Reklama

Ks. prof. Michał Heller - kosmolog, fizyk, filozof i teolog. Kosmiczny kapłan

A A A
Aneta Gieroń, Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 21-11-2012

fot. T. Poźniak

fot. T. Poźniak

Ks. Michał Heller - światowej sławy kosmolog, fizyk, filozof i teolog, profesor Wydziału Filozofii  Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie, pracownik Obserwatorium Watykańskiego, członek zwyczajny Papieskiej Akademii Nauk i wielu towarzystw naukowych. Autor ponad 50 książek matematyczno-fizycznych i kosmologicznych. W 2008 r. został laureatem Nagrody Templetona, jednej z najbardziej prestiżowych i najwyżej na świecie dotowanych nagród dla uczonego, w wysokości ok. 1,6 miliona dolarów, nazywanej też „teologicznym Noblem”, którą w całości przeznaczył na założenie i rozwój Centrum Kopernika w Krakowie.

Aneta Gieroń, Jaromir Kwiatkowski: Księże Profesorze, przyjeżdżając na Podkarpacie, Ksiądz Profesor sięga chyba serdeczną pamięcią w przeszłość, bo tu, w parafii w Ropczycach, zaczęła się kapłańska droga Księdza Profesora…
 
Tak. Jestem w dobrej komitywie z władzami Ropczyc. Czasami, gdy tamtędy przejeżdżam, nie mogę się nadziwić postępowi, który sprawił, że z zapuszczonej mieściny, jaką pamiętam z dawnych lat, Ropczyce wyrosły dziś na ładne, małe miasto. I jest to symptomatyczne w odniesieniu do całej Polski.
Powiedział Ksiądz kiedyś, że zawsze miał tę wadę, iż był zbyt ambitny i chciał zawsze robić rzeczy najważniejsze, a najważniejszymi sprawami ludzkości są religia i nauka.

Dlaczego właśnie one?

To jest oczywiste, że te dwie rzeczy są najważniejsze. Nauka, bo pokazuje, jaki jest świat, ukazuje nam prawdę. Religia zaś decyduje o sensie życia, i to nie tylko życia na tym świecie, ale w ogóle całej wieczności, więc nie może być czegoś ważniejszego niż te dwie rzeczy.
 
Od ponad 50 lat Ksiądz Profesor jest kapłanem, od ponad 40 zajmuje się nauką. Czy religia jest potrzebna nauce? I vice versa - czy nauka jest potrzebna religii?

To są dwie różne sfery działalności i źle jest, gdy się je miesza. Gdy np. w nauce używa się argumentów religijnych jako naukowych,  które mają decydować o słuszności lub nieprawdziwości jakiejś teorii naukowej. To jest błąd metodologiczny, który prowadzi do rozmaitych konfliktów i niepotrzebnych zadrażnień. Niekiedy ludzie mnie pytają, jak naukowo można udowodnić istnienie Trójcy Świętej. Oczywiście, nie można, dlatego, że nauka i wiara to dwie różne sfery poznania i doświadczenia, ale one spotykają się w człowieku, który może być i uczonym, i człowiekiem religijnym. Wtedy w psychice człowieka musi nastąpić pewne zharmonizowanie tych dwóch dziedzin i ono się dokonuje, w pierwszym etapie, przez zrozumienie ich odrębności. Natomiast w drugim etapie następuje pewne zharmonizowanie, dostrzega się, że one obydwie są potrzebne i wzajemnie się dopełniają.
 
Religia jest potrzebna może nie tyle nauce, co człowiekowi zajmującemu się nauką, bo religia daje poczucie sensu. Wiem, po co świat istnieje, skąd się wziął i do czego zmierza. Bez religii nawet nauka byłaby czymś bezsensownym, jakąś ślepą grą z przyrodą, która nie wiadomo dlaczego jest taka, a nie inna. Tymczasem przyroda  jest zrozumiała, jest czymś, co da się badać, w czym jest zaklęta jakaś myśl. I nauka tę myśl rozszyfrowuje.
 
Ksiądz Profesor kiedyś to obrazowo wytłumaczył, mówiąc: każdy uczony, chociaż o tym czasami nie wie, jest człowiekiem, który rozszyfrowuje zamysł Boga zawarty w dziele stworzenia i to jest istota nauki. Czy, badając wszechświat, można gdzieś dostrzec ślady Boga?
 
