Reklama

W nauce i biznesie musimy wsiąść do pociągu - czwarta rewolucja przemysłowa!

A A A
Z prof. Jarosławem Sępem, dziekanem Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej, rozmawia Aneta Gieroń

Dodano: 22-07-2019

Prof. Jarosław Sęp. Fot. Tadeusz Poźniak

Prof. Jarosław Sęp. Fot. Tadeusz Poźniak

Aneta Gieroń: Gdy w 2015 roku powstawał Wschodni Sojusz Motoryzacyjny, kolejny klaster przemysłowy obok prawie 20-letniej Doliny Lotniczej, który ma szansę powtórzyć sukces starszego kolegi, wśród założycieli była też Politechnika Rzeszowska. Przemysł motoryzacyjny jest tak ważny dla Politechniki Rzeszowskiej, czy może politechnika jest niezbędna podkarpackiej branży automotive?
 
Prof. Jarosław Sęp: Politechnika Rzeszowska jest potrzebna przemysłowi, ale i przemysł jest potrzebny uczelni. Ta gałąź gospodarki zawsze będzie potrzebować wykształconych kadr inżynierskich, co my staramy się zapewnić, a co nie byłoby możliwe bez kontaktów z przemysłem i możliwości szerokiego poznania się. Przemysł ma także różne potrzeby związane ze współpracą z uczelnią. Poczynając od krótkoterminowych, związanych chociażby z opiniami, czy badaniami zleconymi, po działania długoterminowe, opierające się na projektach badawczych, pracach rozwojowych. Od zawsze staramy się być blisko przedsiębiorstw z Podkarpacia i spora ich część to właśnie firmy z szeroko rozumianego przemysłu automotive.
 
Przed 2015 rokiem, zanim powstał klaster związany z branżą automotive, te kontakty już istniały?
 
Tak, oczywiście. Na Wydziale Mechanicznym Politechniki Rzeszowskim, bo tak do 1988 roku nazywał się obecny Wydział Budowy Maszyn i Lotnictwa, już w 1979 roku została utworzona specjalność Samochody i Ciągniki, która ewoluowała w kolejnych latach i aktualnie mamy kierunek Transport, a jedna z naszych jednostek - Katedra Silników Spalinowych i Transportu - jest wprost dedykowana działalności związanej z szeroko rozumianą motoryzacją i transportem. Dlatego gdy w 2015 roku powstawał Wschodni Sojusz Motoryzacyjny, naturalnym się stało, że Politechnika Rzeszowska, ale też Akademia Górniczo-Hutnicza z Krakowa były w grupie podmiotów założycielskich.
 
Niektórych może to zaskakiwać, bo od zawsze najmocniejsze wydawały się związki politechniki z przemysłem lotniczym, która to branża ma długie i znakomite tradycje na Podkarpaciu.
 
Przemysł lotniczy na Podkarpaciu potrafił się dobrze zorganizować i zrestrukturyzować w ostatnich 30 latach wolnej Polski, ma też wspaniałe, jeszcze przedwojenne tradycje, choć i motoryzacyjnych nam nie brakuje. Wystarczy przypomnieć Autosan w Sanoku, czy produkcję silników samochodowych oraz legendarnych aut Mikrus w PZL Mielec. To dawne dzieje, ale jednak wytwory techniki, które powstawały na Podkarpaciu. Współpraca uczelni z przemysłem lotniczym i motoryzacyjnym istniała właściwie od początku istnienia uczelni, choć niewątpliwie w ostatnich latach zauważalne jest dynamiczne działanie klastra Dolina Lotnicza, który skutecznie promuje się w Polsce, Europie i na świecie. 
 
Pamiętajmy również, że to od obecności WSK Rzeszów w latach 50. XX wieku rozpoczęło się kształcenie techniczne w tym mieście. I nie ma wątpliwości, że przemysł lotniczy  jest naszym wiodącym partnerem, ale motoryzacyjny coraz skuteczniej przyciąga naszą uwagę. 
 
