Reklama

Amalia z Brühlow Mniszchowa. Pani z rokokowej Dukli

A A A
Barbara Adamska

Dodano: 20-08-2017

 Jan Obrocki, Nagrobek Amalii z Brühlów Mniszchowej, 1773 r., w bocznej kaplicy kościoła parafialnego w Dukli / fot. T. Poźniak

Jan Obrocki, Nagrobek Amalii z Brühlów Mniszchowej, 1773 r., w bocznej kaplicy kościoła parafialnego w Dukli / fot. T. Poźniak

Polska historiografia różnie oceniała Marię Amalię z Brühlów Mniszchową. Od zachwytów nad  jej intelektem, dyplomatycznymi umiejętnościami,  wybornym gustem  (Emanuel Swieykowski) piszący o niej, łatwo przechodzili do opowieści o bezwzględnej  intrygantce w sferach polityki i życia prywatnego (Stanisław Wasylewski). Ci ostatni tworzyli czarną legendę Amalii, według której uczestniczyła w zbrodni,  sama zaś miała zginąć samobójczą śmiercią. Jak w każdym podaniu nie wszystko było  tu zgodne rzeczywistością, ale też można wyłuskać zeń ziarenko prawdy.

Postać i legenda Brühlówny inspirowały artystów. Z jej osobą wiążą się wspaniałe dzieła sztuki: dawnej - jej rokokowy nagrobek w kościele parafialnym w Dukli i współczesnej - wiersz Mirona Białoszewskiego Dukla Amaliowa.   
 
Bohaterka dworskich i politycznych intryg saskich czasów przyszła na świat w rodzinie wszechwładnego ministra i premiera królów Polski i Saksonii. Henryk Brühl i Anna Maria Franciszka von Kolowrath-Krakowsky posiadali co najmniej dziesięcioro potomstwa, ale tylko pięcioro z nich osiągnęło wiek dojrzałości.  
 
Najstarszą była jedyna córka Maria Amalia Fryderyka, urodzona w 1736 r.  Amalia starannie kształcona na wiedeńskim - cesarskim dworze swojej chrzestnej Marii Teresy szybko posiadła znajomość w piśmie i mowie języków: francuskiego, angielskiego, włoskiego, hiszpańskiego i łaciny. Zamężna z Jerzym Mniszchem posługiwała się również polskim. 
 
Współcześni oceniali, iż dobrze orientowała się w filozofii i rozmaitych dziedzinach sztuki: w muzyce i architekturze. Szczególnie bliskie było jej malarstwo, sama bowiem tworzyła miniatury.   
 
Ojciec planując mariaż córki zgodnie ze swoimi politycznymi rachubami, zaproponował rękę Amalii Kazimierzowi Poniatowskiemu - starszemu bratu przyszłego monarchy. Propozycję odrzucono zapewne z obawy przed związaniem się z członkinią saskiego klanu, nieprzyjaznego „familii” Czartoryskich. Gest ten zapamiętany jako upokorzenie wywołał u córki Brühla chorobliwą nienawiść do Poniatowskich.

W 1750 r. Amalia poślubiła nadwornego marszałka koronnego Jerzego Augusta Wandalina Mniszcha (1715- 1778). Pan młody był niezmiernie majętnym człowiekiem. Dzięki królewskim nadaniom pomnażał swoje i tak już liczne dobra: starostwa i królewszczyzny, odziedziczone po zmarłym rodzicu oraz pochodzące ze spadku po pierwszej żonie Bihildzie z Szembeków. O wykształceniu Jerzego wiemy tylko, że nauczali go domowi guwernerzy. Dalszą edukacją miał zdobywać w czasie podróży do Wiednia, Pragi i Rzymu. 
 
Dzięki małżeństwu z córką wpływowego saskiego ministra awansował na przywódcę stronnictwa dworskiego. Mniszchowie osiedli w Warszawie i ujęli w swe ręce ster intryg wymierzonych przeciw znienawidzonym Czartoryskim, których odsunęli od dworu Augusta III. Jak wspominają współcześni Amalia wykazywała znacznie większą inwencję w prowadzeniu politycznych rozgrywek niż jej małżonek. W czasie bezkrólewia usiłowała uzyskać poparcie   dla saskiej partii na europejskich dworach. Cesarzowa Maria Teresa tak komentowała jej działania: „ raczej da się zabić, niż zgodzi się ujrzeć na tronie kogoś z Czartoryskich.” 
 
