Reklama

Pedofilia nie dotyczy tylko marginesu społeczeństwa pełnego alkoholu i biedy!

A A A
Z Magdaleną Louis, powieściopisarką z Rzeszowa, rozmawia Aneta Gieroń

Dodano: 22-02-2019

Magdalena Louis. Fot. Tadeusz Poźniak

Magdalena Louis. Fot. Tadeusz Poźniak

Aneta Gieroń: Dokładnie rok po premierze ostatniej książki „Chcę wierzyć w Waszą niewinność”, ukazała się Twoja szósta powieść „Sonia”. I… po „Poli” oraz „Zaginionych”, którymi przyzwyczaiłaś nas do ciepłych, zabawnych sag rodzinnych, tym razem znów bliżej Ci do literackiej publicystyki. Zabrałaś głos w bieżącej dyskusji o pedofilii. Komentowanie rzeczywistości w literaturze stało się dla Ciebie ważne?
 
Magdalena Louis: Dojrzewam jako człowiek i z biegiem lat nadaję sobie coraz większe prawo, by wypowiadać się w imieniu innych, słabszych, często pomijanych i niezauważanych. Ta książka jest też w sporej części utkana z moich wspomnień i zapisków z czasów, gdy pracowałam jako tłumaczka w brytyjskim wymiarze sprawiedliwości. Trzy główne bohaterki: Sonię, Rózię i Laurę, nakreśliłam na podstawie autentycznych zdarzeń.
 
Książka mówi o dramatycznych doświadczeniach nieletnich dziewczynek – ofiar pedofilii. I, co ważne, mówi o pedofilii jako zjawisku, które zdarza się wśród księży, nauczycieli, ale też w tzw. dobrych rodzinach. Jej premiera jest nieprzypadkowa? Bo nie jest tajemnicą, że problem pedofilii powrócił z nową siłą m.in. kilka miesięcy temu w głośnym filmie „Kler”, który obejrzało ponad 5 mln Polaków, jak i coraz częściej pojawia się we wszystkich mediach.
 
„Sonię” zaczęłam pisać w 2013 roku, kiedy temat nie był jeszcze tak „medialny”.  Dwa wydarzenia sprowokowały mnie do przygotowania takiej właśnie książki.  W 2012 roku obejrzałam relację z otrzęsin w gimnazjum salezjańskim w Lubinie. Byłam wstrząśnięta, że zabawa, gdzie nieletnie dziewczynki zlizują bitą śmietanę z nóg dorosłego mężczyzny, bo to, że był on księdzem, ma drugorzędne znaczenie, nie tylko nie oburzyła rodziców, co więcej, matki tych dzieci krzyczały do kamery, że to nic złego. Nie widziały w takim zachowaniu dyrektora szkoły niczego zdrożnego i upokarzającego dla swoich córek, nazywając „zabawy” tradycją. Dla mnie to był absolutny szok, podobny do tego, jaki około 2012 roku przeżyłam w Wielkiej Brytanii, gdy byłam tłumaczem w sprawie, gdzie matka nie chciała uwierzyć, że konkubent molestuje jej dwie córeczki, bezkrytycznie dając wiarę jego wersji. Nawet po zwolnieniu z aresztu, wbrew zakazowi policji, przyjęła mężczyznę pod swój dach, gdzie mieszkały jego ofiary. Te matki ogromnie mnie wtedy zawiodły, chciało mi się krzyczeć. To był czas, kiedy o pedofilii niewiele się w Polsce mówiło, dziś mówi się więcej, ale przeważnie w kontekście księży i Kościoła, tymczasem to jest tragedia, jaka wydarza się w wielu domach, wśród najbliższych. Ofiary znają sprawców. 
 
Rzeczywistość jest brutalna zeszłym roku dziennikarze radiowi przeprowadzili eksperyment, mający sprawdzić, jak dobrze wyedukowane są dzieci, jeśli chodzi o kontakty z obcymi. Wszyscy byli przerażeni, kiedy okazało się, że spośród 10 dzieci, aż 9 nie miało obaw, by oddalić się z placu zabaw z nieznajomym mężczyzną, który kusił obejrzeniem pieska albo kotka.
 