Dolina Lotnicza może być wzorem współpracy, który chcielibyście powielić z Wschodnim Sojuszem Motoryzacyjnym?
 
Na pewno jest to model wart naśladowania, choć niewątpliwie uwarunkowania branży samochodowej są nieco inne. Wytwory branży motoryzacyjnej to większa skala produkcji i nieco inne rozwiązania techniczne wykorzystywane w systemach produkcyjnych. Mówi się, że przysłowiowy kilogram samochodu kosztuje kilkanaście dolarów, natomiast kilogram samolotu kilka tysięcy dolarów.
 
Często też naukowe osiągnięcia wykorzystywane w lotnictwie z czasem adaptowane są do branż automotive.
 
To prawda, choć te rozwiązania są jednak nieco odmienne. Ale, co ciekawe, pewne rozwiązania z zarządzania produkcją motoryzacyjną są coraz częściej adaptowane do przemysłu lotniczego, co pozwala obniżyć koszty produkcji. Ten transfer wiedzy i doświadczenia funkcjonuje więc w obie strony. Politechnika Rzeszowska, kształcąc na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa, przygotowuje specjalistów, którzy bez większych problemów radzą sobie zarówno w przemyśle lotniczym, jak i motoryzacyjnym, bo przecież obie te branże są szeroko rozumianym przemysłem elektromaszynowym.
 
Co potwierdza skład osobowy kadry zarządzającej większości fabryk z branży lotniczej i motoryzacyjnej na Podkarpaciu. Zazwyczaj to absolwenci Politechniki Rzeszowskiej.
 
To zasługa wszechstronności kształcenia na politechnice, o którą bardzo dbamy.
 
I okazuje się, że młodzi absolwenci coraz lepiej radzą sobie także we własnym biznesie. Chociażby Cadway Automotive i Jakub Kocój, także absolwent Politechniki Rzeszowskiej.
 
Tych przykładów jest sporo i na pewno cieszą. Będąc w największych fabrykach na Podkarpaciu prawie zawsze spotykam naszych absolwentów sprzed kilku, kilkunastu lat.
 
Mówiąc o skali współpracy Politechniki Rzeszowskiej z przemysłem lotniczym i motoryzacyjnym, jak układają się proporcje?
 
Kontakty z przemysłem lotniczym są dłuższe i bardziej ugruntowane, ale powstanie Wschodniego Sojuszu Motoryzacyjnego udowadnia, że branża rośnie w siłę na Podkarpaciu i dzięki temu te kontakty są coraz bardziej zażyłe. Tak powstała m.in. Podkarpacka Akademia Motoryzacji - Innowacyjne Szkolnictwo Zawodowe, realizowana od 2018 do 2020 roku w pięciu szkołach technicznych na Podkarpaciu. To też potwierdza, że najważniejsze zadanie przed Politechniką Rzeszowską to przede wszystkim zapewnienie przemysłowi wysoko wykwalifikowanych kadr.
 
Jakich fachowców poszukuje przemysł motoryzacyjny?
 
Oprócz świetnie wykształconych inżynierów, którzy są naszymi absolwentami, niezbędna jest duża liczba osób obsługujących nowoczesne obrabiarki – ich kształcenie odbywa się na poziomie szkół średnich. W biznesie motoryzacyjnym, podobnie jak i w lotniczym, zatrudnienie kształtuje się na poziomie ok. 20 proc. białych kołnierzyków, czyli kadry zarządzającej, i ok. 80 proc. niebieskich kołnierzyków, czyli pracowników operacyjnych. Oczekiwania od naszych absolwentów, to przede wszystkim umiejętność funkcjonowania w rzeczywistości Przemysłu 4.0, gdzie tworzą się systemy cyberfizyczne, gdzie jest powszechna informatyzacja, automatyzacja i robotyzacja systemów wytwarzania, przy czym idzie to w kierunku systemów autonomicznych, które samodzielnie gromadzą, przetwarzają dane i podejmują decyzje. Nasi absolwenci muszą umieć się w tym odnaleźć.
 
