Reklama

Smoleńsk 2010-2017. Nasze ostatnie spotkanie z Marią Kaczyńską

A A A
Aneta Gieroń, Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 10-04-2017

fot. T. Poźniak

fot. T. Poźniak

Jest ranek 4 marca 2010 r. Wyjeżdżamy do Warszawy na wywiad z Panią Prezydentową Marią Kaczyńską. Kilka minut przed dwunastą w południe parkujemy tuż obok kościoła Sióstr Wizytek na Krakowskim Przedmieściu. Z bocznej oficyny Pałacu Prezydenckiego wychodzi Paweł Wypych, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Kilkanaście minut później, idąc za funkcjonariuszem BOR korytarzami Pałacu Prezydenckiego do Salonu Rokoko na rozmowę z Marią Kaczyńską, mijamy pałacową kaplicę. Przez uchylone drzwi widzimy siedzącego w ławce i modlącego się ks. Romana Indrzejczyka, kapelana Prezydenta. Dokładnie o godz. 13 Maria Kaczyńska wita się z dziennikarzami podkarpackiego magazynu VIP Biznes&Styl. Za Pierwszą Damą, jak zawsze dyskretnie, wchodzi Izabela Tomaszewska, dyrektor zespołu protokolarnego Kancelarii Prezydenta. Jest 10 kwietnia 2010 r. Po godzinie dziewiątej słyszymy wiadomość o tragedii przekraczającej ludzką wyobraźnię – nie wierzymy! Nie żyją Lech i Maria Kaczyńscy. Niedługo potem mamy już pewność – nigdy więcej nie wymienimy kurtuazyjnego „dzień dobry” z Wypychem, ks. Indrzejczykiem, Tomaszewską…
 
To miał być wyjątkowy wywiad z okazji wyjątkowego, rocznicowego numeru VIP-a. Przed lutową wizytą Marii Kaczyńskiej w Rzeszowie w 2010 r., podczas której dekorowała przyznanymi przez Prezydenta Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski tych, którzy ratowali Żydów w czasie Zagłady, poprosimy o możliwość przeprowadzenia z Nią wywiadu. Zespół protokolarny uczciwie przyznaje, że grafik pobytu Pani Prezydentowej w Rzeszowie jest zaplanowany co do minuty i o półgodzinnym wywiadzie nie ma mowy, ale… Współpracownicy Marii Kaczyńskiej zapraszają VIP-a do Warszawy. Deklaracje zdawały się nam bardziej kurtuazyjne niż wiarygodne, jednak gdy w kolejnych dniach poproszono nas o informacje związane z gazetą, dziennikarzami i wydawcami, stało się jasne, że Izabela Tomaszewska zamierza dotrzymać słowa. W ciągu niespełna czterech tygodni zaplanowała nasze spotkanie, a Aneta zdążyła przyzwyczaić się, że otrzymuje od niej na skrzynkę mailową regularne informacje co do terminu i przebiegu spotkania. Czuliśmy się wyróżnieni - spośród dziesiątek próśb o wywiad współpracownicy Prezydentowej wybrali właśnie nas.  
 
Pani Izabela żartowała, że zaimponował im poziom merytoryczny i edytorski pisma, jakiego nie spodziewali się na Podkarpaciu. W dodatku pisma prowadzonego przez młodą kobietę, co dla Pani Prezydentowej było ważne – zawsze bardzo Jej zależało na wspieraniu kobiet aktywnych zawodowo.
 
W Pałacu dobrą chwilę trwają „sztywne procedury”: przejście przez elektroniczną bramkę, kontrola teczek i toreb. Ale strażnicy byli bardzo mili. Onieśmielenie, zdenerwowanie, pewna kanciastość ruchów i słów towarzyszyła nam w pierwszych minutach spotkania z Marią Kaczyńską, co zdaje się być oczywiste w gęstym otoczeniu funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu i w sytuacji, gdy zasiada się w sali, gdzie z każdej ściany spoglądają na Ciebie cenne płótna z XVIII-wiecznymi portretami królowych i monarchiń. 
 
Pani Prezydentowa miała taki mocny, serdeczny uścisk dłoni. Gdy głęboko skłanialiśmy głowy w trakcie powitania, zdawała się być rozbawiona, miała w oczach coś w rodzaju „chochlików”, czuło się, że ma fenomenalne poczucie humoru. Gdybyśmy mieli ją opisać w kilku zdaniach, to najważniejsze zdawało się nam emanujące z Niej poczucie spełnienia. Była świetnie wykształcona, bardzo zdolna, towarzyska, a mimo to, a może właśnie dlatego, wybrała życie „w cieniu męża”. Choć pewnie prawdziwsze jest stwierdzenie, że to raczej z Jej „blasku” częściej niż rzadziej korzystał Lech Kaczyński.
 