Doskonale wszyscy pamiętamy sprawę Romana Polańskiego i gwałtu na 13-letniej Samanthcie Geimer. Do dziś szokuje mnie zachowanie matki tej dziewczynki, która przywiozła ją do willi Jacka Nicholsona i pozostawiła z dorosłym mężczyzną, który miał ją fotografować. Absolutnie nie bronię Polańskiego, ale nie znajduję żadnego usprawiedliwienia dla zachowania matki. Nieuważność i nieodpowiedzialność dorosłych jest porażająca. 
 
Dzieci pozostają samotne w swojej tragedii, a dorośli mogą liczyć na wsparcie i zaufanie społeczne…

Dlatego dzieciom oddaję głos w „Soni”. Próbuję znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego nie wierzymy dzieciom? Oczywiście, konfabulanci zdarzają się zarówno wśród dzieci jak i dorosłych, ale ten niewielki procent nieletnich, którzy mogą rzucić niesłuszne podejrzenia na dorosłych, nie może przysłonić całego obrazu. Trzeba jasno i głośno o tym mówić, molestowane dzieci dają sygnały, wołają o pomoc, swoim zachowaniem proszą o reakcję, choć nie potrafią tego wypowiedzieć słowami. 
 
I dlaczego nikt nie reaguje?
 
Bo zazwyczaj nie dopuszczamy do siebie myśli, że coś tak strasznego może się dziać wokół nas. A już szczególnie, gdy sprawcą jest osoba ciesząca się zaufaniem i szacunkiem: nauczyciel, ksiądz, opiekun, mentor, w końcu wujek, sąsiad, czy partner matki dziecka. To osoby, którym naturalnie wierzymy i wręcz nieprawdopodobnym jest, że mogą krzywdzić. A jednak krzywdzą. 
 
Tym bardziej, że niebezpieczeństwa nie spodziewamy się w najbliższym otoczeniu. 

Ofiary zazwyczaj znają swoich katów. Przypadkowych porwań czy ataków jest stosunkowo niewiele, przeważnie jest to ktoś z najbliższego otoczenia. Boimy się przybyszów z dalekich krajów, obcych, tymczasem największym zagrożeniem dla naszych dzieci może być ktoś, kogo dobrze znamy. 
 
Ta książka ma „uwierać” nas wszystkich?
 
Dzieci są bezbronne. Pedofilia nie dotyczy tylko marginesu społeczeństwa przesiąkniętego alkoholem i biedą, dotyka wszystkich warstw społecznych. A czy ma „uwierać”? Tak, bardzo bym chciała.
 
W „Soni” zwracasz uwagę na ważną rzecz – monitorowanie pedofilów. W Wielkiej Brytanii to funkcjonuje, w Polsce już nie, a Ty nie pozostawiasz złudzeń, że pedofilię, jak chorobę, można wyleczyć – nazywasz ją orientacją seksualną.
 
Reklama
Nie mam wątpliwości, że pedofilia to orientacja seksualna skierowana na dzieci, nie nadaje się do leczenia jak chorobę, ani jako przestępstwo do resocjalizacji sprawcy. Dlatego tak ważne jest zagwarantowanie bezpieczeństwa dzieciom. Nie mamy wpływu na to, kto jak się zachowa, żeby zaspokoić swoje potrzeby seksualne, ale mamy wpływ na to, co dzieje się z naszymi dziećmi, na co pozwalamy, pod czyją opieką ich zostawiamy itd. W Wielkiej Brytanii wszyscy, którzy zostali skazani za czyny pedofilskie, trafiają do rejestru, a po wyjściu z więzienia muszą systematycznie meldować się na policji. Policja wie, że oni nie przestaną i po odbyciu kary, wrócą do tego, co robili, więc jedynie, co może zrobić, to ich monitorować. Informować także sąsiadów, jeśli mają dzieci w domu, że obok mieszka mężczyzna z wyrokiem za czyny pedofilskie. 
 
To też kolejna Twoja książka, gdzie kobiety absolutnie zdominowały mężczyzn. To one są źródłem zła, ale i siłą napędową oraz jasną stroną życia. Mężczyźni kompletnie za nimi nie nadążają, albo są sprawcami nieszczęść.

Może dlatego, że historia Polski to historia powstań i wojen. Mężczyzna był wiecznie nieobecny, walczył z wrogiem, ginął na wojnie, a kobieta zostawała w domu sama z dziećmi i musiała zaradzić wszystkiemu. Z pokolenia na pokolenia te kobiety stawały się coraz silniejsze. Mocne postaci kobiece w mojej literaturze naprawdę nie są objawem feminizmu, ale tak wygląda rzeczywistość z mojej perspektywy. Od zawsze otaczają mnie wspaniałe kobiety; mocną osobowością była moja babcia, matka, moje siostry, także córka i większość moich koleżanek.
 
