Reklama

Bogusława Świątoniowski - oswajanie życia na podkarpackiej wsi

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 06-05-2013

fot. T. Poźniak

fot. T. Poźniak

Halifax  w Kandzie i Rakszawa, wieś w pobliżu Rzeszowa. Dwa krańcowo różne światy, a jednak z elementem wspólnym. Bogusława Świątoniowski próbuje łączyć ogień z wodą, wychowana w Rakszawie, ale wykształcona i ukształtowana w Halifaxie, po latach spędzonych na emigracji, wraca do Rakszawy. Tutaj od kilku lat zaklina rzeczywistość. Tworzy farmę edukacyjną, remontuje starą owczarnię na warsztaty zajęciowe i… udaje, że nie zauważa tych uśmieszków za swoimi plecami. -  Życie oferuje albo blokuje różne możliwości. Możemy żyć „bezpiecznie" według utartych schematów, w układach rodzinnych i społecznych dających nam iluzyjne poczucie bezpieczeństwa, ale są też osoby, które chcą wyjść poza te normy. I ja taka jestem – mówi Bogda.

Ona sama żartuje, że realizuje się tylko w działaniu, a bycie społecznikiem w jej rodzinie, to długa tradycja. Taki był dziadek, matka, ojciec, wuj i kilka innych jeszcze osób. – I to chyba najlepsze wytłumaczenie dla decyzji, jaką podjęłam kilka lat temu, gdy uparłam się, że coś będę robić na polskiej wsi, w Rakszawie, gdzie się wychowałam, a gdzie co raz zderzam się z rzeczywistością, której nie potrafię już zrozumieć, bo za długo mieszkałam i pracowałam w Kanadzie – opowiada Bogusława Świątoniowski.
 
Takie trzymanie głowy w chmurach, ale z nogami mocno stąpającymi po ziemi, towarzyszy jej od zawsze. Bo co z tego, że w domu rodzinnym było biednie, że mieszkała w Rakszawie, a uczyła się w II LO w Łańcucie. Podskórnie czuła, że ten świat na nią czeka, jest na wyciągnięcie ręki, tylko musi się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć. Była nastolatką, gdy próbowała swoich sił w legendarnym teleturnieju „Wielka Gra”, pisała opowiadania, reportaże, startowała do wszystkich możliwych konkursów. W końcu miała na tyle dużo szczęścia i talentu, że wygrała ogólnopolski konkurs na reportaż, w którym główną nagrodą była podróż od Moskwy po Mur Chiński.
 
- Lata siedemdziesiąte, maturalna klasa, ja w jednych szpilkach, które zniszczyłam gdzieś na szynach tramwajowych w Ałma-Acie, w pantoflach kończąca swoją podróż, bo nie miałam w czym chodzić, ani za co kupić sobie nowych butów w mojej podróży życia, ale absolutnie szczęśliwa, bo wyrwałam się w świat – śmieje się do wspomnień Bogda. – Już wtedy wiedziałam, że chcę inaczej. Czy to była odwaga? – zastanawia się. – Raczej nie. Bycie odważnym jest rzeczą względną, bieda mobilizuje, często nie zostawia miejsca na strach.

Podobnie było kilka lat później, gdy po raz pierwszy wyruszyła do pracy w austriackim Linzu. Słabo znała niemiecki, nie miała konkretnej pracy, ale chciała zmian. Wtedy w Polsce była niekończąca się beznadzieja. – Człowiek raz spróbuje, i albo się zachwyci, albo zrazi. Ja należę do osób, które wszędzie na świecie czują się dobrze – opowiada Bogda. – Chciałam się uczyć, pracować, chciałam lepszego życia. Miałam już wtedy męża i córkę, zaryzykowaliśmy i w trakcie drugiego wyjazdu trafiliśmy do Austrii razem. Przez kilka miesięcy był obóz dla uchodźców, w końcu wyjazd do Kanady i okolice Halifaxu jako miejsce, które miało stać się dla nich szansą na lepsze życie.
 
- Ludzie tacy jak ja, postrzegają życie jako niesamowity potencjał do wzrostu i rozwoju. Wszystkie przeszkody i blokady stymulują u mnie niesamowitą chęć do pracy i kreatywności, a tym samym przejście do wyższego poziomu intelektualnego, duchowego, jednym słowem do samorealizacji, osiągnięcia optymalnego własnego potencjału – tłumaczy Bogda. – W dodatku gdziekolwiek znalazłam się na świecie, zawsze bardzo naturalnie dążyłam do nawiązania więzi z ludźmi i angażowania ich w moje poczynania.
 
