Reklama

Sędzia Artur Lipiński

A A A
Anna Koniecka

Dodano: 21-11-2012

fot. T. Poźniak

fot. T. Poźniak

W rzeczach wielkich wystarczy chociażby chcieć, w małych potrzeba wielkich starań. Tak rozumiana stara łacińska maksyma in agnis et voluisse sat est, pasuje jako tło do portretu sędziego Artura Lipińskiego. Jednego z najbardziej medialnych sędziów w Polsce, i to w tym dobrym znaczeniu.

Orzeka od kilkunastu lat, przez ostatnią dekadę - w Sądzie Okręgowym w Krośnie, gdzie jest też rzecznikiem prasowym. W tej roli zdecydowanie odbiega od sztampy, że rzecznik, wszystko jedno czyj, chętniej blokuje niż ułatwia dostęp do informacji, nie kryjąc przy tym obrzydzenia (zazdrości?) do dziennikarzy. Artur Lipiński nie ma tego rodzaju kompleksów. Dziennikarstwa spróbował na studiach prawniczych w Lublinie (UMCS). Opowiada, jak pracował w studenckim radiu: - Nagrywałem rozmowy, ciąłem taśmę, puszczałem sam na antenę. Takie doświadczenie uczy dyscypliny słowa i wręcz respektu dla wagi słów

Ideały

Szedł na prawo z głową pełną szczytnych ideałów. - Bardzo chciałem pomagać ludziom, prawo wydawało mi się najlepszym narzędziem. Okoliczności były specyficzne - połowa lat osiemdziesiątych, po stanie wojennym. Widziałem jak wielu ludzi wokół mnie było skrzywdzonych. Uważałem też, że w Polsce jest źle, jeśli chodzi o pomoc prawną. Zresztą w dalszym ciągu nie jest dostępna dla wszystkich.

Racje

Z badań zleconych przez resort sprawiedliwości w ub. roku wynika, że tylko 52 procent obywateli uważa instytucje wymiaru sprawiedliwości za w miarę dostępne [źródło: IBC, Homo Homini, "Przegląd" nr 21(543)]. Główne utrudnienia: wysokie koszty prowadzenia postępowania, brak bezpłatnych porad, zawiłe procedury i nadmiar przepisów, których zwyczajny obywatel nie rozumie. To m.in. wpływa na kiepską ocenę wymiaru sprawiedliwości. Aż 71 procent badanych uważa, że sądy są niesprawiedliwe.
 
Tu sędzia Lipiński ma zdanie zdecydowanie odrębne, wynikające z własnego przekonania oraz badań sondażowych  przedstawianych sędziom na szkoleniach: -Według mojej wiedzy zaufanie do sądów ma 42 procent obywateli, ale chciałbym zwrócić uwagę, że w 1990 roku zaufanie do sądów sięgało 5 procent. W 1991 - 7 procent. Dziś, po 20 latach, mamy wzrost znaczny. To nie znaczy, że z obecnego poziomu zaufania jesteśmy jako sędziowie zadowoleni.

Emocje

Gdy w połowie studiów podejmował decyzję, że zostanie sędzią, nie miał pojęcia - przyznaje to z rozbrajającą szczerością - że przyjdzie mu się zmagać aż z takimi emocjami, cudzymi i własnymi, sięgającymi nieraz granic wytrzymałości człowieka o mocnej psychice. Typem szeryfa nie jest. - Zawód sędziego wybrałem, bo cenię szczególnie dwie cechy: niezależność i niezawisłość. Tylko ode mnie, mojej rzetelności, wiedzy i sumienia zależy jak rozstrzygnę sprawę. Z ręką na sercu mogę powiedzieć: do tej
pory pod tym względem się nie zawiodłem. Natomiast co do emocji, to nie ukrywam - przeżywam prowadzone sprawy i to niekoniecznie te, które kończą się najpoważniejszymi wyrokami skazującymi. Siedem razy orzekałem karę 25 lat pozbawienia wolności i dwa razy dożywocie, ale zawsze mam świadomość, że dla zwyczajnego człowieka nawet drobna sprawa jest bardzo poważna; przecież z tego powodu znalazł się w sądzie i już samo to jest dla niego ogromnym przeżyciem.
 
Proces, w którym sędzia Lipiński musiał po raz pierwszy skazać na 25 lat  gwałciciela- zabójcę pięcioletniej dziewczynki z Ustrzyk Dolnych,  wspomina jako wyjątkowo traumatyczny. - Gdy w trakcie rozprawy otwarły się akta ze zdjęciami dziewczynki, jej matka zaczęła tak strasznie płakać, że nie było sposobu, żeby ją uspokoić. Ojciec nie był w stanie nawet wejść na salę. Z drugiej strony - niezwykle spokojne, mechaniczne wręcz opowiadanie przez oskarżonego o okolicznościach popełnienia tej bestialskiej zbrodni. Potworne wrażenie. Zawsze bardzo przeżywa, gdy ofiarami przestępstw są dzieci.