Reklama
I rzecz najważniejsza – pracodawcy oczekują dziś od wszystkich absolwentów nieustannej nauki i rozwoju. Wiedza, którą zdobywa się na studiach wyższych, już za kilka lat może się zdezaktualizować - świat tak szybko pędzi do przodu. Jeśli absolwenci nie będą potrafili się uczyć, dostosować do nieustannie zmieniających się warunków, za kilka lat wiedza, jaką zdobyli dzisiaj na wyższych studiach technicznych, może się okazać niewystarczającym atutem.
 
Brzmi złowieszczo, biorąc pod uwagę ubiegłoroczne statystyki czytelnictwa w Polsce, z których wynika, że największe spadki notuje się w grupie osób z wyższym wykształceniem….
 
Zawsze staram się uświadamiać studentom, iż jeśli uważają, że koniec studiów będzie dla nich oznaczał koniec nauki, są w błędzie. Także w trakcie pracy zawodowej będą musieli się rozwijać, choć to będzie już edukacja bardziej ukierunkowana, bezpośrednio związana z zajmowanym przez nich stanowiskiem pracy.
 
I jakie są reakcje?
 
Coraz więcej osób ma tego świadomość. Widać to chociażby po naszych studiach podyplomowych, na które mamy wielu chętnych i często wywodzą się oni z branży lotniczej albo motoryzacyjnej. To cieszy, bo po pierwsze pozwala zweryfikować aktualność wiedzy, jaką podajemy – nikt nie poświęcałby czasu w weekendy za prywatne pieniądze, by uczyć się czegoś, co nie przyniesie mu korzyści w rozwoju zawodowym. Nauczyciele akademiccy w czasie tych spotkań również sporo się uczą. Studenci studiów podyplomowych są najbardziej wymagający, ale i zajęcia z nimi są jednymi z najciekawszych. Bardzo mobilizujące dla wykładowców i słuchaczy.
 
W ostatnich latach mamy konkretne przykłady współpracy politechniki z firmami motoryzacyjnymi na Podkarpaciu?
 
Nasi absolwenci pracują we wszystkich firmach motoryzacyjnych w regionie. To jest ten pierwszy obszar współpracy. Bardzo ważny, bo przypuszczam, że wiele z tych firm, zwłaszcza zagranicznych, nigdy nie zainwestowałoby na Podkarpaciu, gdyby nie miało pewności, że znajdą tutaj wykwalifikowanych pracowników do zadań na średnim oraz wyższym poziomie. Wielokrotnie spotykam się z inwestorami, którzy pytają o uczelnię i na pewno Politechnika Rzeszowska jest ważnym elementem „układanki” inwestycyjnej.
 
Druga kwestia to współpraca ukierunkowana na rozwiązywanie krótkoterminowych problemów: ekspertyzy, badania związane z właściwościami materiałów, badania poszukujące rozwiązań jakiś nagłych problemów. Bywa też, że branża kupuje od nas patent, jak chociażby przekładnię ślimakową opracowaną przez dr. hab. inż. Leszka Skoczylasa z naszego wydziału.
 
I w końcu pole działania, nad którym musimy najwięcej popracować - duże projekty badawcze, które podejmowałyby prace o charakterze rozwojowym.

Zagraniczne firmy niekoniecznie są zainteresowane rozwojem naukowym w kraju, gdzie z ich punktu widzenia ma się odbywać szybka i dochodowa produkcja?
 
