Reklama

Grzech naszego zapomnienia. Żydzi w Podkarpackiem

A A A
Z Andrzejem Potockim, regionalistą, autorem książki o Żydach w Podkarpackiem, rozmawia Antoni Adamski

Dodano: 03-06-2019

Andrzej Potocki na tle Synagogi Staromiejskiej w Rzeszowie.

Andrzej Potocki na tle Synagogi Staromiejskiej w Rzeszowie.

Antoni Adamski: Kiedy zainteresował się Pan losami Żydów?

Andrzej Potocki: Urodziłem się w Rymanowie, sto metrów od cmentarza żydowskiego. Było to wspaniałe miejsce dla dziecięcych zabaw: opuszczone i tajemnicze. Wśród dzikiej roślinności zachowało się tam jeszcze 800 maceb, w tym najstarsza z 1616 r., otoczona nagrobkami z XVIII wieku. Później przez trzy lata mieszkaliśmy w Rynku, w pożydowskim domu nieopodal synagogi. W końcu lat 60. ubiegłego wieku po raz pierwszy zobaczyłem chasydów. W czarnych chałatach, okrągłych futrzanych nakryciach głowy, z długimi brodami, wydawali się przybyszami z innego oświata. Jak się okazało, była to delegacja z Izraela, której zadaniem było przeniesienie ciała rabina Hirsza Horowitza i jego żony z Rymanowa do Izraela. Jak ustaliłem później, pochowano go na cmentarzu Bnei Brak w ortodoksyjnej dzielnicy Tel Awiwu Kiryat Wyznitz. Rymanowski rabin, potomek cadyków, spoczywa w ohelu cadyków Hagerów. A to dlatego, że Sara, jego żona, wywodziła się z tego rodu. 
Jego syn, ostatni rabin rymanowski Alter Horowitz, trafił do niemieckiego obozu śmierci w Auschwitz. Udało mu się stamtąd wydostać i złapany na Węgrzech znów został przywieziony do Auschwitz. Jego druga ucieczka także się powiodła i dotarł aż do Oradei, gdzie jego wuj był cadykiem. Ponownie ujęty, znów trafił do Auschwitz, gdzie został zamordowany trzy dni przed wyzwoleniem obozu.
 
A później?
 
Moje życie związane było z dwoma wspaniałymi synagogami. Dzieciństwu towarzyszyły ruiny tej rymanowskiej, zbudowanej z rzecznych kamieni, otoczaków oraz z palonej cegły. W bryłę korpusu wmurowano wysmukłą okrągłą wieżyczkę, która mogła służyć jako więzienie dla Żydów (kahał rządził się własnymi prawami). Synagoga została odrestaurowana dopiero po roku 2000, gdy po dziesięcioleciach wrócili tu żydowscy pielgrzymi. Druga to renesansowa synagoga w Lesku i największy w województwie cmentarz żydowski z dwoma tysiącami maceb. 72 z nich pochodzą z XVI -XVII w. W 1977 r. jako dyrektor Bieszczadzkiego Domu Kultury urządziłem w tej synagodze istniejącą do dziś galerię, w której m.in. są eksponowane prace bieszczadzkich twórców. 
 
Opowiadał mi Pan kiedyś o tym, jak Pana matkę uratowali Żydzi.
 
Gdyby postawić pytanie, czy w czasie ostatniej wojny Żyd ocalił życie jakiegoś Polaka, odpowiem twierdząco. Była to moja matka, która 28 czerwca 1940 r. została wywieziona ze Lwowa przez Sowietów za Ural. W Tobolsku spotkała dwie Żydówki, które się nią zaopiekowały. Jedna pochodziła z Warszawy, druga z Łodzi. Jedna była właścicielką pierzyny, druga miała skrzypce. Nie muszę tłumaczyć, jakie znaczenie miała w tamtym klimacie pierzyna. Gra na skrzypcach zaś podnosiła na duchu i pomagała przetrwać. Matka miała wtedy 16 lat i sama - bez ludzkiej pomocy - skazana byłaby na śmierć. Żydówki miały po 19 lat. Ich bezinteresowną dobroć i życzliwość zapamiętała do końca życia.
 