Studia biznesowe i po nocach wkuwany angielski

Tak właśnie dzieje się w Halifaxie. Młoda Polka z mężem i małym dzieckiem, znająca ledwie kilka słów po angielsku upiera się, że musi studiować. Mały pokoik do mieszkania, bieda, a ona przez siedem miesięcy całymi nocami wkuwa słówka i przepisuje zdania po angielsku. Po kilku latach, gdy będą opuszczali tamten pokoik, do śmietnika trafi kilka olbrzymich worków z przepisywanymi zdaniami po angielsku.
 
- To oczywiście był pierwszy, najtrudniejszy etap, po którym już spokojnie porozumiewałam się po angielsku, ale ta angielszczyzna była bardzo kiepska – wspomina ze śmiechem. Musiała być jednak przekonywująca i ambitna, bo udało się jej dostać na studia biznesowe na Mount Saint Vincent University w Halifax. Dlaczego akurat zarządzanie, a nie wymarzone studia medyczne? – Te ostatnie były nierealne, za słabo znałam język, w dodatku Kanadyjczycy szybko mi wytłumaczyli, że najszybciej dobrze płatną pracę uda mi się znaleźć właśnie po studiach biznesowych – opowiada. Na Dalhousie University w Halifax zdobyła tytuł magistra.
 
- W Kanadzie zawsze tęskniłam za Polską, to było coś w rodzaju idealizowania miejsca, w którym spędziłam dzieciństwo i młodość. Upływały lata, a w mojej głowie powstawały tylko  te najlepsze polskie obrazy.  Jednocześnie miałam świadomość, że wyjazd do Kanady był jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. W Halifaxie ukształtowałam się jako człowiek, ugruntowałam swoją wiedzę, zobaczyłam, jak można pracować, budować relacje międzyludzkie, jak można zmieniać rzeczywistość – twierdzi Bogda Świątoniowski. – Bez tego, co tam zdobyłam, nie  miałabym odwagi i wiedzy, by próbować zmieniać rzeczywistość na polskiej wsi.
 
Przedsiębiorczość zakodowana w genach
 
Do tego trzeba jeszcze dodać rodzinną przedsiębiorczość zakodowaną w genach. – Ojciec mojej matki jak na przedwojenne realia była bardzo pracowity i światły, prowadził młyn, miał szynk, interesował się tym, co działo się w Polsce i na świecie. Po wojnie na wsi było biednie, rodzice szukali dla siebie szansy na zachodzie Polski, na ziemiach odzyskanych, w końcu zdecydowali się na powrót do Rakszawy i pracę w rodzinny gospodarstwie – opowiada Bogda.
 
Reklama
– Ale  podobnie jak ja, realizowali się w działaniu i kontaktach z ludźmi. Mama ukończyła liceum, bibliotekarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, tworzyła pierwsze koło gospodyń wiejskich w Rakszawie, w trakcie żniw organizowała we wsi dzieciniec, gdzie dzieci miały opiekę na czas, gdy rodzice pracowali na roli. Ojciec ukończył technikum rolnicze, próbował przekonywać na wsi do uprawy nowych odmian roślin, dokształcania się, wprowadzania zmian w gospodarstwach. Po wielu latach, w XXI wieku z kolei ja się uparłam, że warto pracować u podstaw i pokazywać ludziom, że można żyć inaczej.

W swoim życiu zawodowym wielokrotnie zaczynała wszystko od początku i lubi takie wyzwania. Tak toczy się jej życie, że są w nim okresy bardzo intensywnej pracy, spokojnej stabilizacji i znów diametralnej zmiany. W Kanadzie się do tego przyzwyczaiła. Pamięta, jak po skończonych studiach udało się jej dostać pracę w kanadyjskim ministerstwie finansów. Stabilna, dobrze płatna posada, ale ogromnie absorbująca, wymagająca pełnej dyspozycyjności i związana z częstymi wyjazdami. W końcu rodzina zaczęła na tym mocno cierpieć i trzeba było się zdecydować, albo bardzo dobre pieniądze, albo czas poświęcony na wychowywanie coraz starszych dzieci. Wybrała rodzinę, ale bynajmniej nie zrezygnowała z siebie. Zajęła się biznesem, wróciła do swojej pasji z młodości, czyli medycyny naturalnej. Z Polski od zawsze pamiętała, jak ojciec zbierał zioła, robiło nalewki, mikstury do masaży.

- Uważam, że połączenie wykształcenia i praktyki biznesowej ze sporą wiedzą o zdrowym stylu życia daje człowiekowi szanse na osiągnięcie wewnętrznej równowagi – tłumaczy.
 