Rok 1763 r. przyniósł niepomyślne zmiany. Odeszli dwaj protektorzy Amalii i Jerzego: August III i wkrótce po nim schorowany Henryk Brühl, który w ostatnich dniach życia przestał cieszyć się łaską nowego elektora Saksonii, Fryderyka Augusta. Po śmierci Brühla rozpoczęły się procesy o dobra bezprawnie przejęte przez wszechwładnego ministra, a także konfiskaty jego majętności za długi. Mniszchowie przestali się liczyć w rozgrywkach o wpływy i opuścili Warszawę. Przenieśli się do Dukli czyniąc z niej wielkopańską rezydencję.
 
Amalia i Jerzy zlecili przebudowę dawnego dukielskiego zamku, zniszczonego przez pożar w 1738 r. Nowa, wygodna, wykwintnie urządzona siedziba nawiązywała do francusko-saskiej architektury rezydencjonalnej. Przy pałacu wzniesiono dworski teatr. Zaprojektowano francuskie ogrody według założeń Le Notre'a. O wspaniałości dukielskiej architektury w stylu Ludwika XV i saskiego rokoka możemy się przekonać podziwiając wystrój dworskiej świątyni p.w. Św. Marii Magdaleny. Kościół - choć mocno uszkodzony - cudem przetrwał działania wojenne w obszarze Przełęczy Dukielskiej. Amalia wychowana na arcykatolickim dworze Marii Teresy wspierała zapewne działalność małżonka jako fundatora finansującego przebudowę kościoła parafialnego i klasztoru oraz kościoła bernardynów związanych z kultem św. Jana z Dukli, jak też kaplicy w miejscu pustelni świętobliwego mnicha.    
 
Żyjąc w oddaleniu od stolicy Mniszchowie nie zaprzestali działalności politycznej. Ochoczo przystępowali do konfederacji wymierzonych przeciw Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. W pałacu dukielskim kwitło życie towarzyskie. Działał teatr i dworska kapela dzięki wielkiemu zamiłowaniu Amalii do muzyki. Magnackiej parze urodziło się troje dzieci; dwoje z nich zmarło w niemowlęctwie. Przeżyła najstarsza Józefina /1752-1798/.  
 
Pośrednio z jej osobą wiąże się tragiczne wydarzenie, o spowodowanie którego obwiniano jej matkę. Rodzice postanowili wydać nastoletnią Józefinę za Szczęsnego Potockiego ( niesławnego przywódcę targowiczan) przyszłego dziedzica ogromnej kresowej fortuny. Jednak kandydat na męża był już żonaty. Potajemnie poślubił spodziewającą się dziecka Gertrudę Komorowską, córkę właściciela dóbr sąsiadujących z posiadłościami Potockich. Rodzice Szczęsnego postanowili przeprowadzić rozwód w Rzymie, ukrywając niechcianą synową w lwowskim klasztorze pod okiem przeoryszy z rodu Potockich. Porwanie Gertrudy przez nadwornych kozaków Franciszka Salezego Potockiego nie zakończyło się osadzeniem ciężarnej dziewczyny w klasztorze, lecz jej śmiercią spowodowaną  ponoć przypadkowym uduszeniem. Jej zwłoki wrzucone do przerębli odnaleziono po kilku miesiącach w czasie wiosennych roztopów. 
 
Reklama
Wybuchł skandal, o którym było głośno w całej Rzeczypospolitej. Nikt jednak nie poniósł prawnych konsekwencji. Komorowscy ugodzili się z Potockimi przyjmując od nich ogromne odszkodowanie pieniężne w postaci ziemi. W niedługim czasie zmarli rodzice Szczęsnego, co w powszechnym przekonaniu odbierano jako karę Bożą za dokonaną zbrodnię. 
 
Kara miała również dotknąć Marię Amalię Mniszchową, spiskująca wraz z Potockimi przeciw nieszczęsnej Komorowskiej. Kiedy w 1772 r. pani na dukielskich dobrach odeszła ze świata żywych, rozpuszczono wieści, że jej niespodziewany zgon był wynikiem samobójstwa przez otrucie lub utopienie się z obawy przed królewskim śledztwem. Pełna życia dama, licząca zaledwie trzydzieści sześć lat zmarła prawdopodobnie na gruźlicę. Dwa lata po jej pogrzebie w dukielskim kościele odbyła się skromna (bez zapowiedzi) ceremonia zaślubin Józefiny Mniszchówny ze Szczęsnym Potockim.
 
Jerzy Wandalin przeżył małżonkę o sześć lat. Zanim został pochowany w kościele parafialnym w Dukli obok trumny Marii Amalii, wystawił małżonce najpiękniejszy i najbardziej zadziwiający nagrobek, jaki powstał w polskiej rzeźbie nagrobnej. Podobnie kościół, w którym spoczywają Mniszchowie można uznać za jedno z najdziwniejszych i najbardziej wysmakowanych dzieł architektury i rzeźby, jakie zaistniały na ziemiach polskich w XVIII stuleciu.
 