Ilu Żydów mieszkało na Podkarpaciu?
 
W 1870 r. w miastach powiatowych Galicji Żydzi stanowili 42 procent ogółu mieszkańców (rzymscy katolicy kolejne 42 proc., a grekokatolicy prawie 16 proc.). Pod koniec XIX w. w Dębicy, Dukli, Tarnobrzegu odsetek Żydów przekraczał 80 proc. W takich miejscowościach jak Kolbuszowa, Lesko, Lutowiska, Niebylec, Mielec, Przeworsk, Rzeszów, Sanok, Sieniawa, Strzyżów, Sokołów Młp., Tarnobrzeg i Ustrzyki Dolne stanowili ponad połowę mieszkańców. W niektórych Żydzi sprawowali funkcję burmistrza. Nie oznacza to, że żyło im się dobrze. W latach 1881-1910 z Galicji wyemigrowało z powodów ekonomicznych prawie ćwierć miliona Żydów – głównie do Stanów Zjednoczonych. W 1880 r. w Nowym Jorku mieszkało osiemdziesiąt tysięcy Żydów. W 20 lat później było ich tam milion. W Rzeszowie ich liczba spadała z ponad 50 proc. na przełomie XIX/XX w. do 30 proc. w 1939 r., gdy w związku z budową fabryk COP do miasta przybyła kadra techniczna i robotnicy. W roku 1945 ze 140 tys. żydowskich mieszkańców Podkarpacia ocalało ok. 1600 osób. Z 15 tys. żydowskich mieszkańców Rzeszowa ocalało 250 osób. Po powrocie z więzień i obozów, po wyjściu z ukrycia okazało się, że nie są już u siebie. Ich majątki przejęli Polacy. Żydzi wyjechali na Ziemie Odzyskane. Wielu z nich po kilku latach znalazło się w Stanach Zjednoczonych lub w Izraelu, gdzie stowarzyszenie dawnych mieszkańców Reiszy (żydowska nazwa Rzeszowa) liczyło ok. 1500 osób.

Prof. Jan Grabowski z Uniwersytetu w Ottawie oraz Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Warszawie twierdzi, iż do milionów zgładzonych przez hitlerowców w czasie Holocaustu należy doliczyć 200 tys. Żydów zabitych przez Polaków. Co można powiedzieć o tych danych?
 
Trzeba przede wszystkim zadać pytanie, czy są to dane prawdziwe. Jeżeli w czasie okupacji Żyd natknął się na Niemca, to automatycznie skazany był na śmierć. Jeżeli spotkał Polaka, miał szansę przeżycia. W Generalnym Gubernatorstwie (czyli w czterech dystryktach: warszawskim, krakowskim, radomskim i lubelskim) Polacy ocalili ok. 9 tys. Żydów. A to znaczy, że by uratować bliźniego, kładli na szalę życie swoje, swoich dzieci, przyjaciół, znajomych. Za przechowywanie Żyda groziła na terenie Polski kara śmierci. W krajach Europy Zachodniej – grzywna lub kara administracyjna. Sytuacja była nieporównywalna. W ocalenie tych 9 tysięcy było zaangażowanych nawet milion Polaków.

Ilu Żydów zabili Polacy?
 
Przytoczę dane z Rymanowa, gdzie Polacy zabili ich troje, dwóch wydali władzom niemieckim. Nieznane są losy kolejnych dwóch. To zaledwie pół procent przedwojennej ludności żydowskiej tego miasteczka. W skali kraju mogło to być 15 - 30 tys. ofiar. Liczba 200 tysięcy zamordowanych, podana przez prof. Jana Grabowskiego, nie znajduje pokrycia w faktach.  
 
Byli także bohaterowie, takie rodziny jak Józef i Wiktoria Ulmowie z Markowej. 24 marca 1944 r. na skutek donosu niemieccy żandarmi zabili szesnaście osób, w tym ośmioro członków dwóch ukrywających się żydowskich rodzin oraz ośmioosobową rodzinę Ulmów. Wiktoria była w zaawansowanej ciąży, co dla zbrodniarzy nie miało żadnego znaczenia. Wszyscy pozostali Żydzi, ukrywani przez inne chłopskie rodziny w Markowej, ocaleli.
 