- Zaskoczyło mnie, gdy Pani Prezydentowa spontanicznie zwróciła się do mnie, abym poprosił kelnerów o cytrynkę – wspomina Tadziu, nasz fotoreporter. Wystarczył Jej jeden rzut oka na stolik, przy którym rozmawialiśmy, by dostrzec to malutkie zaniedbanie obsługi. Poprosiła o cytrynkę tym chętniej, że – jak nam powiedziała – sama w tych dniach zmagała się z przeziębieniem. Kelnerzy musieli być mocno zdziwieni, gdy w uchylonych drzwiach Salonu Rokoko pojawiła się głowa Tadzia, który cicho powiedział: „Pani Prezydentowa prosi o cytrynkę”.
 
Nasze zaskoczenie było nie mniejsze, gdy Maria Kaczyńska, szczerze zmartwiona tym, że Aneta może się przeziębić w sukience z krótkim rękawem, gotowa była natychmiast słać po szal dla niej. Tę propozycję ponawiała co najmniej trzykrotnie. Jak troskliwa, kochająca Mama. Dała za wygraną, gdy Aneta solennie Ją zapewniła, że nie jest jej zimno.
 
Tak trudno o tym wszystkim wspominać, gdy tamte obrazy są tak świeże w naszych głowach – powtarzamy sobie w naszych prywatnych rozmowach i nie potrafimy uwierzyć, że już nigdy nie usiądziemy z Marią Kaczyńską do wywiadu, który okazał się jednym z najmilszych w naszej dziennikarskiej pracy. Rzadko kto jest bowiem gotowy, by odpowiedzieć na wszystkie pytania, a potem nie usuwać odpowiedzi w trakcie autoryzacji. Do  rzadkości należą też rozmówcy, którzy robią co mogą, by odpowiadać na pytania jak najpełniej, jak najzabawniej, jak najbardziej anegdotycznie.
 
Reklama
- Zdumiała mnie jej bezpośredniość. Prezydentowa bez najmniejszego grymasu wiele minut pozowała, pozwalała się ustawić,  wręcz prosiła o sugestie, jak ustawiać się przed obiektywem – dodaje Tadziu. A przecież nasz fotoreporter pozwalał sobie na takie „ekscesy”, jak delikatne przesuwanie Pierwszej Damy w inne miejsce czy poprawianie Jej rąk. 
 
Ciepło, serdeczność, bezpośredniość emanowały od Niej od pierwszej minuty. - Oj, a ja tak po domowemu - powitała nas od drzwi, gdy dostrzegła, że jedno z nas jest w klasycznej sukience, a drugie w garniturze. Ale i „po domowemu” wyglądała pięknie. Mimo niewielkiego wzrostu, miała bardzo ładną, filigranową figurę, świetną fryzurę. Imponowała niewymuszoną elegancją. Tłumaczyła, że od lat jest wierna prostocie i klasyce, i tylko czasem wychodzi z niej „sroka” kochająca błyskotki. Rzeczywiście, w trakcie spotkania z nami, ale potem na wielu zdjęciach archiwalnych, dostrzegliśmy, jak pięknie miała zawsze dobrane kolczyki, wisiorki, bransoletki. Wystarczył Jej jeden rzut oka na sukienkę Anety, by stwierdzić: - Dobry wybór, na różne inne okazje wykorzysta pani do niej broszkę, apaszkę albo korale i za każdym razem poczuje się pani tak, jakby zakładała nową sukienkę. Gdy tak mówiła to z uśmiechem, Aneta czuła się onieśmielona, wręcz zawstydzona.
 