- W tamtym czasie intensywnie szkolę się z jogi, z akupresury, mam coraz więcej doświadczenia i coraz bardziej podoba mi się nowa działalność. Do tego dochodzą studia i kursy na University of Wisconsin w Stevens Point w Stanach Zjednoczonych z bardzo dobrymi zajęciami i wykładami z wellness. Z tą uczelnią związana jestem do dziś, co jakiś czas prowadzę tam wykłady. Sama zaś wiedza z wellness stał się dla mnie równie ważna jak ta ze studiów biznesowych. 
 
Wellness, czyli nie fanaberia, ale konieczność

Wellness oznacza równowagę umysłu, ciała i ducha. By taką osiągnąć, ważne jest życie w czystym środowisku, spożywanie naturalnej żywności, bycie aktywnym fizycznie, zachowanie balansu pomiędzy życiem zawodowym i rodzinnym oraz umiejętne podtrzymywanie relacji międzyludzkich, czy rozwijanie wiary religijnej. Właśnie wellness, czyli umiejętny styl życia po raz pierwszy na dłużej ściągnął Bognę Swiątoniowski do Polski. Przez kilka lat w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie na kierunku zdrowie publiczne prowadziła zajęcia. Wtedy też poważnie pomyślała, by zrobić coś konkretnego w Rakszawie, by związać się z Polską na dłużej. Początkowo planowała stworzenie domu opieki dla osób starszych, rozważała prowadzenie dużego gospodarstwa agroturystycznego, pomysłów było kilka.
 
Tym bardziej, że miejsce piękne, położone blisko Rzeszowa i Łańcuta, w dodatku z domem, który od kilku lat powstawał na zrębach jeszcze przedwojennej stajni i stodoły. Gdy dziś wchodzi się do przestronnego siedliska, nawet  najmniejszych skojarzeń nie ma z obskurną przeszłością, powstał nowoczesny polski dom, po którym kręcą się koty, pies, przez okno zagląda gęś, a na prawdziwie kaflowym piecu pyrka czajnik.

- W ostatnich latach sporo się też nauczyła o polskiej prowincji. Marzenia zderzyłam z rzeczywistością i chociaż mocno się poobijałam, nie należę do osób, które się poddają – śmieje się Bogda. – Wiem, że na pewno  nie chcę przypadkowych ludzi w moim domu. Chcę przyciągnąć ludzi zainteresowanych zdrowym stylem życia, ekologią, kontaktem z naturą i życzliwymi, budującymi relacjami międzyludzkimi. Oferuje unikatowe metody redukcji stresu, radzenia sobie z zaburzeniami psychofizycznymi spowodowanymi brakiem kontaktu z naturą dla dorosłych i dla dzieci- wszystko to w kontekście codziennych obowiązków w gospodarstwie ekologicznym.  

Farma ekologiczna z prawdziwego zdarzenia
 
Powoli wszystko idzie w dobrym kierunku i to miejsce zamienia się w coś na wzór farmy ekologicznej, jakich wiele widziałam choćby w Niemczech. Powoli remontuję dużą owczarnię, gdzie będzie znakomita sala na warsztaty w ramach farmy, do tego mam spory kawałek ziemi przystający do rzeki, pięknie porośnięty, z wiatą, gdzie za kilka miesięcy mam nadzieję zawitają pierwsi goście.
 
Bogda Świątoniowski nie rezygnuje też ze swoich społecznikowskich aspiracji. Od początku pobytu w Polsce była uparta, by zmieniać, reformować, kształtować wiejską rzeczywistość i choć kilka razy mocno dostało się jej po głowie, nie odpuszcza.
 
- W każdym społeczeństwie praca u podstaw jest najważniejsza, tyle tylko że nie przynosi szybkich fajerwerków, a wręcz odwrotnie, wymaga anielskiej cierpliwości i długiego czasu. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi ani jednego, ani drugiego – mówi.
 
Bogda doskonale wie, że życie na polskiej wsi często wiąże się z beznadzieją, brakiem pracy, szans i perspektyw, do tego dochodzą liche gleby jak np. w Rakszawie i zdeterminowana młodzież, która jedyną dla siebie szansę na lepsze życie widzi w wyjeździe za granicę. – Początkowo wydawało mi się, że to można szybko, spektakularnie odmienić, miałam pomysły na spółdzielnie pracy, zielone szkoły, ale coś co mi się wydawało oczywiste, już nie było takie oczywiste dla innych i łatwe do zrealizowania. Teraz już wiem, że na wsi wszystko dzieje się powoli, latami, najpierw trzeba tłumaczyć, edukować, a dopiero na końcu dokonywać rewolucji, choć ta w wiejskiej mentalności nigdy nie jest mile widziana – dodaje Bogda.
 