Reklama
Nie jest to prawda, gdyż po egzekucji następnego ranka na polach odnaleziono dwadzieścia cztery ciała Żydów. Zostali oni pomordowani  przez samych chłopów – chłopów, którzy ukrywali ich w ciągu dwudziestu miesięcy - pisze Jehuda Erlich. Inna wersja mówi o 28 ofiarach. W niesłychanym zdziczeniu wojennym i powojennym z postawą ofiary za bliźniego (Józef Ulma wzorował się na ewangelicznym miłosiernym Samarytaninie) kontrastował rabunek i zbrodnia. Jedwabne nie należy tu do wyjątków, bo w kilku innych miasteczkach Podlasia doszło do podobnych mordów dokonanych przez Polaków na Żydach. Ale przecież także bardzo znamienny jest fakt zamordowania 16 Żydów w Gniewczynie Trynieckiej koło Przeworska, do którego przyczyniło się kilku miejscowych Polaków.
 
Zbrodni nic nie jest w stanie usprawiedliwić. Motywy mordu w Jedwabnem pokazuje odnalezione w grobie popiersie Lenina. Żydzi musieli dźwigać je w „pochodzie hańby”, jaki poprzedzał ich egzekucję. Ze wspomnień wynika, iż Żydzi stawiali bramy tryumfalne na powitanie Armii Czerwonej i gorliwie współpracowali w komunistami. Po wojnie Żydzi stanowili 20 procent kadr w organach bezpieczeństwa PRL. Byli więc postrzegani jako pełnomocnicy i reprezentanci władzy komunistycznej.
 
Trzeba pamiętać, że przez wieki Żydzi żyli obok Polaków, a jednak osobno. Szukali rekompensaty dla swojego wyobcowania. Dla wielu z nich była to asymilacja. Doskonale wykształceni, w ten sposób wchodzili do elity polskiego społeczeństwa. Występowali z gmin żydowskich, przyjmowali chrzest. W okresie międzywojennym innym sposobem przezwyciężania izolacji były, obce większości Polakom, przekonania komunistyczne. Po triumfalnym pochodzie Armii Czerwonej po 1944 r. niewielka część Żydów weszła do elity władzy „ludowej”, plasując się ponad polskim społeczeństwem. 
 
 
Synagoga przy ul. Słowackiego w Przemyślu. O obydwie synagogi, tę w Rzeszowie, i tę w Przemyślu, nie dbają ani Żydzi, ani Polacy. Fot. Archiwum VIP Biznes&Styl

Czy ta izolacja była przez wieki zjawiskiem trwałym?

Nie, w żadnym wypadku. Nasza historia odnotowała wielu Żydów - polskich patriotów. Wszyscy w Rzeszowie znają postać Leopolda Lisa-Kuli, mianowanego pośmiertnie przez Józefa Piłsudskiego pułkownikiem. Rokrocznie uroczystości patriotyczne odbywają się przed jego pomnikiem na pl. Farnym. Tymczasem zupełnie nieznana jest sylwetka Stanisława Wiktora Reicha (1888-1916). Jego rodzina była uważana za spolonizowaną i bardzo patriotyczną. Stanisław Wiktor był synem rzeszowskiego adwokata i działacza społecznego Samuela. Ukończył I Gimnazjum w Rzeszowie i studia prawnicze na uniwersytecie w Wiedniu. Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do II Brygady Legionów J. Piłsudskiego. Walczył w Karpatach nad Styrem i Stodochem. Zginął dość przypadkowo pod Kostiuchówką na Ukrainie, gdzie kilka miesięcy później rozegrała się jedna z największych bitew Legionów. Najpierw pochowany został na cmentarzu 3. pułku piechoty Legionów nad Styrem. Później jego ciało zostało przeniesione do Rzeszowa i złożone na cmentarzu żydowskim. Uroczystość, która miała miejsce 28  maja 1916 r., stała się wielką manifestacją patriotyczną. Za swe wojenne zasługi Reich został uhonorowany Krzyżem Niepodległości oraz (pośmiertnie) Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari V klasy. Te same odznaczenia otrzymał Leopold Lis-Kula, chowany w 1919 r. z takimi samymi honorami. Lis-Kula był kawalerem, nie miał żadnego wykształcenia, nie zdążył jeszcze założyć rodziny. Reich oddał nie tylko swoje życie, osierocił także rodzinę.
 