Uzasadnienie
Reklama

Mimo że na co dzień ma do czynienia z najciemniejszą stroną życia, twierdzi, że nie stracił zaufania do ludzi. - Absolutnie nie! Aczkolwiek obserwuję, jak ludzie kłamią niekiedy w sposób wręcz wyrafinowany. Praca sędziego to jednak w pewnym sensie także wiara w to, co ludzie powiedzą. Nie wszystkie dowody mogą być na papierze.
Wierzy, że nikt nie jest z natury zły. - Prowadziłem kiedyś sprawę, w której współsprawcą był trzynastolatek, który razem ze starszymi kuzynami włamał się do sklepu. Oni skradli głównie alkohol, papierosy, on - cukierki i czekoladki. Tylko tyle. Dlaczego akurat to ukradłeś? - pytam podczas rozprawy. A on mówi mi: "Panie sędzio. Moja
babcia zmarła 8 lat temu, ja od tamtego czasu nie dostałem nic słodkiego. Wódka i papierosy były u nas w domu zawsze. I powiem panu coś więcej - następnego dnia były urodziny mojego brata. On też nigdy w życiu nie dostał nic słodkiego. I gdyby pan zobaczył jak on się ucieszył z tego, że dostał ode mnie te cukierki i te czekoladki, to by pan moje zachowanie zrozumiał". Widzę wciąż tego chłopca - burza blond włosów, drobna buzia. Zdaję sobie sprawę z tego co zrobił, ale gdyby miał się nim kto zająć...

Sędzia jest zwolennikiem zasady, że komu jak komu, ale młodemu człowiekowi należy dać szansę. - I ja tę szansę daję. To jednak zależy od rodzaju przestępstwa, okoliczności. Pamiętam - młody człowiek za rozbój dostał  karę pozbawienia wolności  z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, bo wydawało się, że rokuje nadzieje na poprawę, że czegoś to całe doświadczenie z sądem go nauczyło... Niestety, dzisiaj jest wielokrotnym recydywistą, mimo stosunkowo młodego wieku (32 lata), ma do odsiedzenia około 15 lat. Chłopak z biednej rodziny, ukradł dżinsy, kurtkę skórzaną, bo chciał wyglądać jak jego rówieśnicy, podobać się koleżankom - to był motyw pierwszego rozboju. Ale pamiętam też, gdy trafił do mnie dwudziestolatek, karany po raz trzeci. Wyglądało, także z zachowania na sali sądowej, że do tego chłopaka nic nie trafia, że jest całkiem zdegenerowany. Tymczasem wyszedł na ludzi. Ma rodzinę, dwójkę dzieci. Pracuje. Odcierpiał swoje i na szczęście zmądrzał. Prowadzi firmę,
zatrudnia około 30 ludzi, skończył studia. Na szczęście ten mój wyrok był dla niego ostatnim.
 
Rozterki? No pewnie, że mam. Decyduję przecież o ludzkich losach. Ogromną wagę przywiązuje do uzasadnienia wyroku. - Ja na to poświęcam naprawdę dużo czasu, bardzo się staram, żeby nie używać sformułowań prawniczych, ich ludzie z reguły nie rozumieją. Dla mnie ważny jest cel - żeby człowiek, zwłaszcza młody, zrozumiał dlaczego dostał taki wyrok, ale też żeby dotarło do niego, że jest ktoś, komu zależy, żeby się zmienił. Często tą osobą jest tylko sędzia. Na tym polega, moim zdaniem, sens działania wymiaru sprawiedliwości.

Przygoda

W 2008 r. odważył się i - jak wcześniej sędzia Anna Maria Wesołowska z Łodzi – prowadził sprawy także w wirtualnym sądzie. Czyli w popularnym telewizyjnym programie dokumentalno-fabularnym „Sąd Rodzinny", gdzie przy udziale publiczności toczyły się rozprawy, występował obok sędziego z Krosna także autentyczny prokurator i adwokaci, zapadały orzeczenia w sprawach, jakie naprawdę toczyły się wcześniej w realnych sądach. Czego szukał od 2008 do 2011 r. w wirtualnym sądzie sędzia orzekający w najcięższych procesach karnych? Przygody! - Artur Lipiński mówi jak zwykle, szczerze i bez ogródek. - Udział w programie telewizyjnym pozwolił  mi wyjść poza hermetyczne prawnicze środowisko, poznać nowych ludzi, aktorów, dziennikarzy, których nigdy bym pewnie nie poznał. Jednak to, co zdecydowało przede wszystkim, to walory edukacyjne programu. Do dziś dostaję mnóstwo maili od widzów z pytaniami, prośbami o poradę. Nam, sędziom udzielać ich nie wolno, ale to pokazuje z jakimi problemami ludzie się zmagają i jak bardzo bywają zdesperowani, skoro mnie, człowiekowi poza programem telewizyjnym anonimowemu, wyjawiają najbardziej osobiste sprawy.