Zastanówmy się nad słowem „ślad”. Wyobraźmy sobie, że mamy białą taflę śniegu, a na niej odciśnięty butem ślad. Skąd wiem, że to ślad? Bo jest kontrast między odciskiem buta, naruszeniem nieskalanej powierzchni śniegu a całą białą resztą. Gdy myślimy o śladach, chcielibyśmy, żeby także Pan Bóg zostawił taki wyraźny ślad.

Tymczasem czegoś takiego w odniesieniu do Pana Boga nie może być. Dlaczego?
 
Bo śladem Boga jest wszystko. Wszystko zostało przez Pana Boga stworzone i nie ma jakiegoś jednego szczegółu, który byłby bardziej stworzony niż inne, który byłby tym „made by God” (niejako podpisem Boga).

Na ile człowiekowi, zwłaszcza ludziom nauki, udało się zgłębić tajemnice wszechświata? I czy nie trzeba mieć w sobie pokory, żeby dojść do wniosku, iż nie zgłębimy wszystkiego?
 
Niewątpliwie taka pokora jest potrzebna i myślę, że prawdziwi uczeni taką pokorę posiadają. Ona jest niezbędna także w zwykłych badaniach naukowych. Nic tak nie uczy pokory, jak kontakt z nauką. Człowiek zarozumiały to człowiek, który uważa, że wszystko posiadł. Także wszystkie rozumy. Uprawianie nauki udowadnia człowiekowi na każdym kroku, jak jest „głupi”, jak jego wiedza jest niewystarczająca.
 
Czy to, co wiemy o wszechświecie, pozwala człowiekowi lepiej zrozumieć swoje w nim miejsce?

Reklama
Na pewno to bardzo pomaga. Przede wszystkim widzimy swoją małość. Jesteśmy maleńką okruszynką we wszechświecie. Więcej, nasza Ziemia jest zaledwie pyłkiem w świecie innych gwiazd i galaktyk. Nasza galaktyka jest niezauważalna z odległości prawdziwie kosmicznych. Jeżeli porównamy eony czasu, które nas dzielą od Wielkiego Wybuchu – 14 mld lat, a gatunek homo sapiens to zaledwie ok. sto tysięcy lat, to widzimy swoją małość w przestrzeni i przejściowość w czasie. Jesteśmy chwilką w kosmosie. To jedno uczucie. Drugie – to jednak nasza wyjątkowość. Nasz mózg jest niesamowitym urządzeniem. Specjaliści mówią, że skomplikowanie mózgu przewyższa wszystko inne, co jest we wszechświecie. Mózg jest bardziej skomplikowany niż cały wszechświat razem wzięty – z wyjątkiem naszego mózgu. To też nam coś mówi o nas samych.
 
Czy wszechświat jest uporządkowany, czy wręcz przeciwnie – jest w nim dużo „bałaganu”?

Słowa „porządek” i „bałagan” są, powiedziałbym, zapożyczone z mojego prywatnego mieszkania, gdzie bałagan przeważa (śmiech). W odniesieniu do wszechświata są to złe określenia. Wszechświat jest układem dynamicznym, w którym ciągle coś się dzieje, zmienia. Efektem tej dynamiki są zarówno struktury niezmiernie uporządkowane i skomplikowane, takie jak nasz mózg, jak również struktury chaotyczne, które my bylibyśmy skłonni nazwać bałaganem, ale de facto ten chaos daje się opisywać matematycznie. Mamy dziś piękną matematyczną teorię katastrof i teorię chaosu dynamicznego. Wszechświat jest właśnie takim dynamicznym układem, w którym „porządek” i „bałagan” współgrają. Więcej, pewna doza tego „bałaganu” jest niezbędna do tego, żeby mogły istnieć struktury uporządkowane. Dlatego wszechświat jest rzeczywiście przedziwnym tworem.
 
Czym jest wieczność? Czy można ją rozpatrywać w kategoriach czasu?