Niewiele słyszałem o Reichu. Czyżby w Rzeszowie pamięć historyczna zależała od narodowości, na zasadzie: „o Polaku pamiętamy, iż był bohaterem, o Żydzie pamiętać nie warto”?
 
 Myślę, że panuje u nas pod tym względem pełna „demokracja”, czyli brak pamięci historycznej o mieście. A więc zarówno o Polakach, jak i o Żydach. Muzeum Historii Rzeszowa mieści się przy ul. Baldachówka w dwóch salkach i przedsionku. II wojnie światowej poświęcono jedną gablotkę. Tak jest od chwili założenia w 2002 roku i ta szczupłość miejsca nikomu nie przeszkadza: ani władzom kulturalnym, ani mieszkańcom Rzeszowa. 
 
W Przemyślu historię miasta można obejrzeć w dużej kamienicy rynkowej. Niedługo zostanie ona poszerzona o ekspozycję w drugiej kamieniczce. W Rzeszowie, po wyprowadzeniu Archiwum Państwowego z Synagogi Staromiejskiej, istniała szansa na stworzenie ekspozycji poświęconej historii Żydów. Nikt nawet takiej możliwości nie wziął pod uwagę, choć zbiory judaików są u nas niezłe. Opuszczone synagogi: te największe i najwspanialsze, powoli popadają w ruinę.
 
W siedzibach gmin, np. w Czudcu, Strzyżowie czy Niebylcu, miejscowe władze wykupiły synagogi. Zostały one wyremontowane i służą jako biblioteki. W Rzeszowie tylko Synagoga Nowomiejska pełni funkcję instytucji kulturalnej. W Przemyślu dwie synagogi powoli zamieniają się w ruinę i nikomu: ani Żydom, ani Polakom, nie zależy na tym, by je ocalić.
 
Czy na Podkarpaciu spotykamy się z antysemityzmem?
Nie. Panuje za to inercja. W większości przypadków brak pomysłów na to, co począć z żydowskim dziedzictwem kulturalnym. Nie jest ono nikomu do niczego potrzebne. 

Czy Żydzi wracają do Polski?
 
To rzadkie, pojedyncze przypadki. Takie jak Małki Shacham Doron, izraelskiej nauczycielki i dziennikarki, która w roku 2014 w Rymanowie odkupiła dom przy ul. Sanockiej 2, w którym przed wojną mieszkał jej pradziadek Abraham Stary. Był on radnym miejskim oraz właścicielem kilku piekarni. Małka, co trzeba podkreślić, odkupiła ten dom, a nie zabrała poprzednim właścicielom, którzy weszli w jego posiadanie nabywając tzw. mienie komunalne, które rzekomo nie miało właściciela. W wyremontowanym budynku Małka otworzyła Dom Żydowski, w którym ekspozycja przypomina przeszłość miasteczka ważnego dla religii i kultury obu naszych narodów. Z Rymanowa pochodzi laureat nagrody Nobla Izydor Izaak Rabi. Co roku w styczniu jest też uczestniczką Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu na Podkarpaciu, którego pomysłodawcą i głównym organizatorem jest prof. Wacław Wierzbieniec z Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego, a od 2012 r. włączył się w jego organizację także IPN Oddział w Rzeszowie. W tym roku obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu odbyły się w ponad 70 miejscowościach Podkarpacia.
 

Andrzej Potocki, "Po tak wielu zostało tak niewiele, Żydzi w Podkarpackiem", Wydawnictwo LIBRA.PL, Rzeszów 2019. Książka o Żydach, którzy niegdyś zamieszkiwali tereny województwa podkarpackiego. Jest istotnym przypomnieniem, ale także swoistym hołdem oddanym starszym braciom w wierze. 
 