Po kilku minutach wywiadu po naszych wcześniejszych obawach nie pozostał ani ślad. Poczuliśmy się w Pałacu Prezydenckim jak u siebie. Pani Prezydentowa miała dar zjednywania sobie ludzi. Nie kryła, że studia na kierunku transport morski wybrała głównie dlatego, że marzyła o podróżowaniu po świecie. Jakim strasznym paradoksem stała się podróż do Smoleńska w sobotę, 10 kwietnia! A właściwie do Katynia, gdzie przed laty zginął jej stryj, Witold Mackiewicz…
 
Pani Prezydentowa zaskoczyła nas po raz kolejny, gdy, zagadnięta przez Anetę o bransoletkę z motywem fortepianowej klawiatury, którą miała na nadgarstku, powiedziała: „Mogę ją pani ofiarować”. Po czym bezceremonialnie zdjęła bransoletkę z ręki i dała Anecie w prezencie. To był gadżet z okazji Roku Chopinowskiego, ale jakże ważna teraz pamiątka.
 
Gdy ofiarowaliśmy Jej album wydawnictwa „BOSZ” z pracami Zdzisława Beksińskiego, natychmiast zaczęła go przy nas oglądać  i wspominać Sanok, Bieszczady, swój kurs hiszpańskiego w Ustrzykach Górnych, jeszcze w czasach studenckich. Zaplanowany na godzinę wywiad sama przedłużyła o prawie pół godziny. „Chodźcie państwo, pokażę wam kilka sal”, powiedziała, po czym przeszła z nami do przepięknej Sali Białej, skąd najlepiej widać ogrody w Pałacu Prezydenckim. I trzeba było mieć Jej figlarność w zachowaniu, by puścić do nas oko i poprowadzić do sąsiedniej jadalni, mówiąc przy tym, że za chwilę Prezydent z oficjalnymi gośćmi usiądzie do obiadu, ale nas zaprosi przy innej okazji. Odwiedziliśmy też salę ze słynnym, często pokazywanym w telewizji stolikiem i kanapą, gdzie Lech Kaczyński przyjmował oficjalne delegacje. „O, tu zawsze siada mój mąż, tu ja, tam głowa państwa, którą podejmujemy, a tam jego małżonka” – pokazywała Pierwsza Dama.
 
Było dla nas pewnym zaskoczeniem, gdy pod koniec spotkania, uznając, że tak ładne wnętrza Sali Białej nie zostały jeszcze uwiecznione, zaproponowała dodatkowe zdjęcia. Prawie się wzruszyliśmy, gdy bez większych ceregieli Pani Prezydentowa poprosiła Izabelę Tomaszewską, by ta przyniosła Jej torebkę. Po chwili skromna, skórzana torba wylądowała na antycznym fotelu, a Prezydentowa kilkoma ruchami przed zabytkowym lustrem poprawiła makijaż i - promiennie się uśmiechając – stwierdziła, że jest gotowa do zdjęć. To się nazywa mieć klasę i dystans do siebie!
 
Gdy kilka dni po wywiadzie Maria Kaczyńska wspólnie z Izabelą Tomaszewską autoryzowały tekst, nie usunęły największych „smaczków”. Poprosiły o dopisanie w kilku odpowiedziach dodatkowych zdań, których Prezydentowa nie dopowiedziała w trakcie wywiadu. Obie były wymagające i nieustępliwe, kilka godzin on-line autoryzowaliśmy zdjęcia i tekst. Doszło do krótkiego spięcia z Izabelą Tomaszewską, gdy Aneta nie chciała zamieścić w VIP-ie zdjęć Marii Kaczyńskiej z księciem Karolem i Kamilą Windsorami w Pałacu Prezydenckim. Argumenty VIP-a zostały przyjęte, zespół protokolarny z propozycji się wycofał.  Pani Izabela poprosiła o PDF-y  złożonych już stron. Była profesjonalistką, nad wszystkim czuwała do końca. Miała  jednak tę wspaniałą cechę, że chciała widzieć i wiedzieć, ale niekoniecznie ingerować.

Kiedy się żegnaliśmy, słowa „do zobaczenia w Rzeszowie” zdawały się być tak oczywiste i naturalne... Ale, niestety, dziś pochylamy nisko głowę, mając świadomość, że Marii Kaczyńskiej, Izabeli Tomaszewskiej, Pawła Wypycha, ks. Romana Indrzejczyka nie ma już wśród nas.
 
A to nie wszystkie ofiary katastrofy pod Smoleńskiem, obecne w marcowo-kwietniowym numerze VIP-a. Opublikowaliśmy w nim dwugłos na temat parytetów dla kobiet. W roli przeciwniczki parytetów szybko obsadziliśmy Grażynę Gęsicką, posłankę z Podkarpacia, szefową Klubu Parlamentarnego PiS. Jak się okazało za kilka tygodni – kolejną ofiarę katastrofy. Z prośbą o namiary na którąś ze zwolenniczek parytetów w jego klubie, Jaromir zwrócił się do posła Tomasza Kamińskiego, szefa podkarpackiego SLD. Za dwie minuty miał w komórce wizytówki Joanny Senyszyn i Izabeli Jarugi-Nowackiej. Wybraliśmy Senyszyn. A gdyby padło na Jarugę-Nowacką, tamten numer VIP-a byłby jeszcze bardziej „smoleński”...