W starożytności chrześcijańskiej i średniowieczu przeważał pogląd, że wieczność to jest istnienie poza czasem, że Bóg istnieje poza czasem. Natomiast przekonanie, że wieczność to czas istniejący nieskończenie długo, od minus do plus nieskończoności, jest pojęciem nowożytnym, obecnym mniej więcej od czasów Newtona. I my je przejęliśmy do naszej kultury. Ludzie sobie wyobrażają wieczność jako nieskończoną linię prostą. A jak jest naprawdę… Prawdopodobnie jeszcze inaczej. Kiedyś to zobaczymy.
 
Wybitny niemiecki filozof Leibniz mówił: „mój Bóg jest Wielkim Matematykiem”. Na czym to polega, że w matematyce ukryte jest całe skomplikowanie wszechświata?

Nie wiemy, na czym to polega, ale wiemy, że tak jest. Od momentu, kiedy nauka zaczęła wykorzystywać matematykę do badania świata, nauka poczyniła ogromny postęp. Przedtem, powiedzmy - trochę upraszczając – przed czasami nowożytnymi, nauka o świecie sprowadzała się do intuicyjnego wyobrażania sobie pewnych rzeczy. Filozofowie dyskutowali, czy jest tak, czy inaczej. Od momentu, kiedy opracowano zręby metody naukowej, tzn. badanie matematyczne potwierdzane doświadczeniem, postęp stał się kolosalny. Dziś wiemy, że wszystko, co wiemy o wszechświecie, zawdzięczamy metodzie matematyczno-empirycznej. Dlatego w skrócie mówimy, że świat jest „matematyczny”. My nie wiemy, dlaczego tak jest, ale wiemy, że ta metoda skutkuje w badaniu świata, że właściwie trudno byłoby wymyślić jakieś zjawisko, którego nie da się opisać matematycznie.
 
Dlaczego we wszechświecie pojawił się człowiek? W tak „peryferyjnym” miejscu tego wszechświata, a jednocześnie taki skomplikowany?

To samo pytanie ja bym chciał Panu zadać (śmiech). Nie wiemy, dlaczego. O wiele więcej nie wiemy niż wiemy. W tym morzu niepoznanego jest tylko maleńka wysepka tego, cośmy rozszyfrowali. Ale możemy jednak spróbować na to pytanie odpowiedzieć. Człowiek nie mógł się pojawić dużo wcześniej w historii wszechświata i nie mógłby się pojawić dużo później.
 
Dlaczego?
 
Dlatego, że jesteśmy zbudowani z chemii organicznej. Chemia organiczna to jest chemia związków węgla. Żeby mógł powstać węgiel, ewolucja gwiazd musiała trwać kilka miliardów lat. Dopiero w którymś pokoleniu gwiazd węgiel mógł powstać. Czyli wcześniej nie moglibyśmy mieć takiego ciała, jakie mamy. Dużo później też nie będziemy mogli istnieć, dlatego że gwiazdy wypalają się, kończą im się zapasy paliwa. Nasze Słońce ma zapasów paliwa jądrowego jeszcze na jakieś 5 mld lat, ale kiedyś zgaśnie. Kiedy wszystkie gwiazdy zgasną - a nawet nie muszą zgasnąć, wystarczy, że staną się zimniejsze - życie nie będzie mogło istnieć. Ten kryzys energetyczny, o którym dziś mówimy, to „małe piwo” w porównaniu z tym, co kiedyś nastąpi.

Jak ma się cały ten opis do biblijnego obrazu stworzenia świata i  człowieka?
 
Biblia nie jest taką książką jak podręczniki do nauki biologii, kosmologii czy astronomii. Jest to księga religijna, księga doświadczeń ludzkości z Panem Bogiem. Do interpretacji Biblii stosuje się m.in. zasadę tzw. rodzajów literackich. Inna prawda jest w podręczniku historii, inna w powieści, a jeszcze inna w poezji. I tu, i tu jest prawda, tylko poezja zawiera innego typu prawdę, a słowa, bezpośrednia treść jest tylko pewną oprawą, literackim tworzywem. Biblijny opis stworzenia jest symfonią, poematem o stworzeniu świata, w którym autor biblijny, celem wyrażenia bardzo ważnych prawd teologicznych, m.in., że wszystko pochodzi od Boga, użył materiału literackiego, wyobrażeniowego, który był w tamtych czasach dostępny. I tak Biblię należy interpretować. Wśród ludzi, zwłaszcza prostszych, dość modne są interpretacje literalne, dosłowne. Ale to prowadzi tylko do konfliktów i głębokiego niezrozumienia tego, czym naprawdę jest Biblia. To są standardowe rzeczy w teologii. I zawsze mnie dziwi, że to jakoś nie przesiąka do ludzkiej świadomości.