Publikacja ta pojawia się na rynku wydawniczym 15 lat po swojej pierwszej odsłonie. W tym czasie zyskała znacznie na zawartości merytorycznej systematycznie uzupełnianej w miarę pojawiających się nowych źródeł i efektów badań naukowych. Zawiera ponad 500 zdjęć, w większości unikalnych. To zestawienie dziejów społeczności żydowskiej w 164 miejscowościach województwa podkarpackiego. Społeczność żydowska została unicestwiona przez Niemców w czasie II wojny światowej. Przetrwali ten nieludzki czas nieliczni, przechowani przeważnie przez polskie rodziny, i ci, którzy przeżyli zsyłkę, deportowani przez reżim sowiecki w głąb Rosji. Obecnie w województwie nie ma ani jednej gminy żydowskiej. Pozostało jednak wiele zabytków kultury żydowskiej oraz miejsc Holocaustu. 
 
Książka absolutnie obowiązkowa dla każdego regionalisty, ale też każdego chcącego wiedzieć więcej o Żydach i o ich wkładzie w nasz narodowy, polski pejzaż kulturowy.

KOMENTARZE

Samarytanie z Markowej. Muzeum Polaków Ratujących Żydów

Tragedii, jaka miała miejsce w Markowej...

Malka Shacham Doron: We mnie jest pięćset lat Rymanowa i Krakowa

Z Malką Shacham Doron, pierwszą Żydówką, która od zakończenia II wojny światowej na stałe zamieszkała w Rymanowie, rozmawia Aneta Gieroń

Chasyd kocha podróżnych i ubogich

Ze Zbigniewem Józefem Tobiasiewiczem, Żydem z Jarosławia, rozmawia Antoni Adamski

zobacz więcej
Reklama

Sławna polska Trucking Girl na TSLA EXPO Rzeszów 2019

Iwona Blecharczyk, najpopularniejsza w Polsce trucking girl, będzie jednym z prelegentów Kongresu i Targów TSLA EXPO Rzeszów 2019. Wydarzenie odbędzie się w dniach 10-12 października...

Marek Olszyński, profesor artysta. Moje gryzienie świata

Wyjątkowo niesystemowy z niego człowiek jak na akademika. I jako artysta także wymyka się definicjom. Rozcina i dziurawi płótna, obrazami pokrywa wyciągnięte ze śmietnika przedmioty...

Świat jest straszny, ale ja postanowiłem, że jest piękny

Z Wojciechem Bonowiczem, poetą, publicystą, felietonistą "Tygodnika Powszechnego" i miesięcznika "Znak", rozmawia Aneta Gieroń

Reklama

Dzisiaj współpraca szkół technicznych z przemysłem to konieczność!

Z Jarosławem Augustynowiczem, wicedyrektorem Zespołu Szkół w Gorzycach ds. Centrum Kształcenia Praktycznego, rozmawia Aneta Gieroń

Ks. prof. Michał Heller za sterami samolotu Politechniki Rzeszowskiej

Ks. prof. Michał Heller, kosmolog, fizyk, filozof i teolog, doktor honoris causa Politechniki Rzeszowskiej, laureat Nagrody Templetona i jeden z najwybitniejszych...

Planeta Grety. Felieton Magdy Louis

Greta Thunberg, młodziutka Szwedka, której troska o losy naszej planety wzruszyła i poruszyła wielu zwykłych ludzi na całym świecie, otrzymała 17 września od Amnesty International tytuł Ambasadora Sumienia. Urodzona w 2003...

Ekosystem w trakcie budowy, czyli jak połączyć naukę z biznesem

Rozmowa z Jackiem Kubrakiem, Prezesem Zarządu Podkarpackiego Centrum Innowacji

Leila, ksiądz Przeklasa, Segal... Odeszli w 2019 roku

Do grona tych, których wspominamy, odwiedzając cmentarze w dniu Wszystkich Świętych, dołączyło także wiele postaci znanych z mediów i swojej działalności. Przypominamy ich zatem i my...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.