Reklama

Świat

Czechy: prezydent Zeman chce pełnego wyjaśnienia wydarzeń w Vrbieticach w 2014 r.

Piotr Górecki/PAP
Dodano: 25.04.2021
53405_czechy
Share
Udostępnij
Prezydent Czech Milosz Zeman w niedzielę po raz pierwszy wypowiedział się publicznie o uzasadnionych podejrzeniach, że w 2014 r. za wybuchem w składzie amunicji we Vrbieticach stali rosyjscy agenci. "Jako zwierzchnik sił zbrojnych domagam się użycia wszelkich środków w prowadzonym śledztwie" – zakomunikował.
 
Jeśli udział rosyjskich agentów w eksplozji zostanie potwierdzony, to Federacja Rosyjska powinna zapłacić za akt terroryzmu, na przykład poprzez wykluczenie firmy Rosatom w przetargu na budowę nowego bloku elektrowni jądrowej Dukovany – powiedział prezydent.
 
Podkreślił, że ma pełne zaufanie do czeskiej policji i Prokuratury Generalnej, które prowadzą śledztwo. "Chcę, żeby obywatele Republiki Czeskiej byli w pełni poinformowani o jego wynikach" – dodał.
 
Prezydent poinformował, że śledczy pracują nad dwiema wersjami dochodzenia. "Pierwsza, czyli początkowa, (mówiąca o tym), że do wybuchu doszło w wyniku nieprofesjonalnego obchodzenia się z materiałami wybuchowymi, a druga – że było to działanie obcego wywiadu. Obie te wersje traktuję poważnie i chciałbym, aby zostały one dokładnie zbadane" – stwierdził Zeman.
 
Czeski prezydent powiedział również, że w ciągu sześciu lat od wybuchu, w którym zginęły dwie osoby i doszło do znacznych strat materialnych, w żadnym z dorocznych raportów Informacyjnej Służby Bezpieczeństwa (BIS) nie znalazły się żadne dowody ani zeznania potwierdzające, że rosyjscy agenci byli w magazynach w Vrbieticach. "Nie wynika z tego jednak, że podejrzenia o ich zaangażowaniu są nieprawdziwe" – stwierdził Zeman w wystąpieniu telewizyjnym.
 
Nie skomentował wydarzeń, które nastąpiły w ciągu minionego tygodnia: wydalenia 18 pracowników z ambasady Rosji w Pradze i 20 czeskich dyplomatów z Moskwy. Nie odniósł się także do wyrównania liczby dyplomatów w obu placówkach: do 7 pracowników dyplomatycznych, 25 pracowników administracyjnych oraz 19 lokalnych pracowników.

Milosz Zeman uchodzi za najbardziej prorosyjskiego najwyższego przedstawiciela czeskiego państwa. Wspiera udział rosyjskiego Rosatomu w budowie nowego bloku w elektrowni jądrowej w Dukovanach oraz stosowanie rosyjskiej szczepionki firmy Sputnik V, nawet bez zgody Europejskiej Agencji Leków (EMA). Krytykuje także działalność BIS, szczególnie raporty dotyczące zagrożenia ze strony wywiadów i agentur wpływu Rosji oraz Chin. Od pięciu lat sprzeciwia się nominacji generalskiej dla szefa BIS Michala Koudelki. Rząd zamierza złożyć kolejny wniosek o awans dla szefa cywilnego wywiadu, ale prezydent w niedzielę po raz kolejny zapowiedział jego odrzucenie.
Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy