewnie bym nie zauważył. Takie spotkania wzbogacają moją wiedzę o futbolu. Pana to dziwi, że niby ja wiem o futbolu więcej? Może i wiem. Ale wiem, że ludzi warto posłuchać. Potrafią zaskoczyć opiniami i dać do myślenia. Tak myślę sobie, że jakbym uznał, że się na piłce znam najlepiej w świecie, to by już było po mnie.

Pan Kazimierz jechał wtedy do Lublina po to, by następnego dnia obejrzeć w Świdniku mecz tamtejszej drugoligowej Avii z również drugoligowym Widzewem, a w szczególności zobaczyć, co pokaże na murawie młody, utalentowany zawodnik Widzewa – Zbigniew Boniek. Zaplanował, że pochodzi sobie po Lublinie i Świdniku, a że był już powszechnie rozpoznawalny, to miał nadzieję na ciekawe rozmowy z przypadkowo spotkanymi ludźmi – nie działaczami PZPN, choć z nimi też, ale to już, że tak powiem, ex definitione.
Reklama

Myślę, że sukces Kazimierza Górskiego i to, że uwielbiali go nie tylko kibice, ale też piłkarze, polegał w gruncie rzeczy na tym, że on po prostu lubił i szanował ludzi. Był odporny na działanie wody sodowej. Tej, co „uderza”. Czy wyobrażacie sobie Państwo, że kiedyś, za wiele, wiele lat ktoś nazwie jakiś stadion imieniem Grzegorza Laty albo pana Kręciny? Ja też nie.
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.