Zasady

- Uważałem się zawsze za urodzonego cywilistę, ale gdy na początku prawniczej drogi dostałem propozycję pracy w Sądzie Rejonowym w Lesku, nie grymasiłem, wziąłem także sprawy karne... w zastępstwie za kolegę. Mały sąd jest doskonałą szkołą dla sędziego. Moja wokanda w Lesku nie raz była taka, że najpierw szły sprawy karne, potem cywilne, a na końcu rodzinne - elastyczność wymuszało po prostu samo życie. Dziś sędzia Lipiński żartuje, że zapewne z tego samego powodu (przymus sytuacyjny) został wówczas najmłodszym w kraju prezesem najmniejszego kadrowo lecz największego obszarowo - obejmującego całe Bieszczady - leskiego sądu. Wspomina tamte czasy z sentymentem. - Dojeżdżałem codziennie do Leska, witałem się z górami, najpiękniejszymi, jakie znam, a byłem prawie w czterdziestu krajach, więc tym bardziej uważam, że całe nasze Podkarpacie jest bezkonkurencyjne, ale niedoceniane. Zwłaszcza tutejsi ludzie, lecz to trochę nasza wina - nie potrafimy sami się cenić i docenić. Weźmy choćby  to jak  bardzo  na  korzyść  zmienił  się Rzeszów, czy moje Krosno, ukochane miasto, z którego jestem taki dumny. Ktokolwiek przyjedzie tu z Polski czy z zagranicy, jest mile zaskoczony. A jechał z nastawieniem, że trafi do jakiejś zapyziałej dziury. Chciałbym,  żeby ze słownictwa polityków (i mediów) zniknęła wreszcie ta anachroniczna „Polska B".
 Jest pierwszym prawnikiem w rodzie Lipińskich. W jego ślady poszła siostra Anna. – Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby kiedyś sędzią został mój syn Wojciech. Ale żadnego przymusu - pełna demokracja - śmieje się. - W życiu trzeba mieć marzenia, do czegoś dążyć. Bez tego życie jest puste. Ale najwięcej potrzeba pokory, bo nie od razu się osiąga to, o czym się marzy. W życiu jest tak jak w tańcu - są kroki do przodu i kroki do tyłu.
 

KOMENTARZE

Reklama

Zwierzęta czują już wiosnę!

Z lek. wet. Radosławem Fedaczyńskim z Lecznicy dla zwierząt "Ada" w Przemyślu, rozmawia Natalia Chrapek

Męski alfabet Łukasza Sabata. Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie

Z Łukaszem Sabatem z Sanoka, producentem muzycznym, multiinstrumentalistą, live -loop artist, DJ-em, stylistą, wizażystą, analitykiem kolorystą, personal...

Siatkarze Asseco Resovii z nowym prezesem. Krzysztofa Ignaczaka zastąpił Piotr Maciąg

- Liczę, że sytuacja się odwróci i zaczniemy wygrywać mecze. Wierzę też, że ten spadek formy jest tylko chwilowy –...

Reklama

Małgorzata Kidawa-Błońska w sobotę przyjeżdża na Podkarpacie

Kandydatka Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na Prezydenta RP w sobotę, 15 lutego spotka się z mieszkańcami Sanoka, Krosna i Ustrzyk Dolnych. Wybory prezydenckie...

Ekonomista o "koronakryzysie": Najsłabsze firmy padną

Alina Bosak: Koronawirus rozlewa się po świecie, a gospodarka odnotowuje coraz większe straty. Kryzys finansowy przeskoczył już ten z 2008 roku po upadku Lehman Brothers. W ubiegłym tygodniu...

Dress code. Felieton Magdaleny Louis

Wracam do protestu uczennic i uczniów I LO w Rzeszowie przeciwko zapowiedzi surowszego egzekwowania dress code’u, jaki obowiązuje na terenie szkoły. Media papierowe i ekranowe podchwyciły temat, ścigając się na hasła, z...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.