Jak mamy Księdza Profesora przedstawić? Ks. prof. Michał Heller, kosmolog? Kosmologia jest Księdzu najbliższa?

Nie wiem. Sam mam kłopoty ze swoją identyfikacją. W jednej ze swoich książek napisałem, że jestem księdzem i naukowcem, ale mam tylko jedno powołanie.

KOMENTARZE

Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Wystawa w WDK-u

We wtorek, 15 marca, w Wojewódzkim Domu Kultury...

BIZNESISTYL. pl "Na Żywo"

W styczniu po raz pierwszy zaprosiliśmy Was na spotkanie BIZNESISTYL.pl na " Na Żywo". Formuła...

Agnieszki piwo warzone na energii Andrzeja

Że nie będą, ot takimi, zwyczajnymi mieszkańcami Michniowca w Bieszczadach...

Świętuj na Paniadze

W tym roku mija dziesięć lat, od kiedy ul. 3 Maja w dniu swojego święta mieni się całą paletą barw za sprawą koncertów, występów taneczno - wokalnych, wystaw, pokazów i przede wszystkim słynnego już ulicznego jarmarku. Ponieważ tegoroczne święto...

Intensywne warsztaty językowe - pomysł na wakacje?

Jak bardzo efektywna będzie Twoja nauka języka, gdy będziesz mieć z nim kontakt przez trzy godziny dziennie, pięć razy w tygodniu? Jeśli chcesz w krótkim czasie nauczyć się biegle posługiwać...

zobacz więcej
Reklama

Karnawał trwa, więc... hajda na bal!

Karnawał mamy w tym roku długi, więc wypada pobalować. Wypada? Ależ tak...

Kiedy człowiek ma 40 lat, dobrze jest odbyć z ojcem poważną rozmowę!

Z Romanem Bieleckim, dominikaninem, redaktorem naczelnym miesięcznika "W drodze", i jego ojcem, Jerzym Bieleckim, rozmawia Aneta Gieroń

Urodzony w celi śmierci wciąż czeka na sprawiedliwość

Stanisław Wnorowski, elegancki, 72-letni pan. Łagodny wyraz twarzy i brązowe oczy. Po matce. Wzdychali za nią gibcy chłopcy z Przemyśla. Córka oficera – falujące włosy, czarujący...

Mężczyzna od kuchni. O testosteronie barber shopów

Z Arkadiuszem Beresiem, właścicielem Rebell Studio i rzeszowskim golibrodą, rozmawia Idalia Stochla

Reklama

Kliknij sobie lajka! Felieton Magdy Louis

Geodeta opowiedział mi historię o pewnym małżeństwie z naszego powiatu, które tak kochało i obsesyjnie posiadało ziemię, że nawet jemu, zaufanemu geodecie, nie pozwalali po niej stąpać. Regularnie tę parcelę...

Pedofilia nie dotyczy tylko marginesu społeczeństwa pełnego alkoholu i biedy!

Z Magdaleną Louis, powieściopisarką z Rzeszowa, rozmawia Aneta Gieroń

6 lat więzienia dla Anny Habało, byłej prokurator apelacyjnej w Rzeszowie

Na sześć lat kary bezwzględnego więzienia oraz 10 - letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z tworzeniem i egzekwowaniem prawa skazał w poniedziałek...

Rak piersi to nie wyrok. Można z nim walczyć!

Z Haliną Luberą, prezesem Stowarzyszenia "Rzeszowski Klub Amazonka", rozmawia Natalia Chrapek

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 61

VIP Biznes&Styl Nr 61
w numerze m.in.:

Zuzia Górska - pracownia Twórcza w cieniu fredrowskiego zamku Politycy nie mogą ulec pokusie pychy! Jolanta Kluz-Zawadzka - Lekarskie powołanie Śladami Watachy Dominikanin o Drodze św. Jakuba
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.