Ona sama swoje największe nadzieje wiąże z farmą ekologiczną, która powoli zaczyna żyć, było kilka spotkań, na które przyjechali goście z Rzeszowa, Warszawy, Krakowa, kilka miejscowych osób też się pojawiło i tak powoli zmienia się ta polska rzeczywistość w trochę większej odległości niż kilka kilometrów od Rzeszowa.
 
- Niczego w swoim życiu nie wykluczam. Moja córka kończy właśnie doktorat z immunologii w Stanach Zjednoczonych, syn kształci się na studiach wokalnych w Kanadzie. Co będę robić za kilka lat? Bardzo chciałabym działać w Rakszawie, ale być może będę wspierała karierę wokalną syna. Nie wiem, wszystko może się zdarzyć. Przy czym uważam, że ta gotowość podejmowanie zmian w życiu, umiejętność adaptowania się do różnych warunków i sytuacji, są najważniejsze i bezcenne dla każdego. To staram się zawsze przekazywać, także tu w Rakszawie – mówi Bogda Świątoniowski.

KOMENTARZE

Sukcesy przemyskich ikonopisarzy

Przemyśl ikonami i artystami stoi. Dwoje utalentowanych przemyskich pisarzy ikon ? Timour...

Jadalnia - serce domu

Jadalnia powinna być zaaranżowana z największą starannością. W jadalni spędzamy wiele godzin z rodziną...

Oświetlenie w domu

To w głównej mierze od oświetlenia zależy, jak się czujemy w domu i jak je postrzegamy. Powinno doskonale rozpraszać...

Potencjał gospodarczy Podkarpacia

Rozmowa z Grzegorzem Koszelem, starszym menedżerem w biurze Deloitte w Rzeszowie.

Klaudiusz Angerman - zapomniany obywatel Europy

Historia człowieka, który nie bał się marzyć i umiał planować: np. rurociąg gazowy z Rzeszowa do Lwowa lub międzynarodowe drogi wodne łączące Dniestr i Dunaj z Bałtykiem. Czuł się obywatelem...

zobacz więcej
Reklama

Męski alfabet. Witold Mazur, lekarz od "spraw sercowych"

Z dr. n. med. Witoldem Mazurem, kardiochirurgiem...

Nie żyje Franciszek Kosiorowski, były wiceprezydent Rzeszowa

W wieku 69 lat zmarł w niedzielę, 26 stycznia Franciszek Kosiorowski, były prezydent Rzeszowa w latach 2003 – 2005.

Prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu w czwartek w Rzeszowie

W czwartek, 30 stycznia o godz. 17. w klubie LUKR w Centrum Handlowym Millenium Hall spotkanie z prof. Tomaszem Grodzkim. Marszałek Senatu do Rzeszowa przyjeżdża na zaproszenie...

Wyrzućmy auta z centrum. Tak robią nowoczesne miasta na świecie!

Z Maciejem Łobosem i Marcinem Smoczeńskim, architektami i wspólnikami w biurze MWM Architekci z Rzeszowa, rozmawia Aneta Gieroń

Reklama

Jolanta Sawicka od piątku nowym wicewojewodą podkarpackim

Jolanta Sawicka, w ostatnich trzech latach dyrektor OR KRUS w Rzeszowie, od piątku 31 stycznia będzie nowym wicewojewodą podkarpackim. Dotychczasowa wicewojewoda Lucyna Podhalicz z...

Nasza wojna z planetą Ziemia. Felieton Krzysztofa Martensa

Od ponad stu lat tempo, w którym kształtujemy Ziemię zgodnie z naszymi potrzebami, jest oszałamiające. Drapieżny rozwój gospodarczy sprawił, że miliardy ludzi nie znają głodu...

Zwierzęta czują już wiosnę!

Z lek. wet. Radosławem Fedaczyńskim z Lecznicy dla zwierząt "Ada" w Przemyślu, rozmawia Natalia Chrapek

Małgorzata Kidawa-Błońska w sobotę przyjeżdża na Podkarpacie

Kandydatka Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na Prezydenta RP w sobotę, 15 lutego spotka się z mieszkańcami Sanoka, Krosna i Ustrzyk Dolnych. Wybory prezydenckie...

Siatkarze Asseco Resovii z nowym prezesem. Krzysztofa Ignaczaka zastąpił Piotr Maciąg

- Liczę, że sytuacja się odwróci i zaczniemy wygrywać mecze. Wierzę też, że ten spadek formy jest tylko chwilowy –...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.