W tej historii, która dotyka bardzo bolesnych obszarów naszej rzeczywistości, pojawia się jednak postać, która zdaje się kwintesencją Twojego ukochania jasnej strony życia. Nie sposób nie lubić Eli Srebro.
 
To mój ukłon w stronę amerykańskiego epizodu, który zdarzył się w moim życiu wiele lat temu. Taką Elżbietę Srebro kiedyś poznałam i bardzo chciałam ożywić w książce dowcip oraz nieprawdopodobny urok osoby nie idealnej, ale na pewno wartościowej. Czasem trzeba po prostu „puścić oko” do życia. Tym bardziej, że już chyba naszą narodową specjalnością jest wieloletnia rozpacz po jednej utraconej rzeczy, a zaledwie jednodniowa radość, choćby i z największego sukcesu. Czas zmienić proporcje. Dobro ze złem tańczy od zawsze, warto ten fakt przyjąć do świadomości z nadzieją. 
 
W „Soni” możemy podejrzeć całkiem sporo Twoich nawiązań do pobytu w Nowym Jorku. Znalazło się też wspomnienie rejsu legendarnym TSS Stefan Batory, który już nie pływa z Polski do Ameryki Północnej, a Tobie przed laty udało się jeszcze spędzić dwa tygodnie na Atlantyku w podróży z Montrealu do Gdyni.

Zawsze wiedziałam, że Ameryka, gdzie spędziłam dwa lata, a gdzie wyjechałam jako 19-letnia dziewczyna, musi się znaleźć w którejś z moich książek. Moja mama i siostra przechowują moje listy z Ameryki, jakie do nich słałam w olbrzymich ilościach. Mam nadzieję, że kiedyś moja córka Marysia będzie pokazywać je swoim dzieciom i opowiadać, jak babcia Madzia pisała z Ameryki. 
 
Swego czasu miałam nawet pomysł na książkę poświęconą Ameryce, ale wydaje mi się, że w „Soni” temat został wyczerpany, a samo zjawisko emigracji z Polski do USA jest już tematem nieaktualnym, dużo ciekawsza wydaje się specyfika emigracji do Wielkiej Brytanii. Ten „american dream”, amerykański sen opisany w książce, to zabieg umyślny, mam nadzieję, że zrównoważył nieco dramat dzieci, który jest główną osią fabuły.  
 
Książka powstała nie tylko w czasie, gdy od 5 lat na stałe mieszkasz już w Rzeszowie, ale w zupełnie nowej dla Ciebie sytuacji zawodowej, bo od niedawna jesteś rzecznikiem prasowym i doradcą w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. To oznacza, że na kolejną Twoją książkę przyjdzie nam dużo dłużej poczekać, a sama tematyka diametralnie się zmieni? Czego możemy się spodziewać?
 
Moje koleżanki i koledzy z WSIiZ oczekują, że napiszę zabawną książkę o uczelni (śmiech). Ale mówiąc poważnie, mam ogromną ochotę napisać współczesną opowieść o powrocie do domu polskiej dziewczyny z angielskim narzeczonym po 25 latach nieobecności w Polsce. Na pewno będzie pełna dobrego humoru, bo jest we mnie potrzeba napisania komedii, może nawet trochę „czarnej”. Ostatnie dwie książki były dla mnie bardzo ważne, wymagały ogromnego zaangażowania emocjonalnego, ale każdy, kto zna mnie choć trochę, wie, że uwielbiam się śmiać i biesiadować - chciałabym to wykorzystać do zabawnego skomentowania naszej polskiej rzeczywistości w mojej kolejnej książce. 
 
 
Magdalena Louis, rzeszowianka, która w 2005 roku zachwyciła swoim opowiadaniem "Studnia" Jerzego Pilcha i wyróżniona została w ogólnopolskim konkursie Polityki "Pisz do Pilcha". W 2010 roku ukazała się jej debiutancka powieść - "Ślady hamowania", dwa lata później "Pola", zaś "Kilka przypadków szczęśliwych" w 2014 roku ugruntowało jej pozycję na rynku wydawniczym i zamknęło ponad 20 - letni okres życia spędzony na emigracji w Wielkiej Brytanii. W 2016 roku ukazała się jej czwarta powieść, w całości napisana w Polsce, "Zaginione", wydana przez „Świat Książki”. Rok temu dała się poznać jako autorka zbiór reportaży „Chcę wierzyć w Waszą niewinność”. W lutym 2019 roku wydała swoją szóstą książkę - „Sonię”, w której rozlicza sprawców czynów pedofilskich, ale winą i karą obarcza też najbliższych ofiar. 