Jasne wnętrze, malowane w tonach bieli, kości słoniowej i bladego różu z błękitno-różowymi żyłkami imitującymi barwy marmuru stanowi tło dla wykwintnej giętkości rzeźbionych postaci i ornamentów. Ołtarzowe figury świętych unoszą ręce w wytwornych gestach i zdają się pląsać w drapowanych szatach, ekspresyjnie ułożonych w kanciaste fałdy. Ambonę obsiedli czterej Ojcowie Kościoła dyskutujący we wdzięcznych pozach. Młodzieńczy aniołowie głoszą sławę rodów fundatorów. Dmą w trąby chwały, prezentują portrety Amalii i Jerzego oraz kartusze z herbami.  Lekkie girlandy kwiatów w barwie bladego różu zdobią powierzchnie ścian. Finezyjne festony ze złoconych róż złocone - wykonane ręką sprawnego snycerza - spływają między kapitelami pilastrów. Chór organowy prócz dekoracji ornamentalnej zdobią kompozycje złożone z instrumentów muzycznych. Maleńka zakrystia, obudowana białymi szafami z rokową ornamentacją mieści osobliwy lawaterz (kapłańską umywalnię). Wykonany trybowanej, złoconej miedzi przedstawia Mojżesza wydobywającego wodę ze skały. Uruchomienie mechanizmu wprawiało w ruch figurę biblijnego patriarchy, którego ramię z różdżką uderzając o skałę powodowało wytrysk wody do misy w formie pięknie ukształtowanej muszli.         
 
Mnogość lustrzanych tafli odbija płomienie świec. Wizerunki stacji Męki Pańskiej zastąpiły zwierciadełka z figurkami Ukrzyżowanego. Zacheuszki (czyli dwanaście świeczników w miejscach namaszczenia świątyni w czasie jej konsekracji) przybrały formę kinkietów z lustrzanym tłem. Ściany bocznych kaplic zajmują lustra wysokie na 4 metry, osadzone w bogato rzeźbionych drewnianych, złoconych ramach, których kształt imituje draperię podpiętą sznurami. Trudno oprzeć się złudzeniu, iż pozostajemy w sali balowej rokokowego pałacu - a nie w świątyni, która jest miejscem pochówków.
 
Tłem dla nagrobka Marii Amalii są: biel ścian ławek, klęczników i ustawione naprzeciw siebie lustra, powtarzające w nieskończoność odbicia. Na cokole z czarnego marmuru opatrzonym inskrypcją i kartuszami herbowymi spoczywa postać zmarłej wyrzeźbiona w kamieniu barwy białej, wpadającej w odcień żółty i szarawy. Młoda kobieta, lekko uśmiechająca się przez sen leży swobodnie na miękkim posłaniu, wsparta łokciem o poduszkę.

Zapadła w krótką drzemkę podczas lektury - jak można domyślać się francuskiego romansu – książki, którą założyła palcem. Jej domowy strój spełnia wszelkie wymagania ówczesnej mody: krótki płaszczyk narzucony na suknię, odsłaniającą zgrabne trzewiczki o szpiczastych noskach i wielki czepiec typu dormeuse. Garderobę wykwintnej damy dekorują rzędy falban i kokardy upięte na staniku, czepcu i trzewiczkach, ostro załamujące się, ułożone w kanciaste fałdy sugerują blaszaną sztywność materii, jaką zapewne dawała jedwabna tafta. Owa „kanciastość” form była również charakterystyczną manierą lwowskiego środowiska rzeźbiarzy, którego wywodził się Jan Obrocki - autor nagrobnego pomnika. 
 
Rzeźbiarski portret pani z Dukli modelowany z całą prawdą i realizmem ujawnia cechy jej fizjonomii: słodycz i łagodność, ale też siłę charakteru. Pełne spokoju oblicze Amalii z dukielskiego nagrobka uważam za jej najbardziej wiarygodny wizerunek. Nie znam innych portretów Mniszchowej poza obrazami nie zbyt wysokiej klasy, przedstawiających modelkę konwencjonalnie i bezosobowo.   
 
Postać z nagrobnego pomnika, wyobrażenie młodej kobiety, cieszącej się życiem - która na moment przysnęła łapiąc chwilę wytchnienia od pałacowych intryg i parad - nie kojarzy się ze śmiercią. We wnętrzu dukielskiego kościoła, dekorowanego raczej w stylu eleganckiego buduaru modnej damy niż świątyni, nie znajdujemy żadnych aluzji odnoszących się do końca naszego, ziemskiego żywota. Nieobecne są symbole związane ze śmiercią: czaszki, piszczele, przedstawiane z dosadnym realizmem rozkładające się zwłoki, tak przecież znamienne dla kultury polskiego sarmatyzmu. Zamiast tańca śmierci, (do którego żywych zapraszał kościotrup z kosą) w bladoróżowo-złocistym wnętrzu dukielskiego kościoła odbywa się beztroski spektakl afirmacji piękna, komfortu, radości życia. W świecie zgodnym z duchem frywolnego rokoka, kierującego się libertyńską maksymą przeżywania rozkoszy za wszelką cenę, nie było miejsca na cierpienie. Zatem wobec spraw ostatecznych sięgano do sentymentalnej manifestacji zatrzymania czasu i beznadziejnej próby przekreślenia śmierci. Tak odczytuję ideę kościoła p. w. św. Marii Magdaleny, służącemu dukielskiemu dworowi Mniszchów.
   