Dla firm, także międzynarodowych, najważniejsze są kadry oraz sprawna produkcja, ale przedstawiciele dużego przemysłu coraz częściej dostrzegają w Rzeszowie potencjał na prace rozwojowe. Niekiedy trzeba kilku lat rozmów i powolnego budowania kontaktów, by przez lokalnych menedżerów zachęcać centrale tych firm, które mieszczą się zazwyczaj poza granicami Polski, by chcieli takie decyzje podejmować. To nie są rzeczy proste, bo związane z transferem wiedzy, która dziś jest bardzo pilnie strzeżona na całym świecie. Ale warto to zagospodarować, bo w branży lotniczej okazało się możliwe. Robiliśmy chociażby projekt „Nowoczesne technologie materiałowe stosowane w przemyśle lotniczym” w latach 2008 – 2015, gdzie Politechnika Rzeszowska była liderem, a uczestniczyło w nim 12 uczelni z całej Polski oraz liczni przedstawiciele przemysłu. I, co najważniejsze, wypracowane zostały pewne rozwiania, które z czasem miały zastosowanie. Tak dużego przedsięwzięcia, na taką skalę z przemysłem motoryzacyjnym jeszcze nie mieliśmy, ale na pewno są chęci i potencjał. Tym bardziej, że naszym celem jest uczestnictwo i budowa kontaktów na wszystkich tych trzech poziomach. W pracach rozwojowych dotyczy to chociażby stanowisk do monitorowania emisji zanieczyszczeń, kwestii związanych z badaniem elementów silników spalinowych, czy budową układów wtryskowych Common Rail przy zastoso¬waniu różnego rodzaju paliw oraz wiele innych.

Jeżeli chcielibyśmy się czegoś doczekać, to pewnie samochodu elektrycznego, jaki by powstał we współpracy politechniki z firmami motoryzacyjnymi z Podkarpacia, choć sam bolid z innowacyjnymi rozwiązaniami od kilku lat na uczelni już jest.
 
Większość osób pracujących przy tym projekcie zdobyło fantastyczne doświadczenie, a z czasem zatrudnienie w branży automotive.  Bolid stworzyli studenci różnych roczników przy wsparciu profesorów na etapie projektowania, konstrukcji, powłok. Wiele jest w nim rozwiązań innowacyjnych, wykonanych w laboratoriach uczelni. I jeśli popatrzeć na najbardziej aktywne i najsilniejsze koła naukowe na naszym wydziale, to rzeczywiście mamy dwa lotnicze i jedno motoryzacyjne, co ilustruje naszą największą aktywność.
 
Współpraca na linii nauka – biznes, politechnika – motoryzacja, zawsze ma swoje zalety i wady …
 
Oceniając współpracę nauka – biznes dziś największą przeszkodą jest chyba postępująca biurokratyzacja i konieczność poświęcania bardzo dużej ilości czasu na poruszanie się w meandrach prawnych. Wnioski są skomplikowane, a to wszystko utrudnia i osłabia wzajemne relacje. Komplikacje proceduralne pochłaniają najbardziej deficytowe i cenne zasoby – przede wszystkim czas, którego nie da się odtworzyć. A szkoda, bo ciekawych pomysłów na linii nauka – biznes jest sporo, tylko zbyt często nie udaje się ich w pełni wykorzystać i zmaterializować.
 
Być może zmiana algorytmu finansowania uczelni wyższych, który przymusza nas do zmniejszenia liczby studentów, sprawi, że więcej czasu będzie można wygospodarować na działania nauka – biznes. Sądzę, że nasza współpraca z przemysłem lotniczym jest już dojrzała, z przemysłem motoryzacyjnym w fazie wzrostowo-rozwojowej, która wymaga jeszcze sporego zaangażowania. Jesteśmy na etapie inwestowania czasu, wysiłku i finansów, ale w końcu przyjdzie moment zbierania plonów. Wszyscy w nauce i biznesie, mamy świadomość, że pociąg, który nazywa się czwartą rewolucją przemysłową, pędzi już coraz szybciej i nie można sobie pozwolić, by do niego nie wsiąść.  To jedyna szansa na przyszłość zarówno dla przemysłu, jak i Politechniki Rzeszowskiej.