KOMENTARZE

Brodka w Filharmonii Podkarpackiej

Brodka Clashes Tour ? to hasło trasy koncertowej, podczas której Monika Brodka promuje...

Kolorowe etapy życia Angeli Gaber

Kiedy wchodzi na scenę, świat dookoła przestaje istnieć. Przykuwa słuch oraz wzrok...

Europejski Stadion Kultury w Rzeszowie. Start 22 czerwca!

20 projektów, 38 wydarzeń, 9 koncertów...

Wreszcie jest! Wspólny bilet na autobus i pociąg w Rzeszowie

Od tych wakacji będzie można wreszcie na jednym bilecie podróżować pociągiem Przewozów Regionalnych i autobusami miejskimi. Pozwala na to umowa, którą w tym tygodniu podpisali:...

Z Rzeszowa do Kołobrzegu autobusem przez całe wakacje

Od piątku, 23 czerwca codziennie będą kursować autobusy z Rzeszowa do Kołobrzegu. Bilet na tej trasie kosztuje 99 zł, podróż trwa 14 godzin 35 minut.

zobacz więcej
Reklama

Odeszli w 2018 roku...

Wspominamy znanych mieszkańców Podkarpacia, zmarłych w ostatnim roku. Wszystkich pożegnaliśmy ze smutkiem...

100 lat niepodległej Polski. BIZNESiSTYL.pl "Na Żywo"

100 lat temu Polska odzyskała niepodległość...

Politolog o wyborach samorządowych 2018. W Rzeszowie PiS liczył na więcej!

Z dr. Pawłem Kucą, politologiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Aneta Gieroń

Jak się kiedyś bawił Rzeszów! Kultowe "Piekiełko" i inne lokale

Z Januszem Pawlakiem i Agnieszką Skowron-Wilusz, autorami książki "Rzeszowskie Piekiełko. ABC powojennych i PRL-owskich lokali", rozmawia Idalia Stochla

Władysław Ortyl oficjalnym kandydatem na marszałka województwa

W poniedziałek, 19 listopada odbędzie się pierwsza sesja sejmiku podkarpackiego, na której wybrany zostanie nowy zarząd województwa oraz prezydium sejmiku. Jak potwierdzają...

Reklama

Pogranicznicy na koniach tylko w Bieszczadach. Już od 20 lat

W tym roku mija 20 lat służby patroli konnych Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. To jedyna taka formacja w szeregach pograniczników w Polsce, a przy tym ważne uzupełnienie...

Wiesław Myśliwski o pamięci. O niej mowa także w "Uchu Igielnym"

"Najwięksi pisarze nie napisali wcale wielu książek - powiedział pięć lat temu w Rzeszowie Wiesław Myśliwski. I dodał: To ostrzeżenie skierowałem przede wszystkim...

Japonia w Przemyślu - dla Tokio jedna z najlepszych na świecie

Antoni Adamski: Ten pokoik z korytarzem - całość o metrażu mieszkania M-3 - to cały wasz lokal?

Skacząc po głowie Innym Kobietom, niszczycie nie tylko fryzurę, ale i psychę!

Anglicy prosto z Oxfordu donoszą, że o 40 proc. wzrosło w Internecie wyszukiwanie znaczenia słowa TOXIC, czyli toksyczny. Ludzie przerażeni...

II tura wyborów 2018. Wśród przegranych wieloletni samorządowcy

Po II turze wyborów samorządowych na Podkarpaciu obok największych wygranych: Wojciecha Bakuna w Przemyślu, Tomasza Matuszewskiego w Sanoku, czy Jacka Wiśniewskiego...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 59

VIP Biznes&Styl Nr. 59
w numerze m.in.:

VIP Biznes&Styl Nr. 59 • Sprężyny gazowe z FA Krosno • Ratowanie cerkwi w Baligrodzie • Lasowiak, co leczy serca i rozwija nowe technologie • Japońskie roboty i ręczna robota w Hucie Szkła w Jaśle • 100 lat niepodległej Polski
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.