Pisząc tekst korzystałam między innymi z: M. Karpowicz Sztuka polska XVIII., Warszawa 1985. E. Swieykowski Studia do Historyi i kultury wieku XVIII w. w Polsce, Tom I Monografia Dukli, Kraków  1903.  W. Tomkiewicz Rokoko,Warszawa  1988.  
 
                       

KOMENTARZE

Klaudiusz Angerman - zapomniany obywatel Europy

Historia człowieka, który nie bał się marzyć i umiał...

Zamek w Przecławiu: historia rabunku i odbudowy

Już z daleka, z mostu na Wisłoku widać Przecław. Zza...

Kupiecka przeszłość na rzeszowskim Rynku

W pierzei wschodniej, dokładnie naprzeciw ratusza zlokalizowany...

Spektakle karnawałowe i noc poetów w Siemaszkowej

W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie trwają 20. Rzeszowskie Spotkania Karnawałowe. Na dobry początek, w piątkowy wieczór (8 lutego) widzom zaserwowano "Balladyny i romanse". Po zakończeniu...

Dzieje Rzeszowa, czyli perełka z ulicy Dąbrowskiego

Budynek Instytutu Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego przy ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie jest uważany za perełkę socrealizmu, wręcz podręcznikowy przykład tego stylu w architekturze. Ciekawe...

zobacz więcej
Reklama

Odeszli w 2018 roku...

Wspominamy znanych mieszkańców Podkarpacia, zmarłych w ostatnim roku. Wszystkich pożegnaliśmy ze smutkiem...

100 lat niepodległej Polski. BIZNESiSTYL.pl "Na Żywo"

100 lat temu Polska odzyskała niepodległość...

Historyk o 13. grudnia: Jaruzelski ratował władzę komunistów

Z Arturem Brożyniakiem, historykiem z rzeszowskiego oddziału IPN, rozmawia Jaromir Kwiatkowski

Politolog o wyborach samorządowych 2018. W Rzeszowie PiS liczył na więcej!

Z dr. Pawłem Kucą, politologiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Aneta Gieroń

Jak się kiedyś bawił Rzeszów! Kultowe "Piekiełko" i inne lokale

Z Januszem Pawlakiem i Agnieszką Skowron-Wilusz, autorami książki "Rzeszowskie Piekiełko. ABC powojennych i PRL-owskich lokali", rozmawia Idalia Stochla

Reklama

Władysław Ortyl oficjalnym kandydatem na marszałka województwa

W poniedziałek, 19 listopada odbędzie się pierwsza sesja sejmiku podkarpackiego, na której wybrany zostanie nowy zarząd województwa oraz prezydium sejmiku. Jak potwierdzają...

Pogranicznicy na koniach tylko w Bieszczadach. Już od 20 lat

W tym roku mija 20 lat służby patroli konnych Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. To jedyna taka formacja w szeregach pograniczników w Polsce, a przy tym ważne uzupełnienie...

Japonia w Przemyślu - dla Tokio jedna z najlepszych na świecie

Antoni Adamski: Ten pokoik z korytarzem - całość o metrażu mieszkania M-3 - to cały wasz lokal?

Skacząc po głowie Innym Kobietom, niszczycie nie tylko fryzurę, ale i psychę!

Anglicy prosto z Oxfordu donoszą, że o 40 proc. wzrosło w Internecie wyszukiwanie znaczenia słowa TOXIC, czyli toksyczny. Ludzie przerażeni...

II tura wyborów 2018. Wśród przegranych wieloletni samorządowcy

Po II turze wyborów samorządowych na Podkarpaciu obok największych wygranych: Wojciecha Bakuna w Przemyślu, Tomasza Matuszewskiego w Sanoku, czy Jacka Wiśniewskiego...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 60

VIP Biznes&Styl Nr 60
w numerze m.in.:

• Przez wieki życie i zdrowie ratowali aptekarze! • 60 lat skansenu w Sanoku • Stanisław Głodowski: Nie liczę, że fala mnie poniesie • Rosja. Za Uralem • Dla kogo Harrods
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.