KOMENTARZE

Leszek Waliszewski - człowiek z branży motoryzacyjnej

Aneta Gieroń i Jaromir Kwiatkowski rozmawiają z Leszkiem Waliszewskim, prezesem zarządu FA Krosno.

O miłości. SERCA SEDNO

Zajmuję się sercem na co dzień, trzymam je w ręku, przecinam i szyję: naczynia wieńcowe, zastawki, aorta, naczynia wieńcowe, zastawki, aorta, naczynia wieńcowe, zastawki... - od dwudziestu lat, dzień jak co dzień. Dwa przedsionki, dwie komory...

zobacz więcej
Reklama

Milioner, który dla Puszczy Karpackiej porzucił biznes

Z Antonim Kostką, doktorem geologii, biznesmenem...

Zmarła Laila Arifulina. Tancerka baletowa i choreografka

W środę, 3 lipca, po ciężkiej chorobie...

Duhlowie. Od łapania wszy z huculskich kożuchów do szpitala w Łańcucie

Na starych zdjęciach z rodzinnego albumu szachownica szpitalnej podłogi lśni czystością. W szklanej szafie z instrumentarium chirurga równym rzędem...

Efekt motyla w Cieszanowie. Historia uczy i tylko prawda jest ciekawa

Z Tomaszem Rogiem, historykiem regionalistą, dyrektorem Muzeum Kresów w Lubaczowie, rozmawia Alina Bosak

Dawid "Cygan" Kostecki nie żyje

Nie żyje 38-letni Dawid "Cygan" Kostecki. Znany rzeszowski pięściarz popełnił samobójstwo w Areszcie Śledczym w Białołęce. O śmierci Kosteckiego napisał na Twitterze Mateusz Borek, dziennikarz Polsat Sport pochodzący z Dębicy...

Reklama

Mężczyzna od kuchni. Rockman, lekarz, tata

Konrad Baum, lekarz, specjalista neurolog, certyfikowany neurosonolog z zakresu m.in. UDP tętnic szyjnych i domózgowych.Wokalista i gitarzysta zespołu muzycznego DOC. Prywatnie tata Kornela i Niny. W 2017 r. wraz...

Porsche może mieć każdy, ale rzeźbę już nie!

Z Dagmarą Kowal, marszandką sztuki, właścicielką DagArt Galerie, rozmawia Aneta Gieroń

Dyrektorka uniwersyteckiej biblioteki mistrzynią Polski w triathlonie

Ma stopień naukowy doktora i dyplom MBA IT uzyskany w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, a od niedzieli, 30 czerwca także złoty medal Mistrzostw Polski...

Wszyscy jesteśmy wieśniakami. Folkowisko z Gorajca

Nocą śpiewają i tańczą przy rozpalonych ogniskach. W rytm folkowych melodii powiewają kwieciste chusty i suknie kobiet. Potem wstają skoro świt, by spróbować swoich sił w tradycyjnej ciesielce...

Przedwojenny Rzeszów. Dzieje firmy kupieckiej I. Schaitter i Spółka

Od 1780 do końca 1949 roku działał w Rzeszowie sklep, w którym - jak podkreślali klienci - "można kupić wszystko". Kolejne pokolenia właścicieli zapisały...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 63

VIP Biznes&Styl Nr 63
w numerze m.in.:

Milioner, który dla Puszczy Karpackiej porzucił biznes Tomasz Róg, efekt motyla w Cieszanowie Maria i Marcin Piotrowscy Folkowisko z Goracja Porsche może mieć każdy, ale rzeźbę już nie! Za 2 lata S19 połączy Rzeszów z Lublinem Dzieje firmy kupieckiej I. Schaitter i Spółka Kongres i Targi TSLA EXPO 2019
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.