KOMENTARZE

Kliknij sobie lajka! Felieton Magdy Louis

Geodeta opowiedział mi historię o pewnym małżeństwie z naszego powiatu...

Rzeszowska premiera "Soni" Magdaleny Louis już 20 marca

W klubie IQ w Wyższej Szkole Informatyki...

"Sonia" Magdaleny Louis - mocny głos w dyskusji o pedofilii

Moja książka nie jest spowiedzią ofiary pedofilii, jest mocnym głosem w dyskusji o pedofilii. Wypowiadam się w imieniu słabszych, pomijanych, niezauważanych. Zleżało mi, by...

Człowiek podpisany. Felieton Magdy Louis

Jak to wszystko ma się do RODO, to ja pojęcia nie mam, ale było tak. W szpitalu na oddziale ratunkowym wszyscy siedzący i oczekujący oglądali telewizor zawieszony nad drzwiami do toalet. Leciał film Pretty Woman...

zobacz więcej
Reklama

Milioner, który dla Puszczy Karpackiej porzucił biznes

Z Antonim Kostką, doktorem geologii, biznesmenem...

Zmarła Laila Arifulina. Tancerka baletowa i choreografka

W środę, 3 lipca, po ciężkiej chorobie...

Duhlowie. Od łapania wszy z huculskich kożuchów do szpitala w Łańcucie

Na starych zdjęciach z rodzinnego albumu szachownica szpitalnej podłogi lśni czystością. W szklanej szafie z instrumentarium chirurga równym rzędem...

Efekt motyla w Cieszanowie. Historia uczy i tylko prawda jest ciekawa

Z Tomaszem Rogiem, historykiem regionalistą, dyrektorem Muzeum Kresów w Lubaczowie, rozmawia Alina Bosak

Mężczyzna od kuchni. Rockman, lekarz, tata

Konrad Baum, lekarz, specjalista neurolog, certyfikowany neurosonolog z zakresu m.in. UDP tętnic szyjnych i domózgowych.Wokalista i gitarzysta zespołu muzycznego DOC. Prywatnie tata Kornela i Niny. W 2017 r. wraz...

Reklama

Dawid "Cygan" Kostecki nie żyje

Nie żyje 38-letni Dawid "Cygan" Kostecki. Znany rzeszowski pięściarz popełnił samobójstwo w Areszcie Śledczym w Białołęce. O śmierci Kosteckiego napisał na Twitterze Mateusz Borek, dziennikarz Polsat Sport pochodzący z Dębicy...

Porsche może mieć każdy, ale rzeźbę już nie!

Z Dagmarą Kowal, marszandką sztuki, właścicielką DagArt Galerie, rozmawia Aneta Gieroń

Dyrektorka uniwersyteckiej biblioteki mistrzynią Polski w triathlonie

Ma stopień naukowy doktora i dyplom MBA IT uzyskany w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, a od niedzieli, 30 czerwca także złoty medal Mistrzostw Polski...

Wszyscy jesteśmy wieśniakami. Folkowisko z Gorajca

Nocą śpiewają i tańczą przy rozpalonych ogniskach. W rytm folkowych melodii powiewają kwieciste chusty i suknie kobiet. Potem wstają skoro świt, by spróbować swoich sił w tradycyjnej ciesielce...

Przedwojenny Rzeszów. Dzieje firmy kupieckiej I. Schaitter i Spółka

Od 1780 do końca 1949 roku działał w Rzeszowie sklep, w którym - jak podkreślali klienci - "można kupić wszystko". Kolejne pokolenia właścicieli zapisały...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 63

VIP Biznes&Styl Nr 63
w numerze m.in.:

Milioner, który dla Puszczy Karpackiej porzucił biznes Tomasz Róg, efekt motyla w Cieszanowie Maria i Marcin Piotrowscy Folkowisko z Goracja Porsche może mieć każdy, ale rzeźbę już nie! Za 2 lata S19 połączy Rzeszów z Lublinem Dzieje firmy kupieckiej I. Schaitter i Spółka Kongres i Targi TSLA EXPO 2019
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.